Stan infrastruktury lotnisk w Palmie na Majorce budzi poważne zastrzeżenia. We wtorek, 24 czerwca, doszło do poważnego incydentu – część sufitu nad strefą odbioru bagażu zawaliła się, pisze hiszpański portal Tourinews. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.

Z sufitu na lotnisku w Palmie na Majorce spadł betonowy gruz i szkło

- Widziałam na ziemi odłamki szkła, gruz i fragmenty ściany, a część z nich nadal leżała na uszkodzonym świetliku – relacjonuje jedna z pasażerek, która przechodziła obok tuż po zdarzeniu.

Incydent wywołał panikę wśród pasażerów i pracowników lotniska, zaskoczonych hukiem spadających elementów konstrukcji. - Gdyby ten gruz spadł na kogoś, mówilibyśmy o tragedii – powiedział jeden z pracowników w rozmowie z „Diario de Mallorca”.

Dochodzenie po zarwaniu się fragmentu dachu na lotnisku

Jak opowiadają świadkowie, w chwili, gdy jedna z pasażerek próbowała zrobić zdjęcie miejsca wypadku, natychmiast pojawili się pracownicy techniczni, którzy uniemożliwili fotografowanie i szybko przykryli gruz plandekami.

Czytaj więcej

Nie przyjeżdżajcie, nie potrzebujemy was - mieszkańcy Majorki w liście do turystów

Zarząd lotniska, spółka Aena, uspokaja opinię publiczną. W specjalnym komunikacie zapewnia, że wszczęto już dochodzenie w sprawie incydentu. Zapowiada też, że wyciągnięte zostaną konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za stan techniczny obiektu.