W wypadku naszego kraju istotną rolę nadal będą odgrywać rynki sąsiednie, ale prognozy wskazują również na duży potencjał wzrostu przyjazdów z Irlandii, Holandii i Finlandii, a także z Korei Południowej i Indii.

Szybciej będzie rósł ruch z zagranicy niż krajowy

Europejski rynek turystyczny w ciągu najbliższej dekady będzie się zmieniał pod wpływem nowych grup podróżnych, coraz lepszych możliwości transportu i zmieniających się kierunków wyjazdów. Z prognozy przygotowanej przez Tourism Economics na zlecenie grupy hotelarskiej Accor wynika, że do 2036 roku popyt na zakwaterowanie w Europie wzrośnie o 32 procent, przekraczając 1,6 miliarda noclegów rocznie.

Głównym motorem wzrostu będą podróże międzynarodowe. W latach 2026-2036 liczba noclegów związanych z przyjazdami zagranicznymi ma zwiększyć się o 42 procent, podczas gdy w turystyce krajowej wzrost wyniesie 24 procent. Oznacza to około miliarda dodatkowych noclegów zagranicznych turystów rocznie w skali Europy.

Na rozwój popytu mają wpływać rosnący dobrobyt na świecie, większa mobilność, poprawa połączeń komunikacyjnych i utrzymujące się inwestycje w infrastrukturę turystyczną. Dzięki tym czynnikom zainteresowanie podróżnych będzie obejmować nie tylko tradycyjnie najpopularniejsze kierunki.

Czytaj więcej

Lublin robi furorę w Holandii. „Wyszukiwania lotów wzrosły pięciokrotnie”

Polska – sąsiednie rynki pozostaną najważniejsze

W 2036 roku struktura zagranicznego popytu na Polskę ma nadal opierać się przede wszystkim na rynkach sąsiednich. Znaczenie będą miały bliskość geograficzna, więzi rodzinne i związane z diasporą, podróże biznesowe oraz rosnąca pozycja Polski jako stosunkowo niedrogiego kierunku z interesującymi miastami, zabytkami kultury i atrakcjami przyrodniczymi.

Polska jest coraz lepiej skomunikowana z Europą Północną i Zachodnią dzięki połączeniom lotniczym, w tym z Krakowem, Warszawą, Wrocławiem i Katowicami. Jednocześnie polskie miasta, obiekty dziedzictwa kulturowego i przyroda stanowią cenowo alternatywę dla bardziej dojrzałych rynków turystycznych Europy Zachodniej.

Warszawa coraz częściej pełni również funkcję bramy lotniczej do Europy Środkowej dla podróżnych z odległych rynków. Ma to wspierać rozwój ruchu długodystansowego, między innymi z Korei Południowej i Indii.

Wśród największych rynków źródłowych dla Polski w 2036 roku wymieniane są Niemcy, Wielka Brytania, Ukraina, Stany Zjednoczone i Czechy. Do rynków o wysokiej prognozowanej dynamice wzrostu w latach 2026-2036 należą natomiast Holandia, Korea Południowa, Irlandia, Indie i Finlandia.

Europa Środkowo-Wschodnia zyska na znaczeniu

Turystyka europejska nadal będzie rozwijać się przede wszystkim dzięki podróżom wewnątrz kontynentu. Według prognozy w 2036 roku 77 procent międzynarodowych przyjazdów do Europy będzie pochodzić z innych krajów europejskich.

Jednocześnie coraz większego znaczenia nabierają wschodzące rynki europejskie. W ciągu następnej dekady liczba przyjazdów z tej grupy krajów ma wzrosnąć o 52 procent, wobec 34 procent w wypadku rynków Europy Zachodniej. Wśród najszybciej rozwijających się krajów wymieniono Gruzję, której prognozowany wzrost wyniesie 123 procent, Mołdawię ze wzrostem o 107 procent i Armenię, w której ma on sięgnąć 76 procent.

Znacznego zwiększenia ruchu można oczekiwać również z kierunków pozaeuropejskich. W latach 2026–2036 przyjazdy z Bliskiego Wschodu wzrosną o 93 procent, a z regionu Azji i Pacyfiku o 88 procent. Wśród najważniejszych rynków spoza Europy szczególnie wysoką dynamikę prognozuje się ruchu z Chin, w wypadku których wzrost ma wynieść 138 procent, i Korei Południowej, z wynikiem 121 procent. Rozwój tych rynków wiąże się z rosnącą zamożnością i zwiększaniem się liczby konsumentów uczestniczących w międzynarodowym ruchu turystycznym.

Czytaj więcej

Polska Organizacja Turystyczna i Air Arabia będą promować w krajach arabskich wypoczynek w Polsce

Największy wzrost nie tylko w popularnych krajach

Hiszpania, Francja i Wielka Brytania pozostaną ważnymi, popularnymi i stabilnymi kierunkami turystycznymi. Prognoza zakłada, że w 2036 roku pięć najpopularniejszych krajów docelowych będzie zapewniać ponad połowę międzynarodowych noclegów w Europie.

Najwyższe tempo wzrostu ma jednak występować też poza tradycyjnymi ośrodkami turystycznymi. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej, państwa bałtyckie i część Bałkanów mają rozwijać się szybciej niż wynosi średnia europejska dla turystyki międzynarodowej.

Regiony te korzystają z poprawiającej się dostępności komunikacyjnej i rosnącego zainteresowania podróżnych nowymi, bardziej przystępnymi cenowo kierunkami. W raporcie wskazano, że może to tworzyć możliwości dla inwestorów, deweloperów i właścicieli hoteli, którzy chcą rozwijać działalność na rynkach znajdujących się na wcześniejszym etapie rozwoju turystyki.

Hotele ekonomiczne skorzystają na zmianach

Wzrost znaczenia podróży międzynarodowych ma zwiększać możliwości rozwoju hoteli ekonomicznych. Zagraniczne wyjazdy stają się dostępne dla coraz szerszej i bardziej zróżnicowanej grupy konsumentów, w tym osób z szybko rozwijających się rynków azjatyckich oraz gospodarek europejskich, w których rosną dochody i poprawia się dostępność połączeń.

Podróżni przybywający z odległych krajów, takich jak Chiny i Indie, ale też z rozwijających się rynków europejskich, mogą korzystać ze znanych marek ekonomicznych podczas pobytu w nieznanych miastach, w których mówi się w innym języku i funkcjonują odmienne systemy rezerwacyjne. Według raportu ten segment hotelarstwa ma zatem istotną szansę na rozwój wraz z poszerzaniem się całego międzynarodowego rynku podróży.

Czytaj więcej

Jubileusz POT-u i LOT-u w Sztokholmie. Szwedzi coraz chętniej odwiedzają Polskę

Wydatki turystów przekroczą 1,3 biliona euro

Prognoza przewiduje również wyraźny wzrost wydatków zagranicznych turystów w Europie. W 2026 roku mają one wynieść 825 miliardów euro, a w 2036 roku przekroczyć 1,3 biliona euro. Oznaczałoby to wzrost o 64 procent. Wydatki na żywność i napoje mają zwiększyć się o 72 procent, na handel detaliczny o 69 procent, a na rekreację, kulturę i sport o 66 procent.

Wzrostowi turystyki wypoczynkowej będzie towarzyszyć rozwój podróży biznesowych. Liczba przyjazdów biznesowych do Europy ma się zwiększyć o 50 procent, podczas gdy prognozowany wzrost przyjazdów turystycznych wynosi 39 procent.

Szczególnie szybko zwiększać się ma liczba podróży biznesowych z regionu Azji i Pacyfiku, dla którego przewidywany wzrost wynosi 118 procent, i z Bliskiego Wschodu, w wypadku którego ma on sięgnąć 112 procent.