Pieniądze pochodzą głównie z zakwaterowania, transportu, restauracji, zakupów i atrakcji kulturalnych i usług rekreacyjnych - wskazuje z kolei hiszpański Urząd Statystyczny (INE).
Na oba źródła powołuje się portal branży turystycznej Hosteltur.
Obliczenia INE pokazują, że w trzecim kwartale tego roku średnie wydatki na dzień, na osobę wyniosły 140 euro, czyli o 5,3 procent więcej niż rok wcześniej. 43 euro poszło na noclegi, a 34 na transport – udział tych dwóch usług w całkowitych wydatkach na turystę wynosi 55 procent.
Czytaj więcej
Susza zmusza Hiszpanów do oszczędzania wody. Kurort turystyczny Torremolinos na Costa del Sol przekonuje plażowiczów, by nie obmywali nóg z piasku...
Przy analizie wydatków na zakwaterowanie pod uwagę wzięto wszystkie obiekty - hotele, apartamenty, domy wakacyjne, kempingi, a na transport - wszystkie środki, od samolotów przez koleje, autobusy aż po statki, wynajem samochodów, korzystanie z taksówek i transportu publicznego. Pozostałe 45 procent wydatków przypadło na gastronomię (24 euro), zakupy (19 euro), atrakcje kulturalne i rekreacyjne (12 euro) i inne potrzeby (8 euro).
W trzecim kwartale tego roku najwięcej pieniędzy w Hiszpanii zostawili Brytyjczycy (2,4 miliarda euro), Francuzi (1,6 miliarda) i Niemcy (1,4 miliarda). Gdyby spojrzeć na przychody wspólnot autonomicznych, największe uzyskały Katalonia (3,3 miliarda euro), a następnie Baleary (3 miliardy euro) i Andaluzja (2,4 miliarda euro).
Z analizy INE dotyczącej poziomu wydatków turystów odwiedzających Hiszpanię w zeszłym roku wynika, że przychody z tego tytułu wyniosły 87,06 miliarda euro, czyli o 5,3 procent mniej niż przed pandemią. Wówczas było to 91,879 miliarda euro.