Prezes GUS Marek Cierpiał-Wolan i wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś wzięli we wtorek udział w panelu zatytułowanym „Rekordy w turystyce”.
Raś podkreślił, że branża turystyczna od lat postuluje, aby utworzyć instytut badawczy, który umożliwiałby budowanie produktu turystycznego na podstawie opracowywanych danych. – Postanowiliśmy otworzyć się na ścisłą współpracę z GUS-em. Zaplanowaliśmy stworzenie specjalnego działu badań o nazwie Obserwatorium Turystyczne – powiedział Raś, dodając, że obserwatorium będzie miało swoją premierę podczas Obchodów Światowego Dnia Turystyki w Augustowie.
Świetne pierwsze półrocze turystyki w Polsce
Najnowsze dane dotyczące ruchu turystycznego przedstawił prezes GUS. Jak wskazał, w pierwszym półroczu w Polsce odnotowano 20,3 miliona turystów. Z tego 16,1 miliona to turyści krajowi, a 4,2 mln – goście z zagranicy. To wzrost o 7,2 procent rok do roku.
– A jeśli weźmiemy pod uwagę turystów jednodniowych, to ta liczba wzrośnie do ponad 67 milionów – mówił Cierpiał-Wolan, podkreślając, że w tym wypadku chodzi o szacunki oparte m.in. na danych operatorów telefonii komórkowej.
Wakacje przyniosły wzrost ruchu o 2,5 procent
Prezes GUS przedstawił też dane dotyczące ruchu turystycznego w wakacje – w lipcu i sierpniu. – To było ponad 10 milionów turystów – podał Cierpiał-Wolan. I dodał, że w tym wypadku wzrost sięga średnio 2,5 procent, rok do roku, przy czym ruch z zagranicy rósł wtedy w większym tempie, bo 5,7 procent.
Najwięcej turystów w wakacje odwiedziło województwa mazowieckie, małopolskie i zachodniopomorskie. Pięć najczęściej odwiedzanych regionów zebrało aż dwie trzecie wszystkich podróżujących po Polsce.
Jak podał GUS, w lipcu i sierpniu w obiektach noclegowych w Polsce udzielono 29,4 miliona noclegów. Było to o 3,7 procent więcej niż w tym samym okresie 2025 roku, a względem 2022 roku – więcej o 14,2 procent.
Niemcy do Polski, Polacy do Niemiec
GUS wskazał też, z jakich krajów przyjechało do Polski najwięcej gości. Najwięcej, bo 3,36 miliona było Niemców. Na drugim miejscu znaleźli się Ukraińcy – 1.63 miliona, a na trzecim Brytyjczycy – 620 tysięcy. Włosi i Amerykanie znaleźli się na czwartym i piątym miejscu z podobną liczbą podróżnych – po 340 tysięcy.
W sumie w pierwszym półroczu obcokrajowców, którzy przekroczyli polską granicę naliczono 10,1 miliona, o 5,6 procent więcej niż rok temu w tym samym czasie.
Jeśli chodzi o dynamikę wzrostu tego ruchu, to według GUS-u najszybciej przybywało gości z Włoch, Białorusi (po 16 procent) i Wielkiej Brytanii (14 procent).
Polacy też chętnie podróżowali za granicę. Tych wyjazdów było 7,6 miliona. Najwięcej rodaków wyjechało do Niemiec (1,16 miliona), Włoch (730 tysięcy) i Hiszpanii (620 tysięcy), a także do Wielkiej Brytanii (490 tysięcy) i do Czech (410 tysięcy).
W tej dziedzinie najszybciej rosły wyjazdy do Egiptu (31 procent), Turcji (14 procent) i Grecji (12 procent).
Polska znalazła się na ósmym miejscu w Unii Europejskiej pod względem liczby noclegów, jakich udzieliły polskie hotele.
Turyści zostawili prawie 100 miliardów złotych
GUS podsumował też ekonomiczny efekt ruchu turystycznego. Oszacował, że wydatki podróżnych (łącznie z jednodniowymi) w okresie od stycznia do końca sierpnia wyniosły 96,1 miliarda złotych. Aż 52 procent zostawili oni w czterech tylko województwach: małopolskim, mazowieckim, zachodniopomorskim i dolnośląskim.
Co ciekawe, krajowi turyści wydali o 10 procent więcej pieniędzy, a zagraniczni o 7 procent więcej niż rok wcześniej.
Raś podkreślił, że PKB w turystyce rośnie szybciej niż PKB w całej gospodarce. – Z obecnych około 5 procent PKB generowanego przez turystykę, przy takiej dynamice wzrostu dojdziemy do około 6,5 procent w ciągu kilku lat – przekonywał.