Członek zarządu OLT Express: Wierzyłem w Amber Gold

Marcin P. na pytanie, czy ma świadomość, ile pieniędzy potrzeba, by zbudować rynek dla nowej linii lotniczej odpowiedział, że środki na to są

Publikacja: 06.06.2017 17:57

Były członek zarządu OLT Express Poland Rafał Orłowski

Były członek zarządu OLT Express Poland Rafał Orłowski

Foto: PAP

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchiwała dzisiaj byłego członka zarządu linii lotniczej należącej do tej spółki OLT Express Poland Rafała Orłowskiego. Zeznał on, że z właścicielem Amber Gold Marcinem P. widział się około pięciu razy. Pytany o jego osobowość, przyznał, że był to człowiek "skryty, ale decyzje podejmował dość szybko".

Mówił, że podczas jednego z tych spotkań zadał Marcinowi P. pytanie, czy ma świadomość, ile pieniędzy będzie potrzeba, by zbudować rynek dla nowej linii lotniczej. - Pan Marcin P. powiedział, że środki na to są - zaznaczył.

Posłowie pytali, czy świadek nie miał wątpliwości dot. kondycji i natury Amber Gold. Orłowski powiedział, że zakładał, iż "skoro aparat państwa pozwalał na tego typu działalność na rynku polskim, to jest to wszystko zgodne z literą prawa". Przypominał, że na gali Amber Gold prezentowano np., że spółka ma 125 mln euro zysku.

- Skoro poprzednie dane pokazywały, że te zyski były, to moja wiara w tę instytucję była taka, jak wielu innych obywateli - mówił.

Posłowie pytali zatem Orłowskiego, od kiedy miał świadomość negatywnej medialnej otoczki wobec Amber Gold oraz tego, że z tą firmą jest coś nie tak. - Tuż po ogłoszeniu siatki połączeń zagranicznych OLT Express zaczęły się negatywne informacje na temat Amber Gold - powiedział świadek.

Zapewniał także, że jego zdaniem OLT Express przeznaczone było dla innych klientów niż klienci LOT, więc linie te nie były bezpośrednim konkurentem narodowego przewoźnika.

Orłowski był również pytany o rolę pełnioną w ogólnej spółce OLT Express sp. z o.o. (Rafał Orłowski był członkiem zarządu spółki OLT Express Poland). Odpowiadał, że rola ta polegała na udziale we wprowadzaniu rozkładu lotów oraz typowaniu portów lotniczych.

W związku z rolą świadka Marek Suski (PiS) dopytywał o informacje na temat tworzenia siatki połączeń OLT, jakie Orłowski otrzymywał od "Józefa Bąka" (pseudonim wykorzystywany przez Michała Tuska w adresie mailowym). - Od pana Michała Tuska otrzymałem jednego maila, na temat możliwego połączenia do Helsinek - powiedział świadek.

Świadek pytany był także, jak to się stało, że PPL w pewnym momencie zagroziły, że nie będą obsługiwać samolotów OLT, jeśli nie zostaną uregulowane należności, a mimo to samoloty nadal były obsługiwane. - Zadeklarowaliśmy, że część zobowiązania zostanie spłacona, co nastąpiło, w związku z tym porty zgodziły się na lądowanie samolotów - zeznał Orłowski.

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchiwała dzisiaj byłego członka zarządu linii lotniczej należącej do tej spółki OLT Express Poland Rafała Orłowskiego. Zeznał on, że z właścicielem Amber Gold Marcinem P. widział się około pięciu razy. Pytany o jego osobowość, przyznał, że był to człowiek "skryty, ale decyzje podejmował dość szybko".

Mówił, że podczas jednego z tych spotkań zadał Marcinowi P. pytanie, czy ma świadomość, ile pieniędzy będzie potrzeba, by zbudować rynek dla nowej linii lotniczej. - Pan Marcin P. powiedział, że środki na to są - zaznaczył.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy