Za mało przejść granicznych dla turystów z Rosji

Z powodu rosnącego zainteresowania mieszkańców Kaliningradu przyjazdami do Polski jak najszybciej należałoby otworzyć co najmniej jeszcze jedno polsko-rosyjskie przejście graniczne - uważa konsul RP Marek Gołkowski

Publikacja: 31.07.2013 18:08

Za mało przejść granicznych dla turystów z Rosji

Foto: Fotorzepa, Łukasz Solski Łukasz Solski

W 2012 roku liczba przekroczeń granicy polsko-rosyjskiej w obie strony wzrosła o 100 procent, z ponad 2 mln do 4 mln. W pierwszej połowie 2013 roku zanotowano z kolei 2,7 mln przekroczeń granicy. - W planie rocznym może to dać 5,5 mln przekroczeń. To w zasadzie trzykrotnie więcej niż cztery lata temu - powiedział w środę konsul generalny RP w Kaliningradzie Marek Gołkowski polskim dziennikarzom.

Według konsula w związku z tym wzrostem zainteresowania jedno z dwóch planowanych przejść - Perły-Kryłowo i Michałkowo-Żeleznodorożnyj - "na pewno powinno zostać uruchomione jak najprędzej". - Są one zapisane w porozumieniu polsko-rosyjskim o granicy państwowej. Należy je tylko zbudować. Tylko pieniądze są potrzebne - mówi Gołkowski.

Wyjaśnił, że obecne przejścia wyczerpują swoje możliwości przepustowe. - Przy zwiększającym się z roku na rok zainteresowaniu kaliningradczyków wyjazdami do Polski należy liczyć się z tym, że w ciągu najbliższych miesięcy czy lat te nowe przejścia będą już konieczne - tłumaczy. Zauważył też, że im mniejsze kolejki na granicach, tym większe zainteresowanie wyjazdami, a to z kolei wiąże się z większymi zyskami dla Polski.

- W przyszłości być może ruch będzie odbywał się na zasadzie bezwizowej, a to tylko zwiększy zainteresowanie przekraczaniem granicy. Powinniśmy być na to gotowi - podkreśla konsul.

Gołkowski przypomina, że budowa nowych przejść zależy nie tylko od Polski. - To powinno zostać wynegocjowane ze stroną rosyjską na zasadzie konsensusu, by nie dopuścić do takiej sytuacji, jaka miała miejsce na tych granicach, gdy po stronie polskiej i rosyjskiej były budowane inne przejścia - wyjaśnia.

Wzrost zainteresowania kaliningradczyków wyjazdami do Polski wiąże się z wejściem w życie rok temu przepisów o małym ruchu granicznym, dzięki którym mieszkańcy stref przygranicznych obu państw mogą wielokrotnie przekraczać granicę polsko-rosyjską oraz przebywać na terenie strefy sąsiada bez konieczności posiadania wizy.

Potrzebna jest jedynie karta małego ruchu granicznego. Ten przypominający polski dowód osobisty dokument wydawany jest m.in. w otwartym jesienią 2012 roku centrum wizowym w Kaliningradzie oraz w konsulacie generalnym w tym mieście. Na wydanie pozwolenia czeka się około pięciu dni, koszt karty to 20 euro.

Karty usprawniły przekraczanie granicy. Jak tłumaczył Gołkowski, sprawdzenie karty małego ruchu granicznego zajmuje ok. 40 sekund, a paszportu z wizą - ok. 2 minut.

Według danych służb celnych od lipca 2012 roku do końca czerwca 2013 roku granicę polsko-rosyjską na podstawie dokumentów małego ruchu granicznego kaliningradczycy przekraczali 340 tys. razy. Do Polski jeżdżą oni głównie na zakupy, ale też by zwiedzać i wypoczywać. Wydatki cudzoziemców na wschodzie i północy Polski wyniosły w ubiegłym roku 6,6 mld złotych. Polaków do Kaliningradu przyciągają tańsze niż w Polsce benzyna i papierosy.

Zainteresowanie kartami małego ruchu granicznego jest tak duże, że konieczne było zatrudnienie dodatkowego personelu. Gołkowski oddał na pomieszczenia biurowe część swojej rezydencji.

We wtorek konsul generalny wręczył 100-tysięczną kartę małego ruchu granicznego. Otrzymała ją mieszkanka Kaliningradu Julia Szubin. Z kolei Rosjanie wydali Polakom ok. 30 tys. kart małego ruchu granicznego.

Umowa o małym ruchu granicznym, podpisana w grudniu 2011 roku w Moskwie przez szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa i polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, weszła w życie 27 lipca 2012 roku.

Po rosyjskiej stronie obejmuje ona cały obwód kaliningradzki, natomiast po polskiej - część województwa pomorskiego: miasta Gdańsk, Gdynia i Sopot oraz powiaty: gdański, nowodworski, malborski i pucki, w województwie warmińsko-mazurskim: Elbląg i powiaty elbląski, braniewski, lidzbarski, bartoszycki oraz Olsztyn, jak również powiaty: olsztyński, kętrzyński, mrągowski, węgorzewski, giżycki, gołdapski i olecki.

W 2012 roku liczba przekroczeń granicy polsko-rosyjskiej w obie strony wzrosła o 100 procent, z ponad 2 mln do 4 mln. W pierwszej połowie 2013 roku zanotowano z kolei 2,7 mln przekroczeń granicy. - W planie rocznym może to dać 5,5 mln przekroczeń. To w zasadzie trzykrotnie więcej niż cztery lata temu - powiedział w środę konsul generalny RP w Kaliningradzie Marek Gołkowski polskim dziennikarzom.

Według konsula w związku z tym wzrostem zainteresowania jedno z dwóch planowanych przejść - Perły-Kryłowo i Michałkowo-Żeleznodorożnyj - "na pewno powinno zostać uruchomione jak najprędzej". - Są one zapisane w porozumieniu polsko-rosyjskim o granicy państwowej. Należy je tylko zbudować. Tylko pieniądze są potrzebne - mówi Gołkowski.

Pozostało 81% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy