ABW: groźna prywatyzacja kolejki na Kasprowy

Sprzedaż Polskich Kolei Linowych zagraża interesom ekonomicznym państwa – twierdzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i alarmuje premiera

Publikacja: 19.11.2012 12:33

ABW: groźna prywatyzacja kolejki na Kasprowy

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Tuż przed ogłoszeniem sprzedaży Polskich Kolei Linowych przez PKP szef ABW Krzysztof Bondaryk wskazuje m.in. problemy z własnością ziemi, na której znajdują się nieruchomości należące do PKL.

Przypomina, że wybudowano je na terenach należących do prywatnych właścicieli, których z ziemi wywłaszczono „pod cel publiczny". „W przypadku sprywatyzowania PKL może to otworzyć możliwość występowania pierwotnych właścicieli o ich zwrot" – pisze Bondaryk.

Sprzedaż z problemami

Do spółki PKL należy 100 hektarów tras narciarskich i siedem kolejek, m.in. na Kasprowy, Gubałówkę, Górę Żar i Palenicę. Były budowane w latach 50.

Józefa Chromik, szefowa Federacji Obrony Podhala, zapowiada, że gdy PKL zostaną sprzedane, sprawy własności gruntów w Tatrzańskim Parku Narodowym i na Gubałówce na pewno skończą się w sądzie.

Co prawda 87 proc. terenów TPN, przez który przebiega kolejka na Kasprowy Wierch, należy do Skarbu Państwa (i w jego władaniu są wszystkie ziemie, na których można by tworzyć nowe trasy narciarskie), jednak szefowa federacji przypomina, że kilkadziesiąt lat temu prywatni właściciele byli z nich wywłaszczani ze względu na cel publiczny.

Przykładowo na gruntach należących kiedyś do rodzin Gąsieniców i Byrcynów stoją podpory kolejki linowej, do nich należała też Hala Gąsienicowa i Kasprowa. A także kilka działek, przez które przebiega trasa kolejki na Gubałówkę.

– Oddawali swe ziemie narodowi, pod park – zauważa Chromik. – Gdyby PKL skomercjalizowano, wywłaszczeniowy argument znika, a właściciele będą dochodzić swych praw.

– Sprzedaż PKL wraz z gruntami automatycznie wyłącza cel publiczny – zgadza się poseł Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski, zaniepokojony prywatyzacją PKL, którego o swych ustaleniach poinformował Bondaryk.

Agencja twierdzi także, że prywatyzacja nie jest możliwa także dlatego, że wyklucza to ustawa z 2001 r. o zachowaniu narodowego charakteru strategicznych zasobów naturalnych kraju. „Zgodnie z ustawą zasoby przyrodnicze parków narodowych stanowiących własność Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym" – dodaje Bondaryk. Część majątku PKL położona jest na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. A ten wchodzi w skład strategicznych zasobów naturalnych kraju i podlega szczególnej ochronie. Jak utrzymuje Solidarna Polska, z tego powodu PKL „powinny pozostać pod kontrolą Skarbu Państwa lub państwowych osób prawnych".

– Wskazane przez ABW argumenty praktycznie i formalnie wykluczają prywatyzację PKL – uważa poseł Arkadiusz Mularczyk.

Kolej uspokaja

Mirosław Kuk z biura prasowego PKP podkreśla, że proces prywatyzacji spółki PKL przygotowywany jest z bardzo dużą starannością. – Strategiczne decyzje, dotyczące rozpoczęcia fazy zbywania akcji podejmowane były w oparciu nie tylko o analizy biznesowe, lecz także o szczegółowe analizy prawne jej majątku – wyjaśnia. – W przypadku gruntów, z których spółka korzysta, sięgnięto do wszelkich możliwych źródeł informacji: dokumentów spółki, rejestrów sądowych i administracyjnych, a nawet sprawdzono zasoby archiwum we Lwowie, dawnej stolicy Galicji. Tak przeprowadzone analizy prawne nie wykazały istotnego ryzyka związanego z roszczeniami byłych właścicieli ziemi.

Jednak, jak przypomina Józefa Chromik, w wypadku gruntów na Gubałówce sądy wydały kilkanaście wyroków nakazujących respektowanie przez PKL prawa własności. Sąd zabronił np. budowania nowego wyciągu narciarskiego czy instalacji naśnieżających trasy bez zgody górali.

PKP przyznają, że PKL nie są właścicielem wszystkich gruntów, z których korzystają. Dotyczy to m.in. gruntów pod podporami kolejki na Kasprowy Wierch, umiejscowionych na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. – Spółka jest tylko dzierżawcą tych gruntów. Potencjalny inwestor zakupi tylko akcje, a PKL nadal będą dzierżawić grunty od TPN – uspokaja Kuk.

Również Tatrzański Park Narodowy nie chciałby prywatyzacji PKL. Dyrektor TPN Paweł Skawiński przypomina, że do niedawna we wspomnianym strategicznym zasobie były polskie uzdrowiska. One też zostały wykreślone i skierowane do prywatyzacji. Ostatecznie po protestach samorządowców będą komunalizowane.

Tuż przed ogłoszeniem sprzedaży Polskich Kolei Linowych przez PKP szef ABW Krzysztof Bondaryk wskazuje m.in. problemy z własnością ziemi, na której znajdują się nieruchomości należące do PKL.

Przypomina, że wybudowano je na terenach należących do prywatnych właścicieli, których z ziemi wywłaszczono „pod cel publiczny". „W przypadku sprywatyzowania PKL może to otworzyć możliwość występowania pierwotnych właścicieli o ich zwrot" – pisze Bondaryk.

Pozostało 89% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy