Reklama

Niewynajęte mieszkania na Euro

Kibice mieli zająć 285 tys. miejsc noclegowych. Niewynajęte lokale czekają do dziś z ceną... 60 euro za dobę w stolicy

Publikacja: 06.06.2012 13:25

Niewynajęte mieszkania na Euro

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Wysokie ceny, brak wyposażenia mieszkań, fatalne zdjęcia w Internecie reklamujące oferowane lokale - to główne powody kłopotów z wynajęciem nieruchomości.

- EURO 2012 właścicielom mieszkań miało dać możliwość niebywałych zysków. Mimo zbliżającego się turnieju, na rynku można znaleźć wiele mieszkań od indywidualnych oferentów - wynika z raportu Agencji Metrohouse & Partnerzy i portalu nieruchomości Szybko.pl.

Dlaczego brakuje kibiców zainteresowanych najmem? - Miejsca noclegowe w prywatnych mieszkaniach miały być atrakcyjną odmianą od miejsc w obiektach hotelowych. W wielu przypadkach właściciele mieszkań przesadzili z cenami oferowanymi zagranicznym klientom, którzy wynajmując prywatne mieszkania spodziewali się znacznie niższych kwot  -mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

Średni koszt wynajmu całego mieszkania jest najwyższy w Warszawie i wynosi średnio 60 euro. Prawie o połowę taniej (33 euro) jest we Wrocławiu. Przy wynajmie 1 miejsca w pokoju należy nastawić się na kwotę od 11 do 20 euro za osobę.

Oferowane turystom mieszkania nie zawsze spełniały standard akceptowalny dla przeciętnego gościa zza granicy.

Reklama
Reklama

- Zapytania wpływające od zagranicznych turystów sugerowały chęć wynajmu mieszkań z możliwością korzystania ze sprzętu RTV, AGD, Internetu. Poszukiwane były mieszkania w nowych budynkach, chętnie z miejscem parkingowym. Z drugiej strony na rynku można znaleźć wiele ofert, w których podstawowy mebel stanowiło łóżko, a właściciel nie zapewniał podstawowego wyposażenia pożądanego przez najemców. Od wynajęcia odstraszały już same zdjęcia mieszkania, które stanowiły antyreklamę oferty - wynika z raportu.

Większych problemów z wynajmem nie mieli właściciele mieszkań położonych w dzielnicach sąsiadujących ze stadionem i w centrach miast. Podstawowym wykładnikiem poszukiwania oferty stała się odległość do turystycznej części miasta i stadionu. Aktualne pozostają oferty noclegowe na obrzeżach miast. Często są to całe domy.

- Jak widać, kibice nie chcą dojeżdżać dodatkowo na mecze i preferują rejony najbliższe arenom wydarzeń sportowych i towarzyszących im imprez - podkreślają autorzy raportu.

Poza tym właściciele wychodzili z przekonania, że uda się wynająć mieszkanie na okres co najmniej 5-7 dni. Założenie to okazało się błędne. Z obserwacji Metrohouse wynika, że kibice wynajmują prywatne mieszkania maksymalnie na trzy doby, a duża część potencjalnych najemców poszukiwała mieszkania tylko na jedną noc.

- Mimo to właściciele mieszkań niemal do ostatniej chwili zachowywali rezerwację dla „kluczowych klientów", którzy wynajęliby całe mieszkanie na nieco dłuższy okres. To jednak nie zdarzało się często - mówi Marcin Jańczuk.

Z danych serwisu Szybko.pl, który przygotował witrynę accommodation-euro2012.com, wynika, że największa część jego użytkowników to Polacy (70 proc.).

Reklama
Reklama

-  Zainteresowanie obcokrajowców pojawiło się dopiero na początku kwietnia, kiedy odnotowaliśmy na stronie znaczny wzrost wizyt z Anglii, Irlandii, Niemiec i Włoch - mówi Marta Kosińska z portalu Szybko.pl. - Nałożone przez UEFA wymagania odnośnie do dostępności miejsc noclegowych dla kibiców - dla Warszawy, Poznania, Gdańska i Wrocławia to łącznie 285 tys. miejsc - mogą okazać się w praktyce przeszacowane.

Z szacunków Metrohouse i Szybko.pl wynika,k że liczba dostępnych ofert zakwaterowania w prywatnych mieszkaniach w każdym z miast gospodarzy waha się między 1300 a 1500. Pomimo różnego rodzaju wątpliwości związanych z wynajmowaniem mieszkań kibicom, taki sposób dorobienia do domowego budżetu stał się bardzo popularny wśród właścicieli mieszkań.

Wewnętrzna konkurencja sprawiła, że w pierwszej kolejności wynajmowały się mieszkania o dobrym standardzie po względnie niewygórowanych cenach. Oferty mniej atrakcyjne do dziś czekają na najemców.

- Mimo że mecze EURO rozgrywane są na czterech stadionach, to kibice wybierają także inne miasta na miejsce stacjonowania. Na przykład Irlandczycy, których drużyna będzie rozgrywać mecze w Gdańsku i Poznaniu często wybierają Bydgoszcz. Z zainteresowaniem spotykają się także pensjonaty i zajazdy mieszczące się na trasach łączących miasta, w których rozgrywane są mecze poszczególnych drużyn - twierdza autorzy raportu.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Turystyka
Nowa opłata dla turystów? Koszt wypoczynku może wzrosnąć
Turystyka
Dolina Sanu i Wisły: pięć perełek, które zaskakują
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama