Slowhop – nowa platforma niedzisiejszych miejsc

Chyżę, pałac i domek hobbita, a także wyprawę psim zaprzęgiem i konną wyprawę przez Kirgistan - można znaleźć i zarezerwować za pośrednictwem Slowhop.com – nowej platformy zbierającej oferty nietypowych noclegów i kameralnych wycieczek

Publikacja: 03.03.2017 08:12

fot. slowhop.com

fot. slowhop.com

Foto: Materiały promocyjne

Na działającym od listopada zeszłego roku portalu znajdują się oferty klimatycznych noclegów i kameralnych wyjazdów, które można rezerwować bezpośrednio poprzez stronę. Nie jest to jednak rezerwacja automatyczna. Zainteresowani muszą napisać do właściciela oferty przez komunikator, by umówić się co do szczegółów wyjazdu. Na każdej stronie produktu znajduje się kalendarz, pokazujący już niedostępne terminy.

- Specjalnie dla osób, które nie mają ochoty na przeglądanie katalogu, stworzyliśmy usługę konsjerża. Staramy się w ciągu kilku godzin odpowiedzieć na pytania o wolne miejsca np. nad jeziorem i takie miejsce zarezerwować. Na razie konsjerż jest darmowy, ale zastanawiamy się nad wprowadzeniem drobnej opłaty – wyjaśnia Aleksandra Klonowska-Szałek, współzałożycielka portalu.

Jak dodaje, pomysł na platformę zrodził się w głowie ludzi, którzy wprowadzali do Polski portal DaWanda, internetową platformę dla rzeczy tworzonych ręcznie przez pasjonatów.

- Idea była prosta: stworzyć coś w rodzaju turystycznej DaWandy, która skupiałaby ludzi prowadzących rodzinne miejsca hotelowe i łączyła ich z klientami ze specjalnymi potrzebami. Zdefiniowaliśmy te potrzeby jako: klimatyczne wnętrza, kuchnia typu slowfood, oparta na lokalnych składnikach, najlepiej z miejscowych gospodarstw rolnych i hodowlanych oraz gospodarze z historią i pomysłem – opisuje. Oba projekty miała dzielić istotna różnica. DaWanda była internetowym rynkiem masowym, nie przewidującym żadnych ograniczeń przyjmowania nowych projektantów. Nowy serwis turystyczny wręcz odwrotnie - miała cechować ostra selekcja.

Szefem projektu i jego współtwórcą jest Marcin Szałek, mający doświadczenie w takich firmach jak Boston Consulting Group, eBay, Groupon, DaWanda czy ZnanyLekarz.pl. W 2009 roku wprowadzał na polski rynek City Deal, kupiony później przez firmę Groupon. Obecnie zespół liczy pięć stałych osób, a jego sercem są programiści z doświadczeniem w firmie Boeing i serwisie ZnanyLekarz.pl.

- Slowhop to wyjazdy w poszukiwaniu odpoczynku w duchu slow. Wybraliśmy nazwę międzynarodową, która pomoże nam łatwo wyjść poza Polskę. "Slow" sugeruje typ wyjazdu, "Hop" to synonim angielskiego "trip" - wyjaśnia Klonowska-Szałek. Dodaje, że obecnie serwis wciąż funkcjonuje dzięki funduszom swoich założycieli.

Na Slowhopie znalazły się oferty wybrane przez twórców portalu. Początkowo było ich około 400, ale teraz, kiedy portal już działa, pojawiają się kolejne. W serwisie są zarówno klimatyczne noclegi (odrestaurowane młyny, stodoły, pałace, dwory, folwarki, gościńce, zagrody, budynki gospodarcze przekształcone w mieszkalne, łemkowskie chyże, podlaskie chaty), jak i kameralne wyjazdy (wyjazdy rowerowe, rodzinne obozy przetrwania, wyjazdy kulinarne, warsztaty samorozwoju, joga, wyjazdy sportowe).

Twórcy serwisu zapowiadają, że tym, którzy przyłączą się do projektu, zapewniają nie tylko platformę do komunikacji i rezerwacji, lecz także darmowy marketing i PR, szkolenia i dostęp do nowości za pośrednictwem wewnętrznego magazynu i możliwość ekspansji na rynki zagraniczne – już wkrótce serwis będzie bowiem dostępny również w wersji anglojęzycznej.

Po dwóch miesiącach od startu strony Slowhop miał w lutym dwadzieścia tysięcy wizyt. - W pierwszym pełnym miesiącu zanotowaliśmy ponad 150 konwersacji między miejscami a klientami, część z nich zakończyła się rezerwacjami. Użytkownicy do nas wracają, szukając czegoś nowego – opisuje Klonowska-Szałek.

Na działającym od listopada zeszłego roku portalu znajdują się oferty klimatycznych noclegów i kameralnych wyjazdów, które można rezerwować bezpośrednio poprzez stronę. Nie jest to jednak rezerwacja automatyczna. Zainteresowani muszą napisać do właściciela oferty przez komunikator, by umówić się co do szczegółów wyjazdu. Na każdej stronie produktu znajduje się kalendarz, pokazujący już niedostępne terminy.

- Specjalnie dla osób, które nie mają ochoty na przeglądanie katalogu, stworzyliśmy usługę konsjerża. Staramy się w ciągu kilku godzin odpowiedzieć na pytania o wolne miejsca np. nad jeziorem i takie miejsce zarezerwować. Na razie konsjerż jest darmowy, ale zastanawiamy się nad wprowadzeniem drobnej opłaty – wyjaśnia Aleksandra Klonowska-Szałek, współzałożycielka portalu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek