Reklama

Chcą spojrzeć na Polskę z góry

Przybywa miłośników podziwiania widoków z lotu ptaka. – Nawet własna okolica wtedy wygląda lepiej – tłumaczą piloci

Publikacja: 22.07.2013 01:51

Kaszuby - Przywidz. Widok z gondoli

Kaszuby - Przywidz. Widok z gondoli

Foto: Balloon Charter Gdynia

Każdego lata przybywa ofert oglądania widoków z samolotu, helikoptera, paralotni  czy balonu. Mimo że taka atrakcja turystyczna nie jest wcale tania. Na lot trzeba wyłożyć od 200 do nawet 7 tys. złotych.

Od czterech lat loty widokowe można wykupić w jednej z firm z podwarszawskiego Piaseczna. – Oferujemy przelot samolotem, balonem i na paralotni – wylicza właściciel Mariusz Wołczewski.

Dodaje, że przeloty nad samą stolicą są niemal niemożliwe. – Przestrzeń nad miastem jest zamknięta dla lotów turystycznych. Można lecieć nad Wisłą bądź na obrzeżach Warszawy – tłumaczy.

Jak mówi Wołczewski, coraz więcej osób decyduje się na podniebny lot. – To jest frajda, z góry wszystko pięknie wygląda, chociaż jest to bardzo kosztowne – przyznaje.

Loty widokowe w jego firmie kosztują kilkaset złotych. Loty na paralotni za wyciągarką zaczynają się od 219 zł. A niemal 500 zł trzeba zapłacić za lot na paralotni dla dwóch osób.

Reklama
Reklama

Andrzej Rogowski, właściciel firmy baloniarskiej z Gdyni, od ponad 20 lat wykonuje loty balonem nad Trójmiastem i Kaszubami. – Zakochałem się w balonach 26 lat temu, gdy zobaczyłem je podczas Mistrzostw Europy w Lesznie, a cztery lata później miałem już koncesję na „wykonywanie transportu lotniczego z wykorzystaniem balonów". Wcześniej zdobyłem licencję pilota balonów – opowiada.

Był pierwszym w Polsce, który taką koncesję dostał. Najczęściej lata nad Bawarią i Szwajcarią Kaszubską. – To piękne miejsca, z uroczyskami i jeziorami. Dla tych widoków ludzie chcą nad nimi latać. Jezioro Przywidzkie wygląda jak Amazonka. Pobliskie zalesione pagórki odbijają się w lustrze wody, tworząc takie wrażenie. Te loty są naprawdę romantyczne – opowiada.

Przyznaje, że klienci nie chcą latać nad samym Trójmiastem. – Nie chcą oglądać  blokowisk – tłumaczy Rogowski.

Przeciętny lot balonem trwa około godziny. Pokonuje się w tym czasie 20 – 30 kilometrów.  Balon leci  z prędkością od 10 do nawet 40 km na godzinę. – Po takim locie wielu pasażerów mówi, że na górze zapomniało o bolączkach dnia codziennego, że czują się zrelaksowani – opowiada. I żartuje, że jego klienci chcą lecieć dla przyjemności, a nie za karę. Godzinny lot balonem dla dwóch osób kosztuje ok. 1,5 tys. złotych.

Inna firma od lat specjalizuje się w lotach widokowych śmigłowcem. Latem jej maszyny stacjonują m.in. w Mikołajkach, a zimą w Zakopanem. – Latem wykonujemy kursy na czterech trasach liczących od 15 do 80 km po całych Mazurach – mówi jeden z pilotów Łukasz Pawlak. Dodaje, że to klienci decydują, które jeziora chcą zobaczyć. Za najkrótszy lot  trzy osoby zapłacą łącznie 600 złotych. Przy tym najdłuższym – 1,6 tys. złotych.

Mimo wysokich cen chętnych na loty nie brakuje. – Pewnie turystom brakuje innych ciekawych propozycji. A chcą przeżyć coś nowego, ekscytującego. Z góry wszystko wygląda pięknie. Nawet własna okolica. Perspektywa kilkuset metrów nadaje bowiem magii – uważa Łukasz Pawlak.

Reklama
Reklama

Skąd bierze się duża popularność lotów? Zdaniem prof. Zbigniewa Nęckiego, psychologa społecznego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w dzieciństwie niemal każdy z nas marzył, by być ptakiem, by unieść się w górę i stamtąd popatrzeć na świat. – To jest odlotowe uczucie. Dlatego w dorosłym życiu wiele osób to marzenie z dzieciństwa o tej wolności, dystansie i swobodzie spełnia i decyduje się na podniebny lot – tłumaczy prof. Nęcki.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Turystyka
Nowa opłata dla turystów? Koszt wypoczynku może wzrosnąć
Turystyka
Dolina Sanu i Wisły: pięć perełek, które zaskakują
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama