Nadlatuje tańsza wersja Lufthansy

Najmłodsza niemiecka linia lotnicza startuje 1 stycznia na wybranych połączeniach w Europie i Rosji. Do Polski Germanwings zawita 1 lipca 2013 roku

Publikacja: 12.12.2012 00:15

Nadlatuje tańsza wersja Lufthansy

Foto: Bloomberg

Linia już wcześniej była liczącym się europejskim przewoźnikiem, teraz zmienia się jednak koncepcja jej działania - na zdecydowanie tańszą.

Zacznie się od samych Niemiec, gdzie będzie przewoziła pasażerów między niemieckimi miastami (Duesseldorf, Kolonia, Hamburg, Hanower, Stuttgart, Norymberga, Dortmund i Berlin) z pominięciem centrów przesiadkowych we Frankfurcie i Monachium, dokąd nadal będzie latała Lufthansa, oraz do Francji, Austrii, Szwajcarii i Rosji.

Bilety, z których najtańszy kosztuje 33 euro za przelot w jedną stronę z podatkami i opłatami, można już kupować na stronie Lufthansy i Germanwings. Linia będzie zatrudniała pilotów i personel pokładowy, którzy przejdą z Lufthansy. Od właściciela będzie pochodziła także flota - docelowo 90 maszyn, wszystkie tego samego typu, jak zazwyczaj jest u przewoźników niskokosztowych. W tym wypadku będą to airbusy 320.

Oprócz taryfy podstawowej najniższej (basic) będą jeszcze dwie wyższe – smart i best. W basic pasażer nie będzie miał prawa przewożenia bagażu (chyba że za dopłatą), nie dostanie jeść ani pić (naturalnie może wykupić posiłek). Kupujący droższy bilet w taryfie smart będzie miał prawo przewieźć jedną walizkę, dostanie też przekąskę i napoje. Jeśli pasażer zdecyduje się natomiast na najdroższy bilet, best, zabierze dwie walizki i będzie cieszył się wszystkimi przywilejami pasażera klasy biznes (szybka odprawa, pełne posiłki oraz możliwość skorzystania z poczekalni biznesowych). We wszystkich trzech klasach będą naliczane punkty w programie lojalnościowym grupy Lufthansy i LOT-u Miles & More.

Martin Riecken, dyrektor komunikacji Lufthansy, nie ukrywa, że wykorzystanie możliwości niskokosztowego przewoźnika pomoże spółce matce obniżyć koszty działalności oraz złagodzić skutki programu oszczędnościowego Score przewidującego m. in. zwolnienie 2,5 tysiąca ludzi. – Te osoby dostaną ofertę pracy w Germanwings. Jeśli z niej nie skorzystają, muszą się liczyć z tym, że po przyjęciu odprawy stracą pracę – mówił podczas wtorkowego spotkania w Warszawie Riecken.

Koncepcja stworzenia linii hybrydowej została wymuszona przez sytuację na europejskim rynku lotniczym. – Zdajemy sobie sprawę, że wiele firm zabrania pracownikom korzystania z klasy biznes w przelotach europejskich. Dlatego chcemy zapewnić im tańszą alternatywę, która gwarantuje nadal możliwość przesiadek i łączenia taryf - tłumaczył Riecken.

Linia już wcześniej była liczącym się europejskim przewoźnikiem, teraz zmienia się jednak koncepcja jej działania - na zdecydowanie tańszą.

Zacznie się od samych Niemiec, gdzie będzie przewoziła pasażerów między niemieckimi miastami (Duesseldorf, Kolonia, Hamburg, Hanower, Stuttgart, Norymberga, Dortmund i Berlin) z pominięciem centrów przesiadkowych we Frankfurcie i Monachium, dokąd nadal będzie latała Lufthansa, oraz do Francji, Austrii, Szwajcarii i Rosji.

Pozostało 81% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy