Barcelona ma kolejny pomysł na ograniczenie liczby turystów i ponownie będzie się to wiązać z finansami. Rada miasta ogłosiła działania, które dotkną turystów jednodniowych, przyjeżdżających na kilkugodzinne zwiedzanie. Jedno z nich zakłada podniesienie opłat za parkowanie dla autokarów, szczególnie w centrum miasta, z obecnych 20 do 80 euro - pisze portal branży turystycznej Hosteltur.

Jak tłumaczy cytowany tam zastępca burmistrza Barcelony, Jordi Valls, osoby, które w mieście nocują, płacą w ramach podatku turystycznego średnio 7 euro, goście jednodniowi – tylko 50 centów.

Czytaj więcej

Greckie wakacje zdrożeją? Rząd podnosi opłaty nawet o 400 procent. Branża protestuje

Podwyżka będzie konsultowana

W projekcie, który będzie jeszcze konsultowany z ugrupowaniami politycznymi i przedsiębiorcami turystycznymi, pada też propozycja zmniejszenia liczby miejsc parkingowych w centrum miasta, stworzenia przystanków przy wjazdach do Barcelony i wykorzystania technologii do szacowania wielkości ruchu turystycznego i odpowiedniego zarządzania nim.

- Zarządzanie turystyką polega na zachęcaniu lub zniechęcaniu do niektórych jej rodzajów, które mniej lub bardziej interesują nas jako miasto. Można tego dokonać poprzez regulacje lub podatki, a ten rząd wykorzysta wszystkie instrumenty, którymi dysponuje – zapowiada Valls.

Niedawno rada miasta podniosła maksymalnie podatek od noclegów turystycznych, ogłosiła plan likwidacji wszystkich apartamentów przeznaczonych na wynajem wakacyjny i poinformowała o zamiarze ograniczenia liczby statków wycieczkowych.

W ramach wcześniejszych działań radni wprowadzili zakaz używania megafonów w najczęściej uczęszczanych dzielnicach i moratorium na nowe hotele, które obowiązuje od 2015 roku.

Czytaj więcej

Nowy podatek dla turystów we Włoszech. Nawet 100 złotych dziennie