Trzęsienie ziemi zakłóciło spokój mieszkańców Krety. Było szczególnie mocno odczuwalne na wyspach Morza Egejskiego i, częściowo, w Grecji kontynentalnej. Intensywność i czas trwania trzęsienia ziemi były wysokie w miastach Chania i Retymno.

Czytaj więcej

Bank Grecji podsumował liczbę turystów i policzył, ile zostawili pieniędzy

Wstrząsy nie spowodowały większych zniszczeń. W prefekturze Nomos Lasiti osunęła się ziemia, co spowodowało utrudnienia w ruchu na zasypanej drodze, a w Heraklionie, w jednej z kamienic, popękał i odpadł tynk. Nie odnotowano żadnych ofiar.

Trzęsienie ziemi głęboko pod wodą nie spowoduje tsunami

- Nie widzę powodów do obaw – uspokaja sejsmolog Akis Tselentis. Z kolei dyrektor ds. badań Instytutu Geodynamicznego Thanasis Ganas przewiduje, że „wstrząsy wtórne będą minimalne”.

Zdaniem ekspertów trzęsienie ziemi na dużej głębokości raczej wyklucza następstwo w postaci wystąpienia tsunami.

Wstrząsy były odczuwalne na Rodos i w Atenach, a nawet w innych częściach basenu Morza Śródziemnego - w Turcji, Izraelu i w północnej Afryce.

Na początku lutego seria trzęsień ziemi spowodowała panikę mieszkańców Santorynu. Z wyspy ewakuowało się ponad 10 tysięcy mieszkańców i turystów. Sejsmolodzy obawiali się silniejszych wstrząsów. Mieszkańcy wrócili jednak po dwóch tygodniach do swoich domów.

Region Morza Egejskiego leży na styku dwóch płyt tektonicznych Afryki i Anatolii. W efekcie często dochodzi tam do trzęsień ziemi, w wyniku napierania na siebie płyt.