Według ankiety zrealizowanej przez instytut Civey na próbie około 2,5 tysiąca osób, ponad trzy czwarte respondentów regularnie natrafia na trudności w korzystaniu z serwisów online – pisze niemiecki portal branży turystycznej Reise vor-9. Najczęstsze problemy to nieczytelne teksty, niezrozumiałe elementy mające pomagać w poruszaniu się po stronie i niedostępne materiały wideo.

Cyfrowo nie zawsze znaczy łatwo

Szczególnie dotkliwie odczuwają to osoby powyżej 50. roku życia – aż 85 procent z nich przyznaje, że mierzy się z tego rodzaju trudnościami. Jednak również młodsze pokolenia narzekają na bariery – 62 procent ludzi w wieku 18–29 lat twierdzi, że natrafia na nie regularnie.

Czytaj więcej

Nowe narzędzie Google'a. AI wyszuka bilet lotniczy w najlepszej cenie

Konsekwencje dla biznesu są duże. Ośmiu na dziesięciu ankietowanych przyznaje, że z powodu barier zrezygnowało z dokończenia procesu – niezależnie od tego, czy chodziło o rezerwację wyjazdu, zakupy w e-sklepie czy wypełnianie formularza. Co czwarty konsument robi to często, co oznacza realne straty w sprzedaży.

Najwyższe wskaźniki porzuceń odnotowano w grupach 50–64 lata i 65+, w której ponad 80 procent badanych przerwało już transakcję. Co istotne, także wśród osób w wieku od 18 do 39 lat, uważanych za szczególnie obeznane z technologią, poziom rezygnacji jest wysoki.

Unijna dyrektywa nakazuje dostępność cyfrową

Od czerwca w Unii Europejskiej obowiązują nowe przepisy – European Accessibility Act (EAA), czyli dyrektywa regulująca zasady dostępności dla osób z niepełnosprawnościami i niemieckie Barrierefreiheitsstärkungsgesetz (niem. ustawa wzmacniająca dostępność). Zgodnie z nimi wiele firm ma obowiązek zapewnienia dostępności swoich usług cyfrowych. Celem jest nie tylko wyrównanie szans dla wszystkich użytkowników, lecz także zwiększenie efektywności biznesowej. Jak podkreśla Accessi Way, brak dostępności to dziś nie tylko problem społeczny, ale także realne ryzyko utraty klientów i przychodów.