O ile ci drudzy płacą dotychczasową stawkę 1000 jenów (równowartość 23 złotych), o tyle pierwsi – dwa i pół raza więcej, 2500 jenów (65 złotych).

Za darmo do atrakcji może wejść młodzież do 18. roku życia.

Tak pozyskane pieniądze władze Himeji przeznaczą na utrzymanie atrakcji i prace konserwacyjne. Wyliczono, że w ciągu najbliższych 10 lat potrzeba będzie na ten cel 28 miliardów jenów (około 650 milionów złotych).

Czytaj więcej

Turyści sikali w ogrodach – Japonia odwołuje festiwal, który miał ją promować

Turyści zagraniczni płacą w Japonii więcej

Zamek Himeji nie jest jedynym, który wprowadził podwójny taryfikator dla odwiedzających. W tym samym czasie na podobny ruch zdecydował się też położony niedaleko Tokio zamek Odawara, oferując bilety w cenie od 500 jenów (11 złotych) dla mieszkańców do 1000 jenów dla ludzi spoza miasta. Wcześniej odwiedzający, bez względu na pochodzenie, płacili jedną stawkę, 510 jenów.

Z kolei Kioto przygotowuje zróżnicowane ceny dla pasażerów komunikacji miejskiej. W 2027 roku zamiast obecnych 230 jenów (5,3 złotego) mieszkańcy zapłacą za bilet autobusowy 200 jenów (4,6 złotego), a turyści od 350 do 400 jenów (8 – 9,3 złotego). Choć te podwyżki również tłumaczy się chęcią podnoszenia jakości oferty, słychać głosy sugerujące, że stosuje się je, żeby ograniczyć ruch turystyczny w miejscach o dużym natężeniu odwiedzających.

W 2025 roku Japonię odwiedziło ponad 42,7 miliona turystów zagranicznych.

Podwójne ceny w muzeach narodowych do 2031 roku

Jak informuje portal Time Out, zaproponowane przez zamek Himeji 2500 jenów to najwyższa stawka uiszczana przez turystów odwiedzających obiekty zabytkowe w kraju. Nie wiadomo jak długo tak będzie, ponieważ władze Japonii przymierzają się do wprowadzenia podwójnych taryf w zarządzanych przez siebie instytucjach. Japońskie media donoszą, że Agencja do spraw Kultury szykuje wytyczne dla 12 państwowych muzeów dotyczące podwyższenia cen biletów, a przede wszystkim wprowadzenia podwójnych taryf.

Czytaj więcej

Dlaczego Japonia ma dosyć turystów? Raport z oblężonego państwa

System różnicujący stawki dla obywateli Japonii i turystów zagranicznych w obiektach takich jak tokijskie Narodowe Muzeum Sztuki Nowoczesnej czy Narodowe Muzeum Sztuki Zachodniej, ma być wdrożony do 2031 roku. Władze chcą tym sposobem zmaksymalizować dochody z turystyki i pozyskać środki na poprawę jakości zwiedzania, na przykład poprzez wprowadzenie audioprzewodników.

Muzea niezależne od krajowego wsparcia

Nowa polityka cenowa w państwowych muzeach ma związek z wdrażanym w życie przez Ministerstwo Finansów 5-letnim planem usprawnienia funkcjonowania i finansowania publicznych instytucji kultury.

Resort chce, żeby w najbliższych latach placówki te pokrywały minimum 40 procent kosztów organizowanych przez siebie wystaw, a w perspektywie 10-letniej – uniezależniły się od finansowania z budżetu państwa. Muzea, które nie zdołają osiągnąć wyznaczonego pułapu, ma czekać reorganizacja, w tym zamknięcie lub fuzje.