Dzisiaj odbyło się kolejne posiedzenie specjalnego zespołu koordynującego akcję pomocy Polakom na Bliskim Wschodzie.
Przewodniczący spotkaniu premier Donald Tusk poinformował, że od 1 marca liniami cywilnymi bądź przy pomocy polskich placówek konsularnych z terenów zagrożonych ewakuowało się ponad 2800 Polaków.
– Chciałbym od razu państwu powiedzieć, że nie ma najmniejszego powodu, abyście czuli szczególną satysfakcję z tego, co do tej pory udało się zrobić, ponieważ bardzo dużo ludzi czeka ciągle nie tylko na pomoc, ale bardzo często też na informacje – zwrócił się premier do członków zespołu. – My nie jesteśmy w stanie i żaden kraj na świecie nie jest w stanie zapewnić wszystkim natychmiast pełnej obsługi z oczywistych względów – dodał.
Jak poinformował, do dyspozycji organizujących ewakuację przekazane zostały dwa cywilne, rządowe boeingi.
– Rusza na dużą skalę ruch cywilny, chociaż oczywiście sygnały o zagrożeniach wojennych są ciągle bardzo niepokojące. Sytuacja może się zagęszczać, szczególnie w Dubaju. Wiemy, że nawet do 100 lotów dziennie będzie odbywać się z ZEA. Unia Europejska jest gotowa współfinansować naszą akcję ewakuacyjną w ramach mechanizmu europejskiego, jeśli na pokładzie naszych samolotów miejsce znajdą także inni obywatele Unii Europejskiej. Oczywiście dla nas priorytetem są obywatele Polski, ale proszę elastycznie, inteligentnie korzystać z tego mechanizmu. Nasi obywatele też będą mogli z niego korzystać w samolotach innych państw. Wszystkim bardzo zależy, żeby maksymalnie wykorzystać każde miejsce w samolocie i żeby to miało charakter koordynacji europejskiej. Nie bez znaczenia jest, że wtedy także całość akcji jest finansowana przez Unię Europejską. Ona się naprawdę do czegoś przydaje w takich sytuacjach – wskazywał Donald Tusk.