Ministerstwo Finansów Finlandii rozpoczęło prace nad legislacją, która umożliwi gminom pobieranie podatku turystycznego od odwiedzających – zarówno krajowych, jak i zagranicznych, pisze portal Yle. Jak podkreśliła minister finansów Riika Purra, rozwiązanie ma pozwolić najpopularniejszym kierunkom na zwiększenie dochodów z turystyki.

Zgodnie z założeniami to samorządy zdecydują, czy wprowadzić opłatę. Podatek miałby pomóc pokryć koszty związane z obsługą ruchu turystycznego – między innymi utrzymaniem infrastruktury i usług publicznych.

Projekt zakłada równe traktowanie różnych form zakwaterowania, co oznacza, że opłata mogłaby objąć wszystkie płatne noclegi – niezależnie ich formy i od tego, czy korzystają z nich turyści krajowi czy zagraniczni.

 Wenecja, Paryż, Sewilla też zarabiają na opłatach turystycznych

Inicjatorzy nowej opłaty przypominają, że podatek turystyczny nie jest nowością w Europie. Podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu popularnych miastach i regionach, takich jak Wenecja, Paryż i Sewilla. Opłaty istotnie zwiększają tam lokalne budżety, szczególnie w kontekście rosnącego ruchu gości ze świata.

Kolejnym etapem procesu legislacyjnego w Finlandii będą konsultacje społeczne i branżowe. Jeśli projekt zostanie przyjęty zgodnie z planem rządu, nowe przepisy mogłyby wejść w życie w 2027 roku. Wówczas gminy mogłyby uwzględnić podatek turystyczny w swoich budżetach na 2028 rok i rozpocząć jego pobór.

Dyskusja wokół nowej opłaty wpisuje się w szerszy europejski trend poszukiwania modeli zarządzania turystyką, które pozwalają równoważyć korzyści ekonomiczne z kosztami ponoszonymi przez lokalne społeczności – szczególnie w najczęściej odwiedzanych miejscach, takich jak Helsinki.