Od 1 lipca podatek wyjazdowy wzrósł z tysiąca do trzech tysięcy jenów, czyli do równowartości około 18 euro. Opłata jest doliczana do ceny biletu i obowiązuje wszystkich podróżnych, niezależnie od obywatelstwa. Zwolnione są jedynie osoby przesiadające się w Japonii w ciągu 24 godzin i dzieci, które nie ukończyły dwóch lat. Pasażerowie, którzy kupili bilety przed wejściem w życie nowych przepisów, zachowali dotychczasową stawkę – informuje portal Airliners.

Czytaj więcej

Nowa cena za Fudżi. „Za dużo turystów na szlakach”

Japończycy wyznaczą turystom strefy do robienia zdjęć

Japońskie władze zapowiadają, że dodatkowe dochody przeznaczą na lepsze zarządzanie ruchem turystycznym. W planach jest między innymi wyznaczanie specjalnych stref do robienia zdjęć w najbardziej obleganych atrakcjach i rozwijanie oferty turystycznej w mniej odwiedzanych regionach, aby rozproszyć ruch i odciążyć najpopularniejsze miejsca.

Czytaj więcej

Turyści sikali w ogrodach – Japonia odwołuje festiwal, który miał ją promować

Równocześnie wzrosły opłaty za wizy. Za wizę jednokrotnego wjazdu trzeba teraz zapłacić 15 tysięcy jenów (około 81 euro), a za wielokrotną – 30 tysięcy jenów. Oznacza to pięciokrotny wzrost w porównaniu z dotychczasowymi stawkami.

Inflacja i słabość jena 

Jak wyjaśnił japoński minister spraw zagranicznych Toshimitsu Motegi, jest to pierwsza podwyżka opłat wizowych od 1978 roku. Jej przyczyną są przede wszystkim inflacja i spadek wartości jena.

Jednocześnie rząd obniżył opłaty za wydawanie paszportów obywatelom Japonii, aby częściowo zrekompensować im wyższy podatek wyjazdowy.