Grecja od lat znajduje się w czołówce najchętniej wybieranych przez Polaków kierunków wakacyjnych. Choć na tle wielu innych krajów pozostaje atrakcyjna cenowo, tegoroczne wakacje będą wyraźnie droższe niż jeszcze rok temu – pisze w komunikacie słowacki fintech Finax.

Według danych greckiego urzędu statystycznego średnia roczna inflacja wyniosła 5,2 procent. W szybszym tempie drożały usługi, z których korzystają turyści. Ceny hoteli i pensjonatów wzrosły o 9,5 procent, restauracji i lokali gastronomicznych o 8,5 procent, a zorganizowanych wyjazdów o prawie 6 procent. Znacznie wolniej rosły natomiast ceny podstawowych produktów spożywczych i napojów bezalkoholowych – o 3,5 procent. Słodycze i desery podrożały średnio o 2 procent.

Kolacja dla dwóch osób za ponad 250 złotych. Najwięcej można zaoszczędzić poza turystycznym centrum

Wzrost cen najlepiej widać w restauracjach. Kolacja dla dwóch osób, bez napojów, w popularnej turystycznej tawernie kosztuje obecnie średnio 215 złotych, natomiast w centrum Aten rachunek często przekracza 260 złotych.

Jedno danie z ryb i owoców morza kosztuje średnio 110–130 złotych, kufel piwa 19–22 złote, a kawa 13–22 złote, w zależności od lokalizacji i rodzaju lokalu.

Eksperci Finax zwracają uwagę, że nawet w najpopularniejszych kurortach można jednak znacząco ograniczyć wydatki, nie rezygnując z jakości.

– Najprostszym sposobem na niższe rachunki jest odejście od głównych promenad i restauracji zlokalizowanych przy samym morzu. Warto wybierać tawerny odwiedzane przez mieszkańców lub niewielkie lokale położone kilka ulic dalej. Różnice cen potrafią być znaczące, a jednocześnie często można liczyć na bardziej autentyczną kuchnię i lepszą jakość potraw – mówi szefowa marketingu Finax Linda Gáliková.

Dobrym sposobem na ograniczenie wydatków jest również robienie części zakupów w lokalnych sklepach i na targowiskach. Ceny podstawowych produktów spożywczych rosły zdecydowanie wolniej niż ceny usług gastronomicznych, dlatego śniadania czy część przekąsek przygotowanych samodzielnie mogą wyraźnie obniżyć całkowity koszt wyjazdu.

Czytaj więcej

Wakacyjny kraj bije rekordy popularności. Ceny o 40 proc. niższe od średniej

Transport publiczny zamiast taksówek

Koszty wakacji często niepotrzebnie zwiększają także lokalne przejazdy, szczególnie w popularnych kurortach i Atenach, gdzie taksówki bywają wielokrotnie droższe od komunikacji miejskiej.

Przejazd z lotniska w Atenach do centrum kosztuje około 24–39 złotych, natomiast standardowy 90-minutowy bilet komunikacji miejskiej to wydatek rzędu 5 złotych.

– W wielu greckich miastach transport publiczny jest dobrze rozwinięty i pozwala wygodnie dotrzeć do większości atrakcji turystycznych. Korzystanie z autobusów, metra czy tramwajów może obniżyć wydatki na lokalny transport nawet kilkukrotnie w porównaniu z regularnym korzystaniem z taksówek – dodaje Linda Gáliková.

Loty z Polski - ceny różnią się nawet o ponad 400 złotych

Analiza Finax obejmująca połączenia z Warszawy, Krakowa, Katowic, Gdańska, Wrocławia i Poznania pokazuje, że koszt podróży do Grecji w dużej mierze zależy od wyboru lotniska, terminu wyjazdu i gotowości do lotu z przesiadką. Różnice cenowe między najtańszymi i najdroższymi połączeniami na tej samej trasie mogą sięgać nawet 370 euro (ponad 1,5 tysiąca złotych), dlatego przed zakupem warto porównać oferty z kilku lotnisk.

Najkorzystniejsze ceny często można znaleźć pod koniec sezonu letniego – w sierpniu i wrześniu. Na przykład lot do Aten z Krakowa i Gdańska kosztuje od 116 złotych, z Katowic od 120 złotych, a z Wrocławia od 95 złotych. Z kolei ceny połączeń na Korfu z Krakowa zaczynają się od 99 złotych.

Znacznie droższe pozostają połączenia na Zakintos. W zależności od miasta wylotu i terminu najtańsze bilety kosztują od 194 złotych, a ceny w szczycie sezonu mogą przekraczać nawet 940 złotych. W wypadku Rodos najniższe ceny zaczynają się od około 108 złotych, jednak w najpopularniejszych terminach również mogą wzrosnąć ponad dwukrotnie.

Podobne różnice dotyczą lotów powrotnych. Z Aten do Krakowa można wrócić już za około 95 złotych, a do Katowic od około 120 złotych. Zdecydowanie droższe pozostają powroty z Zakintos, z cenami biletów często przekraczającymi 340–430 złotych, a w niektórych terminach jeszcze wyższymi.

Finax przypomina o prostych sposobach na obniżenie kosztów wyjazdu: podróżowaniu wyłącznie z bagażem podręcznym, rezygnacji z płatnego wyboru miejsca i regularnym porównywaniu cen na różnych lotniskach. Warto także sprawdzić, czy zakup dwóch oddzielnych biletów – na lot do Grecji i powrót – nie będzie tańszy niż rezerwacja jednego biletu w obie strony.

Czytaj więcej

Wakacje 2026. Grecja, Turcja i Egipt – trzy kierunki, które ustanowiły nowe rekordy cen

Uwaga na ukryte koszty. Prom i wynajem auta mogą znacząco podnieść rachunek

Na całkowity koszt wakacji wpływa nie tylko cena przelotu. Według greckich danych ceny transportu wzrosły w ciągu roku o 11,5 procent. Najbardziej podrożały paliwa – benzyna o 21,5 procent, olej napędowy o 24,4 procent, a pozostałe paliwa o prawie 35 procent.

Wynajęcie samochodu klasy ekonomicznej na cztery dni kosztuje obecnie około 645–950 złotych. Do podstawowej ceny często dochodzą jednak dodatkowe opłaty, między innymi za automatyczną skrzynię biegów, dodatkowego kierowcę czy rozszerzony pakiet ubezpieczenia.

Warto również zwrócić uwagę na mniej oczywiste koszty. Dodatkowe opłaty mogą pojawić się przy zwrocie samochodu w innym miejscu niż wypożyczenie lub gdy kierowca jest młody – w wielu greckich wypożyczalniach dodatkowe opłaty obowiązują osoby poniżej 23. lub 25. roku życia.

Eksperci rekomendują również wykupienie pełnego ubezpieczenia. Choć kosztuje ono około 195–390 złotych, może znacząco ograniczyć udział własny w wypadku uszkodzenia pojazdu i uchronić przed znacznie wyższymi wydatkami.

Kosztownym elementem wakacji mogą być także przeprawy promowe pomiędzy wyspami. Na przykład rejs z Aten na Santoryn kosztuje około 202 złote za osobę. Przewóz samochodu to dodatkowy wydatek rzędu 475 złotych.

Dlatego w wielu wypadkach bardziej opłacalnym rozwiązaniem jest zaplanowanie pobytu na jednej wyspie lub na kontynencie i wypożyczenie samochodu dopiero na miejscu, zamiast przewożenia go promem.

Wakacje warto planować przez cały rok

Letni wyjazd coraz częściej stanowi jeden z największych wydatków w domowym budżecie. Zdaniem ekspertów najlepszym sposobem na uniknięcie finansowego obciążenia jest odpowiednio wczesne planowanie i systematyczne odkładanie pieniędzy.

– Najgorszą pamiątką z wakacji jest konieczność spłacania kredytu lub zadłużenia na karcie kredytowej. Urlop nie powinien być finansowany pożyczonymi pieniędzmi. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest regularne odkładanie lub inwestowanie niewielkich kwot przez cały rok. Dzięki temu można zbudować fundusz wakacyjny, który pozwoli sfinansować wyjazd bez nadmiernego obciążania domowego budżetu – podsumowuje Linda Gáliková.

Źródła: Grecki Urząd Statystyczny (ELSTAT), Skyscanner (analiza cen lotów z 6 lipca 2026 r.), analiza Finax.

Czytaj więcej

Raport Urlop.pl. Polak na zagranicznych wakacjach 2026 – dokąd i za ile wyjedzie?