Nazwa zjawiska powstała z połączenia angielskich słów „skill”, czyli umiejętność oraz „vacation”, czyli wakacje. Jak wyjaśnia Interia, nie chodzi o to, aby zastępować odpoczynek intensywną nauką. Skillcation ma zapewniać równowagę między leniuchowaniem, zwiedzaniem, plażowaniem i poznawaniem lokalnej kuchni a udziałem w warsztatach, szkoleniach lub kursach.

Czytaj więcej

„Markowe” hotele robią furorę w kurortach. To nowy wyznacznik prestiżu

Od żeglarstwa po pieczenie chleba. Tego można nauczyć się na wakacjach

Taka forma wyjazdów cieszy się popularnością nie tylko wśród przedstawicieli pokolenia Z. Zainteresowanie wakacjami połączonymi z rozwojem wykazują również millenialsi i starsze osoby. Dla wielu jest to okazja do odkrycia nowej pasji, poznania ludzi o podobnych zainteresowaniach, a czasem też zdobycia certyfikatu lub uprawnień zawodowych.

Ofert wpisujących się w trend skillcation nie brakuje również w Polsce. Jako przykład Interia podaje Suwalszczyznę, gdzie można połączyć wypoczynek nad jeziorem z nauką masażu, natomiast na Mazurach i w województwie lubuskim dostępne są wyjazdy zakończone zdobyciem patentu żeglarskiego.

Czytaj więcej

Raport: Polacy wydadzą średnio ponad tysiąc złotych na wakacyjne zakupy

W innych miejscach organizuje się z kolei kursy piekarnicze, warsztaty ceramiczne, zajęcia plecenia koszy z wikliny, szydełkowania i wyszywania. Popularnością cieszą się także warsztaty z zielarstwa, gotowania oraz produkcji naturalnych kosmetyków.

To może być coś więcej niż chwilowa moda

Skillcation wpisuje się w rynek turystyki edukacyjnej, który obecnie bardzo dynamicznie się rozwija. Według prognoz jego wartość może wzrosnąć z około 450 mld dol. w 2023 r. do 1,67 bln dol. w 2033 r. Rosnące zainteresowanie widać również w mediach społecznościowych, gdzie użytkownicy coraz częściej publikują treści związane z nauką nowych umiejętności podczas wyjazdów.