Syndyk likwidujący biuro podróży FTI Touristik, które na początku czerwca zgłosiło niewypłacalność, Axel Bierbach, zorganizował pierwsze spotkanie dla wierzycieli touroperatora. Zainteresowanie było jednak niewielkie, a sprawozdania wysłuchało jedynie około 20 osób – pisze niemiecki portal branży turystycznej Reise vor 9.
Wśród nich znaleźli się przedstawiciele głównych wierzycieli i pracownicy upadłej spółki. Ze strony klientów – poszkodowanych jest około 290 tysięcy osób – praktycznie nie było nikogo.
Czytaj więcej
Warszawskie biuro podróży specjalizujące się w organizowaniu wyjazdów do dalekich krajów, Tamada Tour, zgłosiło niewypłacalność. Jego gwarancja jes...
Syndyk upadłego biura podróży czeka na zgłoszenia poszkodowanych
Od wszczęcia postępowania upadłościowego wobec FTI Touristik i jego spółki BigXtra Touristik, wierzyciele mogą rejestrować swoje roszczenia w tabeli upadłości. Dotyczy to klientów, którzy zarezerwowali indywidualne usługi w FTI Touristik, Big Xtra lub 5 vor Flug, a także wszystkich innych partnerów i poszkodowanych obu niewypłacalnych spółek.
Od wszczęcia postępowania syndyk zwrócił się pisemnie do ponad 290 tysięcy wierzycieli FTI Touristik i prawie 60 tysięcy Big Xtra z informacją o możliwości elektronicznego zgłaszania wniosków za pośrednictwem portalu.
Klienci upadłego biura podróży czekają na prawie 280 milionów euro
Dotąd z tej możliwości skorzystało prawie 69 tysięcy wierzycieli, którzy zgłosili roszczenia na łączną kwotę ponad 276 milionów euro. Bierbach tłumaczy, że ta niewielka liczba w stosunku do faktycznej liczby turystów, z którymi się skontaktowano, wynika z tego, że klienci w pierwszej kolejności udają się do Niemieckiego Funduszu Ubezpieczeń Podróżnych (DRSF).
Czytaj więcej
Około 350 tysięcy wierzycieli i miliard euro zobowiązań, a do tego tysiące ludzi bez pracy – taki będzie bilans rozpoczynającego się właśnie postęp...
Syndyk informuje też, że 565 podmiotów zgłosiło roszczenia drogą pocztową – ich skumulowana wartość to ponad 564 milionów euro. Wierzyciele mogą zgłaszać się przez cały czas trwania postępowania, ale od 2026 roku pobierana będzie opłata za późne zgłoszenie.
Bierbach mówi, że perspektywy odzyskania przez wierzycieli dużej części pieniędzy są jednak „niedobre” i potwierdza to, o czym mówił wcześniej - po zakończeniu postępowania upadłościowego kwota będzie prawdopodobnie niewielka, a ze względu na dużą liczbę wierzycieli cały proces zajmie kilka lat.