Paryż zarobi na kibicach, którzy przyjadą na igrzyska. Opłata wzrośnie trzy razy

Paryscy hotelarze protestują przeciwko planom miasta, które chce podnieść podatek noclegowy przed przyszłorocznymi igrzyskami olimpijskimi. Stawka miałaby wzrosnąć trzykrotnie, a przychody z tego tytułu wyniosłyby 423 miliony euro.

Publikacja: 29.12.2023 01:04

Paryż zarobi na kibicach, którzy przyjadą na igrzyska. Opłata wzrośnie trzy razy

Foto: AFP, Dimitar Dilkoff

W przyszłym roku od 26 lipca do 11 sierpnia w Paryżu odbędzie się olimpiada, która z pewnością przyciągnie setki tysięcy kibiców. To dla przedsiębiorców, ale i władz pretekst do podnoszenia cen. Wcześniej zagraniczne media donosiły, że niektórzy hotelarze ogłosili nawet trzykrotnie wyższe stawki za pobyty w terminie igrzysk. Teraz podobny ruch zapowiada rząd – jak donosi portal France24.com, zamierza potroić wysokość podatku noclegowego doliczanego do pobytu w hotelach. Obecnie jest to od 0,25 euro za noc w najtańszych obiektach do 5,5 euro w hotelach luksusowych. Zwiększenie stawki noclegowej będzie jednym z punktów planu budżetu na 2024 rok.

Miasto też chce zarobić na kibicach, nie tylko hotelarze

- To kolejne uderzenie w konkurencyjność naszego sektora, ale też w wizerunek Francji w momencie, kiedy cała uwaga będzie skierowana na Paryż w związku z olimpiadą – stwierdza w oświadczeniu Stowarzyszenie Hotelarzy i Restauratorów UMIH wraz z GNC – grupa zrzeszająca sieci hotelowe.

Rząd informował wcześniej, że 200-procentowa podwyżka podatku turystycznego pomogłaby sfinansować transport publiczny. Jednak przy trzykrotnym zwiększeniu stawki przychody wyniosłyby 423 miliony euro, to o wiele więcej niż 200 milionów euro, które rząd i urząd ds. transportu regionalnego mówili, że potrzebują.

Prezes GHR, innego stowarzyszenia reprezentującego hotelarzy i restauratorów, Catherine Querard, dodaje, że władze obawiają się wzrostu cen w hotelach, a sami windują stawki. – Potem przyjdą i zrzucą winę na nas – dodaje.

Na igrzyska wszystko drożeje

Rząd prezydenta Emmanuela Macrona ma powołać się na art. 49 ust. 3 francuskiej konstytucji, który pozwala przyjąć budżet na 2024 rok bez głosowania. Po wyborach w 2022 roku nie ma większości i jak dotąd już kilkakrotnie korzystał z tego mechanizmu, między innymi do uchwalenia na początku tego roku reformy emerytalnej, która wywołała wielomiesięczne protesty.

Kontrowersje pojawiły się po tym, jak władze regionalne ogłosiły podwyżkę biletów komunikacji miejskiej na okres igrzysk, co wywołało niezadowolenie. Zgodnie z zapowiedziami, jednorazowe bilety na metro i karnety obejmujące 10 przejazdów mają kosztować dwa razy więcej niż normalnie.

W przyszłym roku od 26 lipca do 11 sierpnia w Paryżu odbędzie się olimpiada, która z pewnością przyciągnie setki tysięcy kibiców. To dla przedsiębiorców, ale i władz pretekst do podnoszenia cen. Wcześniej zagraniczne media donosiły, że niektórzy hotelarze ogłosili nawet trzykrotnie wyższe stawki za pobyty w terminie igrzysk. Teraz podobny ruch zapowiada rząd – jak donosi portal France24.com, zamierza potroić wysokość podatku noclegowego doliczanego do pobytu w hotelach. Obecnie jest to od 0,25 euro za noc w najtańszych obiektach do 5,5 euro w hotelach luksusowych. Zwiększenie stawki noclegowej będzie jednym z punktów planu budżetu na 2024 rok.

Hotele
Hotelarze: Lipiec nieco zawiódł oczekiwania, ale całe wakacje nie będą złe
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Hotele
Nowe władze Polskiego Holdingu Hotelowego. Na czele Rafał Kincer
Hotele
Hotelarze znad morza: Mamy w tym roku najazd Niemców, Czechów i Węgrów
Hotele
Airbnb zapłaci miliony euro odszkodowania francuskim hotelarzom?
Hotele
Booking nie wyklucza opuszczenia Europy. „Unijne regulacje są głupie”