Burmistrz Londynu Sadiq Khan z zadowoleniem przyjął przedstawione przez rząd plany, które mają przyznać burmistrzom w Anglii uprawnienia do wprowadzania opłat turystycznych za noclegi. Zapowiedział, że w stolicy podatek nie będzie wyższy niż 5 procent wartości zakwaterowania – podaje BBC.

Rząd nie wprowadził górnego limitu takich opłat – lokalni liderzy będą mogli ustalać je jako procent ceny pobytu w hotelach, pensjonatach i innych obiektach noclegowych, zamiast stosowania stałej stawki.

Czytaj więcej

Branża turystyczna zabiera głos: Opłata od turystów powinna służyć promowaniu turystyki

Rzecznik rządu zapewnił, że system ma chronić tańsze formy wypoczynku. Najtańsze noclegi mają zawsze podlegać najniższej opłacie. Hotele i inne podmioty świadczące usługi zakwaterowania będą zobowiązane do przekazywania opłaty władzom.

Burmistrz Londynu: Wprowadzimy opłatę turystyczną, jak w innych miastach

Do parlamentu ma trafić projekt ustawy ustanawiający podstawy prawne dla nowego systemu. Zgodnie z rządowym dokumentem opublikowanym w lipcu podatek mógłby zostać wprowadzony od marca 2028 roku.

Sadiq Khan nie przedstawił jeszcze szczegółów dotyczących sposobu wdrożenia opłaty w Londynie ani jej ostatecznej wysokości. Potwierdził jednak, że nie przekroczy ona 5 procent kosztu noclegu.

Burmistrz powiedział BBC London, że popiera decyzję rządu, będącą efektem wieloletnich działań na rzecz przyznania Londynowi takich samych możliwości jak innym miastom, m.in. Nowemu Jorkowi, Los Angeles, Chicago czy Paryżowi.

Małe procenty od turystów dają setki milionów funtów przychodu

Khan podkreślił, że wpływy z opłaty mają służyć inwestycjom, które pozwolą utrzymać atrakcyjność miasta. Jednocześnie zaznaczył, że stolica nie zastosuje tak wysokiej stawki jak Nowy Jork, gdzie podobny podatek wynosi 14 procent.

W styczniu analiza przygotowana przez Central London Forward wykazała, że hipotetyczna 3-procentowa opłata turystyczna w Londynie mogłaby przynieść ponad 350 milionów funtów.

Podobne opłaty obowiązują już w wielu miejscach na świecie, a uzyskane w ten sposób środki są przeznaczane na finansowanie lokalnych usług.

W Paryżu stosowana jest stała opłata, której wysokość wynosi od 0,65 do 15,60 euro, zależnie od rodzaju zakwaterowania. W Amsterdamie podatek wynosi 12,5 procent ceny noclegu.

Brytyjscy ministrowie i burmistrz Londynu wskazują, że wprowadzenie takiej opłaty zbliży angielskie miasta do rozwiązań stosowanych w Europie.

Zastrzeżenia zgłosił jednak Paul Swaddle, przewodniczący rady dzielnicy Westminster. Jego zdaniem stawki VAT dla hoteli w innych europejskich miastach są znacznie niższe, podobnie jak całkowite obciążenia podatkowe. Wprowadzenie opłaty turystycznej może więc, jego zdaniem, pogorszyć konkurencyjność hoteli w Westminsterze.

We Francji standardowa stawka VAT wynosi 20 procent, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, ale usługi hotelowe objęte są obniżoną stawką 10 procent. Także inne kraje europejskie stosują niższy VAT na zakwaterowanie, jednocześnie często pobierając lokalne podatki. Amsterdam niedawno zmienił przepisy i objął noclegi pełną stawką VAT.

Przedstawiciele sektora turystycznego ostrzegają przed konsekwencjami wprowadzenia podatku i apelują o zapewnienie spójnych zasad jego stosowania w różnych regionach.

Allen Simpson, dyrektor naczelny organizacji UKHospitality, ocenił, że opłata turystyczna wprowadzona w Edynburgu w lipcu już przynosi negatywne skutki. Jego zdaniem zagrożone mogą być miejsca pracy w społecznościach, których gospodarka opiera się na turystyce i hotelarstwie.

Simpson twierdzi również, że podatek może zwiększyć średni koszt rodzinnych wakacji w Anglii o 100–120 funtów. W branży pojawiły się także obawy, że burmistrzowie mogą wykorzystać brak ustawowego limitu opłaty.