Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) może pozwolić latać uziemionym od marca 2019 roku Maxom już w styczniu – poinformował szef tej agencji Patrick Ky, którego cytuje Reuters. Stało się to kilka dni po tym, jak taką zgodę wydała Federalna Administracja Lotnictwa Stanów Zjednoczonych (FAA).
CZYTAJ WIĘCEJ: Maxy mogą wrócić do latania
– Przeprowadziliśmy całkowicie niezależną analizę bezpieczeństwa tego samolotu, własne kontrole i testy w locie. Wszystkie te badania mówią nam, że MAX może wrócić do służby – mówił Ky podczas trwającej od piątku konferencji lotniczej Paris Air Forum. I dodał, że EASA wyda zgodę „prawdopodobnie w styczniu”. Projekt dyrektywy EASA kończącej uziemienie Maxów w Europie ma zostać opublikowany w przyszłym tygodniu, następnie przez 30 dni będzie można zgłaszać do niego uwagi.
Linie lotnicze będą mogły uruchomić Maxy po przeszkoleniu pilotów i aktualizacji oprogramowania. W Stanach Zjednoczonych loty pasażerskie mają rozpocząć się 29 grudnia, czyli niecałe sześć tygodni po opublikowaniu 18 listopada dyrektywy FAA.
ZOBACZ TAKŻE: Pierwszy lot Maxa po poprawkach
Boeingi 737 Max zostały uziemione po dwóch katastrofach – w Indonezji w październiku 2018 roku i w Etiopii w marcu 2019 roku. Ich przyczyną był wadliwie działający system MCAS, automatycznie zapobiegający utracie siły nośnej. Na jaw wyszły rażące zaniedbania w zakresie procedur bezpieczeństwa i kontroli, jakich dopuścili się Boeing i FAA.
EASA reprezentuje 27 krajów Unii Europejskiej i pięć krajów niezrzeszonych: Wielką Brytanię, Szwajcarię, Norwegię, Islandię i Lichtenstein.