Michael O'Leary, prezes grupy Ryanair wystosował list do wiceminister transportu Charlotte Vere, która przewodniczy Radzie ds. Lotnictwa, z rezygnacją z udziału w pracach tego ciała doradczego. "Nie podjęła [pani] żadnych działań ani żadnych praktycznych środków” - napisał w liście, a sytuację tę opisuje portal Travel Weekly.
O'Leary zauważył, że po trzecim posiedzeniu rady, powołanej na początku tego roku, „jasno widać (...) żałosny brak jakichkolwiek działań w sprawie praktycznych środków zaproponowanych przez linie lotnicze". "To czcza gadanina i kompletna strata czasu”.
Czytaj więcej
Ryanair uruchomił dziś (12 lipca) rozkład lotów na zimę 2023/2024. W sumie w samolotach przewiduje ponad 6,7 miliona miejsc, to największy jego zim...
Podczas inauguracji Rady w lutym Ryanair wezwał ministra lotnictwa do zmniejszenia opóźnień w ruchu lotniczym poprzez wzmocnienie liczebne personelu w brytyjskim organie kontroli ruchu lotniczego NATS, a także do wzmocnienia kadrowego kontroli granicznej i do wywarcia nacisku na zreformowanie zarządzania ruchem w przestrzeni powietrznej w Europie.
Przewoźnik wezwał również do obniżenia kosztów wiz brytyjskich i przywrócenia tymczasowych dowodów tożsamości na lotniskach, aby poprawić poziom personelu obsługującego pasażerów i ruch lotniczy tego lata.
Rozczarowany O'Leary nie szczędzi słów krytyki pod adresem wiceminister.„Na spotkaniu baronowa Vere (Charlotte Vere nosi tytuł szlachecki baronowej) zaproponowała utworzenie grupy roboczej złożonej z przedstawicieli Ministerstwa Transportu i Urzędu Lotnictwa Cywilnego w celu promowania modernizacji brytyjskiej przestrzeni powietrznej (...), ale ten organ nie złoży raportu nawet do kwietnia 2024 roku, a ministerstwo nie planuje zapewnić funduszy na przeprowadzenie reformy". Dlatego „Ryanair z przykrością stwierdza, że Rada ds. Lotnictwa jest bezużyteczna”.
O’Leary wyjaśnił, że jego linia lotnicza dołączyła do Rady ds. Lotnictwa Wielkiej Brytanii w lutym, kiedy minister transportu Mark Harper zapewnił firmę, że ten organ doradczy będzie służył ”poprawie odporności brytyjskiego lotnictwa". „Okazało się to pustą obietnicą. Nie było żadnych działań, żadnych działań ani ulepszeń w brytyjskim lotnictwie, a Rada stała się jedynie miejscem prowadzenia czczych rozmów przez baronową Vere, biurokratów z rządu i Urzędu Lotnictwa Cywilnego”.
Jak dodał prezes przewoźnika, jego firma „nie ma czasu na spotkania z nieefektywną radą". Jego zdaniem, jeśli wiceminister Vere chce wprowadzić zmiany, powinna rozwiązać "bezużyteczną Radę" i współpracować bezpośrednio z głównymi brytyjskimi liniami lotniczymi. Teraz jedynie stwarza pozory.
Czytaj więcej
Irlandzki przewoźnik po serii „antyspołecznych incydentów” podczas lotów wprowadza zakaz zabierania na pokład alkoholu na trasach z Wielkiej Brytan...
Rzecznik rządu Wielkiej Brytanii skomentował w rozmowie z agencją Bloomberga decyzję Ryanaira, jako „rozczarowująca”.
Na kolejnym posiedzeniu Rady ma być wybrany w miejsce przedstawiciela Ryanaira reprezentant innej linii lotniczej.
„Rada ds. Lotnictwa została powołana, aby biznes i rząd stawiły razem czoła wyzwaniom stojącym przed branżą lotniczą i zapewniły, że brytyjski sektor lotniczy pozostanie jednym z najsilniejszych i odnoszących sukcesy na świecie” – dodał rzecznik.