Enter Air i TUI chcą latać razem. Założą wspólną firmę

Enter Air i niemiecka spółka TUI Beteiligungs, zamierzają połączyć siły i powołać wspólną firmę. Chodzi o wejście w intratną lukę na rynku usług lotniczych.

Publikacja: 18.08.2023 09:03

Pierwszy raz liczba umów zawartych na wyjazdy zbiurami podróży przekroczyła poziom z 2019 roku

Pierwszy raz liczba umów zawartych na wyjazdy zbiurami podróży przekroczyła poziom z 2019 roku

Foto: Enter Air

Enter Air i TUI Beteiligungs złożyły do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wniosek o pozwolenie utworzenia wspólnej firmy, która będzie świadczyła usługi najmu samolotów i czarteru. Podobne wnioski skierowały też do urzędów odpowiedzialnych za ochronę konsumentów i konkurencji w innych krajach, w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Irlandii i Belgii.

- Na rynku po pandemii brakuje samolotów i załóg – wyjaśnia dyrektor generalny Enter Aira Grzegorz Polaniecki. - Enter Air świadczy usługi dla biur podróży i czasem brakuje nam własnych samolotów, wtedy sięgamy po tak zwany wet leasing, czyli wynajmujemy od innych linii lotniczych ich maszyny razem z załogami. Ponieważ na rynku jest za mało firm, które mogą dostarczyć takie usługi, stawki, których żądają są według naszych szacunków trzykrotnie wyższe niż powinny być, a przy tym ich usługi są słabej jakości. Stąd nasz pomysł na założenie spółki, która będzie się zajmowała tylko takimi usługami, głównie zresztą na nasze własne potrzeby. To nam pozwoli zaoszczędzić dużo pieniędzy i stresu. To zresztą nie jest nowy pomysł. Podobną spółkę już mieliśmy w Irlandii, ale była uśpiona, czekając na odpowiedni moment uruchomienia. Ostatecznie nadeszła jednak pandemia i ją zamknęliśmy.

Enter Air lata w tym roku 28 maszynami. Do tego wynajmuje 4 samoloty w ramach wet leasingu. W sumie w skali roku realizuje dzięki nim około 10 procent przewozów. Przychody z tego tytułu wynoszą kilka milionów dolarów rocznie.

Jak podkreśla Polaniecki, to że nowa spółka ma być zawiązana z jedną z firm z grupy TUI, nie oznacza, że Enter Air zajmie się organizowaniem wycieczek, jako touroperator. TUI i Enter mają potrzebę częściowego zastąpienia poddostawców usług przewozowych, którzy dla nich latają. Samoloty będzie można pozyskać z własnych flot obu przewoźników (TUI dysponuje liniami lotniczymi TUI Fly) - zamiast po zakończeniu ich leasingu oddać maszyny firmie leasingowej, przesuną je do nowej spółki.

"Wspólny przedsiębiorca będzie dostawcą na rzecz odbiorców komercyjnych (nie będących konsumentami) usług najmu samolotów lub/oraz usług lotów czarterowych. Koncentracja nie wywoła zagrożenia dla konkurencji" - czytamy w komunikacie.

Spółka ma być zarejestrowana w Irlandii. Wszystkie procedury potrzebne do jej stworzenia zostaną uruchomione dopiero po uzyskaniu zgód UOKiK-u polskiego i podobnych instytucji z innych krajów. Nowy podmiot będzie więc mógł zacząć działać dopiero w przyszłym roku. Nie będzie jednak świadczył usług w Polsce, jest tworzony głównie z myślą o rynku zagranicznym, na którym Enter Air działa z powodzeniem od lat i gdzie, jak mówi Polaniecki, zyskał sobie tak dobrą opinię, że TUI Fly zwrócił się ze swoją propozycją właśnie do niego. Wiodącym podmiotem w nowej spółce byłby właśnie Enter Air, ale podział udziałów wspólników nie jest jeszcze ustalony.

Enter Air jest największą prywatną linią lotniczą w Polsce. Spółka jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie od 2015 roku.

Z kolei TUI Beteiligungs jest spółką holdingową należącą do grupy kapitałowej, na której czele stoi TUI AG. Grupa kapitałowa TUI prowadzi działalność gospodarczą na rynku usług turystycznych w wielu krajach, w tym w Polsce. Działalność ta polega na świadczeniu usług jako biuro podróży, organizator rejsów statkami wycieczkowymi, świadczeniu usług agenta turystycznego, usług hotelarskich (własne sieci hoteli) i transportu lotniczego.

Enter Air i TUI Beteiligungs złożyły do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wniosek o pozwolenie utworzenia wspólnej firmy, która będzie świadczyła usługi najmu samolotów i czarteru. Podobne wnioski skierowały też do urzędów odpowiedzialnych za ochronę konsumentów i konkurencji w innych krajach, w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Irlandii i Belgii.

- Na rynku po pandemii brakuje samolotów i załóg – wyjaśnia dyrektor generalny Enter Aira Grzegorz Polaniecki. - Enter Air świadczy usługi dla biur podróży i czasem brakuje nam własnych samolotów, wtedy sięgamy po tak zwany wet leasing, czyli wynajmujemy od innych linii lotniczych ich maszyny razem z załogami. Ponieważ na rynku jest za mało firm, które mogą dostarczyć takie usługi, stawki, których żądają są według naszych szacunków trzykrotnie wyższe niż powinny być, a przy tym ich usługi są słabej jakości. Stąd nasz pomysł na założenie spółki, która będzie się zajmowała tylko takimi usługami, głównie zresztą na nasze własne potrzeby. To nam pozwoli zaoszczędzić dużo pieniędzy i stresu. To zresztą nie jest nowy pomysł. Podobną spółkę już mieliśmy w Irlandii, ale była uśpiona, czekając na odpowiedni moment uruchomienia. Ostatecznie nadeszła jednak pandemia i ją zamknęliśmy.

Linie Lotnicze
UOKiK oskarża Enter Aira o lekceważenie praw pasażerów. "Utrudnia wypłacanie odszkodowań"
Linie Lotnicze
Linie lotnicze boją się turbulencji. Szybciej będą kończyć serwis pokładowy
Linie Lotnicze
Jesienią będzie można polecieć z Wizz Airem do Mołdawii
Linie Lotnicze
Jedna z najlepszych na świecie linii lotniczych zagrożona bankructwem
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Linie Lotnicze
Wizz Air ma cztery nowe trasy z trzech lotnisk. W tym jedną na wakacyjną wyspę
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą