Irlandzki przewoźnik Ryanair zaprzeczył doniesieniom, jakoby zawarł nielegalne porozumienie z władzami wyspy. Sprawa dotyczy podejrzeń, że linia mogła korzystać z ukrytych subsydiów w ramach umów promujących region, które w rzeczywistości miały kompensować koszty operacyjne, w tym opłaty lotniskowe - donosi agencja informacyjna Reutera.

Czytaj więcej

Zaskakujące wyniki wyprzedaży biletów Ryanaira na „idiotę”. Pomógł spór Muska z O'Learym

Według informacji portugalskich służb, przeprowadziły one przeszukania w instytucjach publicznych i kancelariach prawnych zarówno na Azorach, jak i w Lizbonie. Dochodzenie ma ustalić, czy regionalne władze zawarły z przewoźnikiem porozumienie faworyzujące go poprzez przyznawanie kontraktów na promowanie regionu za granicą. Zdaniem śledczych mechanizm ten mógł stanowić formę ukrytego wsparcia finansowego.

Czy Azory finansowały Ryanaira?

Ryanair w oświadczeniu podkreślił, że „nie ma żadnej umowy z Azorami”. Przypomniał również, że już w listopadzie zapowiedział wycofanie swoich połączeń z archipelagiem, wskazując na wysokie opłaty narzucane przez operatora lotnisk, firmę ANA, i brak reakcji na ten proceder władz.

Przewoźnik zaznacza, że podobne decyzje o ograniczaniu siatki połączeń podejmował także w innych krajach europejskich, m.in. w Hiszpanii, Austrii i Belgii, gdzie – jak twierdził – koszty operacyjne zbyt urosły z powodu „nadmiernych opłat” lotniskowych.

Czytaj więcej

Ryanair ucieka z hiszpańskich lotnisk. "Kłamliwa strategia komunikacyjna"

Portugalska policja wskazuje, że ewentualne nieprawidłowości mogą obejmować przestępstwa takie jak wyłudzenie subsydiów czy nadużycie władzy przez urzędników publicznych. Zastępca dyrektora policji kryminalnej, Pedro Fonseca, poinformował w rozmowie z RTP Açores, że od 2023 roku Ryanair mógł otrzymywać środki publiczne poprzez fikcyjne umowy, mające rekompensować przewoźnikowi część kosztów ponoszonych w ramach utrzymywania połączeń z wyspami.

Od podejrzeń do zarzutów

Według ustaleń śledczych w mechanizmie miał uczestniczyć podmiot prywatny, pełniący rolę pośrednika między regionalnym rządem a linią lotniczą. Przedstawiciel departamentu planowania i funduszy strukturalnych władz regionalnych potwierdził, że przeszukania dotyczyły dokumentów związanych z promocją turystyki i zadeklarował pełną współpracę z organami ścigania w celu zapewnienia transparentności postępowania.

Policja poinformowała, że pięciu osobom postawiono zarzuty, jednak ich tożsamość nie została ujawniona.