Irlandzki przewoźnik Ryanair zaprzeczył doniesieniom, jakoby zawarł nielegalne porozumienie z władzami wyspy. Sprawa dotyczy podejrzeń, że linia mogła korzystać z ukrytych subsydiów w ramach umów promujących region, które w rzeczywistości miały kompensować koszty operacyjne, w tym opłaty lotniskowe - donosi agencja informacyjna Reutera.
Czytaj więcej
Publiczny konflikt między szefem Ryanaira Michaelem O'Learym a właścicielem firmy Starlink Elonem Muskiem przełożył się na wzrost ruchu na stronie...
Według informacji portugalskich służb, przeprowadziły one przeszukania w instytucjach publicznych i kancelariach prawnych zarówno na Azorach, jak i w Lizbonie. Dochodzenie ma ustalić, czy regionalne władze zawarły z przewoźnikiem porozumienie faworyzujące go poprzez przyznawanie kontraktów na promowanie regionu za granicą. Zdaniem śledczych mechanizm ten mógł stanowić formę ukrytego wsparcia finansowego.
Czy Azory finansowały Ryanaira?
Ryanair w oświadczeniu podkreślił, że „nie ma żadnej umowy z Azorami”. Przypomniał również, że już w listopadzie zapowiedział wycofanie swoich połączeń z archipelagiem, wskazując na wysokie opłaty narzucane przez operatora lotnisk, firmę ANA, i brak reakcji na ten proceder władz.
Przewoźnik zaznacza, że podobne decyzje o ograniczaniu siatki połączeń podejmował także w innych krajach europejskich, m.in. w Hiszpanii, Austrii i Belgii, gdzie – jak twierdził – koszty operacyjne zbyt urosły z powodu „nadmiernych opłat” lotniskowych.
Czytaj więcej
Ryanair ogłosił cięcia w letnim rozkładzie lotów do i z Hiszpanii. Zapowiada zmniejszenie liczby miejsc na 12 trasach, łącznie o 800 tysięcy. Przew...
Portugalska policja wskazuje, że ewentualne nieprawidłowości mogą obejmować przestępstwa takie jak wyłudzenie subsydiów czy nadużycie władzy przez urzędników publicznych. Zastępca dyrektora policji kryminalnej, Pedro Fonseca, poinformował w rozmowie z RTP Açores, że od 2023 roku Ryanair mógł otrzymywać środki publiczne poprzez fikcyjne umowy, mające rekompensować przewoźnikowi część kosztów ponoszonych w ramach utrzymywania połączeń z wyspami.
Od podejrzeń do zarzutów
Według ustaleń śledczych w mechanizmie miał uczestniczyć podmiot prywatny, pełniący rolę pośrednika między regionalnym rządem a linią lotniczą. Przedstawiciel departamentu planowania i funduszy strukturalnych władz regionalnych potwierdził, że przeszukania dotyczyły dokumentów związanych z promocją turystyki i zadeklarował pełną współpracę z organami ścigania w celu zapewnienia transparentności postępowania.
Policja poinformowała, że pięciu osobom postawiono zarzuty, jednak ich tożsamość nie została ujawniona.