ECTAA i grecka branża turystyczna dyskutują o nowych rynkach dla Europy

Wojna wywołana przez Rosję odbije się na turystyce - przekonani są o tym przedstawiciele greckiej branży turystycznej. Z prezesem ECTAA Pawłem Niewiadomskim rozmawiali o pozyskiwaniu klientów z innych krajów.

Publikacja: 04.03.2022 09:03

Wojna spowoduje, że w tym roku liczba podróżnych z Rosji spadnie

Wojna spowoduje, że w tym roku liczba podróżnych z Rosji spadnie

Foto: Getty Images North America / Getty Images via AFP, Mario Tama

Paweł Niewiadomski, prezes Europejskiej Organizacji Związków Biur Podróży Unii Europejskiej (ECTAA) oraz przedstawiciele Greckiego Stowarzyszenia Biur Podróży i Turystyki (HATTA) rozmawiali w czasie wideokonferencji o skutkach wojny wywołanej przez Rosję.

- Rosyjska inwazja na Ukrainę oszołomiła cały świat. Nie ma uzasadnienia dla takiego ataku na suwerenne państwo, zabijania i wysiedlania wielu niewinnych Europejczyków - mówi Paweł Niewiadomski, cytowany przez grecki portal branży turystycznej Greek Travel Pages. - Podróże i turystyka oznaczają pokój i zrozumienie kulturowe. ECTAA głęboko potępia atak Rosji na Ukrainę. Apelujemy o szybkie i pokojowe zakończenie straszliwego konfliktu - podkreśla.

Czytaj więcej

Wojna rosyjsko-ukraińska. Jakie kraje stracą najwięcej turystów z Rosji?

W czasie dyskusji prezes HATTA Nikos Kelaiditis zwracał uwagę na konieczność wejścia na nowe rynki źródłowe, by wypełnić lukę powstałą w wyniku konfliktu. Jak mówi, wojna spowoduje, że w tym roku liczba podróżnych z Rosji spadnie.

Kelaiditis proponuje opracowanie strategicznego planu promocji Europy jako kierunku turystycznego dla klientów z dalekich krajów i regionów, takich jak Stany Zjednoczone, Kanada, Ameryka Łacińska, Azja Południowo-Wschodnia, Chiny, Australia, Afryka, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Indie. Chodzi o to, by państwa członkowskie UE mogły dzięki tym przyjezdnym zrekompensować straty związane z załamaniem się rynku rosyjskiego w 2022 roku, ale także by zwiększyć przepływ turystów z tych rynków do różnych miejsc w Europie.

Rosja jest jednym z głównych rynków źródłowych dla Grecji - w 2019 roku przyjechało stamtąd około 583 tysięcy podróżnych.

Czytaj więcej

Turecka branża turystyczna: Rosjanie bez SWIFT-u to paraliż rozliczeń

Na początku tygodnia Rostourism, rosyjska agencja federalna ds. turystyki, zaleciła Rosjanom wyjazdy turystyczne tylko do krajów, które nie nałożyły sankcji, takich jak Turcja, Egipt, Tunezja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Chiny, Indie, Wietnam.

ECTAA potwierdza, że klienci wstrzymują się z zakupem wyjazdów, ale do tej pory nie widać rezygnacji z zamówionych podróży. Stowarzyszenia turystyczne są jednak zaniepokojone zbliżającym się wzrostem cen paliw i ich wpływem na podróże.

Członkowie ECTAA mają zaplanowane kolejne spotkanie w przyszłym tygodniu, na którym ocenią sytuację.

Paweł Niewiadomski, prezes Europejskiej Organizacji Związków Biur Podróży Unii Europejskiej (ECTAA) oraz przedstawiciele Greckiego Stowarzyszenia Biur Podróży i Turystyki (HATTA) rozmawiali w czasie wideokonferencji o skutkach wojny wywołanej przez Rosję.

- Rosyjska inwazja na Ukrainę oszołomiła cały świat. Nie ma uzasadnienia dla takiego ataku na suwerenne państwo, zabijania i wysiedlania wielu niewinnych Europejczyków - mówi Paweł Niewiadomski, cytowany przez grecki portal branży turystycznej Greek Travel Pages. - Podróże i turystyka oznaczają pokój i zrozumienie kulturowe. ECTAA głęboko potępia atak Rosji na Ukrainę. Apelujemy o szybkie i pokojowe zakończenie straszliwego konfliktu - podkreśla.

Nowe Trendy
Hiszpania: Żal turystów z Rosji. Zostawiali dużo pieniędzy
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Linie Lotnicze
Sankcje wojenne wydłużą podróż z Europy do Azji nawet o cztery godziny
Biura Podróży
Problemy TUI na Łotwie, Litwie i w Estonii. „Przepraszamy - sankcje”
Biura Podróży
Krakowska Izba Turystyki do klientów: Nie wspierajcie rosyjskich oligarchów
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Biura Podróży
Niemiecka branża turystyczna: Musimy pokazać solidarność z Ukrainą