W Australii mieszka wiele osób pochodzenia greckiego, a to jeden z powodów, dla których tamtejsi turyści mogą chętnie przyjeżdżać do Grecji na wakacje. Teraz, kiedy Australia otworzyła się na podróże zagraniczne (przez dwa lata była praktycznie zamknięta dla przyjezdnych z powodu pandemii), szansa na wzmocnienie współpracy w zakresie turystyki jest olbrzymia.

Minister turystyki Vassilis Kikilias mówi, że otwarcie oddziału Greckiej Narodowej Organizacji Turystycznej (GNTO) w Melbourne jest  jednym z priorytetów resortu - donosi tamtejszy portal branżowy Greek Travel Pages. Ministerstwo pisze, że ma to przyczynić się znacząco do zwiększenia liczby przyjazdów do kraju.

Czytaj więcej

Grecja: przyciągamy turystów słońcem i plażą. Co jeszcze możemy im zaoferować?

Szczegóły przedsięwzięcia omówili wiceminister turystyki Sofia Zacharaki, sekretarz generalnej polityki turystycznej i rozwoju Olympia Anastasopoulou i przewodniczący społeczności greckiej w Melbourne Vassilis Papastergiadis. Rozmowy dotyczyły też zakresu działań, jakie należy podjąć, by pobudzić inwestycje w turystykę biznesową. Dyskusja toczyła się również wokół zwiększenia liczby bezpośrednich połączeń lotniczych między Grecją a Australią.

W lutym ambasador Australii w Grecji, Arthur Spyrou, mówił w rozmowie z Kikiliasem, że jest przekonany, że rok 2022 będzie niezwykle udany pod względem turystycznym dla Grecji, ponieważ dane dotyczące rezerwacji już w tamtym czasie wskazywały na imponującą liczbę australijskich podróżników planujących odwiedzić ten kraj.

Na początku tego roku GNTO otworzyło po 10 latach przerwy swoje biuro w Madrycie. Do jego zadań należy nie tylko zabieganie o hiszpańskich turystów, ale również o tych z Ameryki Łacińskiej. Ministerstwo Turystyki pracowało też nad zwiększeniem liczby bezpośrednich połączeń lotniczych między Grecją a Stanami Zjednoczonymi, co udało się osiągnąć. W tym roku Grecja spodziewa się więc wielu amerykańskich gości.