Jak pisze hiszpański portal branży turystycznej Hosteltur. Chodzi o to, by zachęcić przedsiębiorców do lepszego wykorzystywania jedzenia. Luis Planas, minister rolnictwa, rybołówstwa i żywności, mówi, że klienci będą mogli zabierać dania, których nie spożyli, także w hotelach, i to bez dodatkowych kosztów. Wyjątek stanowią lokale typu „jesz, ile chcesz”. Przedsiębiorcy mają też obowiązek zapewnić pojemniki na posiłki, które nadają się do celów spożywczych, ale jednocześnie mogą być używane wielokrotnie lub z recyklingu.

Ministrowie przyjęli projekt, teraz trafi on do parlamentu.

Czytaj więcej

Turyści wracają do Hiszpanii. Głównie tanimi liniami

Z danych Ministerstwa Rolnictwa wynika, że w 2020 roku hiszpańskie gospodarstwa domowe wyrzuciły 1364 milionów kilogramów i litrów żywności, czyli średnio 31 kilogramów (litrom) na osobę.

Firmy, które nie będą stosować się do przepisów, będą karane. Za brak planu zapobiegania marnowaniu jedzenia grzywna wynosi od 2001 do 60 tysięcy euro. W wypadku drobniejszych przewinień, takich jak niestosowanie priorytetów, lub gdy firmy zajmujące się dystrybucją detaliczną oraz hotele i restauracje nie będą przekazywać niesprzedanych produktów nadających się do spożycia, maksymalny mandat to 2 tysiące euro.

W wypadku bardzo poważnych wykroczeń, które obejmują drugie lub poważne przestępstwo popełnione w ciągu dwóch lat, konsekwencje finansowe mają być jeszcze większe - grzywna wyniesie od 60 do 500 tysięcy euro.