Od 1 lipca turystów nie obowiązuje już zakaz przebywania w 183 miejscowościach przy granicy z Białorusią w województwach podlaskim i lubelskim, wprowadzony 10 miesięcy temu z powodu kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią. Nie można jedynie wchodzić na pas ziemi o szerokości 200 metrów wzdłuż podlaskiego odcinka granicy.

Samorząd województwa podlaskiego chce więc znów ściągnąć turystów do przygranicznej części regionu, między innymi do Puszczy Białowieskiej i nad Kanał Augustowski. Swoje działania w zakresie jej promocji przedstawili dziś marszałek Artur Kosicki i dyrektor Podlaskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej Sławomir Kieda na konferencji prasowej w Operze i Filharmonii Podlaskiej - Europejskim Centrum Sztuki w Białymstoku.

W mediach społecznościowych województwa podlaskiego trwa kampania pod hasłem „Wszystko przed Tobą”, która prezentuje atrakcyjne miejsca i wydarzenia na obszarach przygranicznych, na przykład obchody Nocy Kupały w Dubiczach Cerkiewnych, ruiny kościoła w Jałówce, meczet w Kruszynianach czy festiwal folkowy w Czeremsze.

O regionie opowiadają też bohaterowie cyklu „Zasilani”. - Żeby pokazać widzom nie tylko z Polski, ale też z całej Europy i świata, jak piękne jest województwo podlaskie i zachęcić wszystkich, żeby przyjeżdżali do naszego regionu - mówił Kosicki. Poszczególne odcinki mają po 100 tysięcy wyświetleń, co zdaniem marszałka jest dobrym wynikiem.

Czytaj więcej

Mazury szlakiem mrągowskiej maślanki. „Najsmaczniejsza oferta w regionie”

Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna przygotowała 30-sekundowy spot promocyjny „Świat jak z baśni. Podlaskie travel”, prezentowany w TVP, którego tematem są walory przyrodnicze regionu. Reklamy pojawiły się także w pociągach PKP Intercity, bezpłatnej gazetce wydawanej przez PKN Orlen i dostępnej na stacjach paliw oraz na bilbordach.

Kosicki zwrócił uwagę, że samorząd województwa dofinansowuje imprezy, między innymi kulturalne, które są atrakcyjne również dla turystów i zapowiedział kolejne akcje promocyjne na wrzesień, adresowane nie tylko do Polaków, ale też cudzoziemców.

- Chcemy zrobić wszystko, żeby te tereny wróciły do normalności, chociaż wiemy, że w stu procentach nie będzie tak, jak było przed kryzysem granicznym. Bezpieczeństwo naszych mieszkańców jest rzeczą nadrzędną. Dlatego musieliśmy wspólnie ponieść koszt zamknięcia, ale teraz musimy robić wszystko, aby przedsiębiorcy, organizacje turystyczne i gminy mogły cieszyć się z turystów - mówił Kosicki, dodając, że Podlasie to „wspaniałe, wyjątkowe tereny i rzeczy, których nie ma nigdzie indziej na świecie”.

Marszałek poinformował też, że koszt dotychczasowych działań finansowanych z budżetu województwa to około 500 tysięcy złotych.