Turyści zadeptują Francję. Jak ich rozproszyć? Rząd szuka pomocy u influencerów

Minister turystyki Francji Olivia Gregoire ma plan uregulowania ruchu turystycznego w najpopularniejszych miejscach kraju. Francja jako najczęściej odwiedzany kraj na świecie potrzebuje działań na rzecz ochrony środowiska, jakości życia mieszkańców i poprawy wrażeń odwiedzających.

Publikacja: 23.06.2023 08:01

Paryż dusi się od turystów a mieszkańcy narzekają na brak mieszkań

Paryż dusi się od turystów a mieszkańcy narzekają na brak mieszkań

Foto: Filip Frydrykiewicz

Po pandemii liczba podróży zagranicznych mocno wzrasta, a coraz więcej kierunków znów narzeka na nadmierną liczbę turystów, pisze portal France24.com. Popularności dodają między innymi produkcje filmowe - dzięki serialowi „Lupin” na słynnej plaży Etretat nad kanałem La Manche w szczycie sezonu dziennie spotkać można do 10 tysięcy turystów. Tymczasem samo miasteczko liczy 1,2 tysiąca mieszkańców.

- Ten napływ kończy się zadeptywaniem i erozją klifów - twierdzi Shai Mallet, współprzewodniczący stowarzyszenia mieszkańców Etretat Tomorrow. Jednocześnie przychody z tego tytułu są niewielkie, bo goście zostają tylko kilka godzin. Czasem kupią lody, ale nie zawsze odwiedzają restauracje lub hotele.

Problemy ma również Paryż, który zmaga się z brakiem mieszkań na wynajem, częściowo dlatego, że wielu właścicieli woli je udostępniać na krótko turystom. Stolica szacuje, że w tym roku odwiedzi ją 37 milionów gości - przed pandemią było ich 38,5 miliona.

Urzędnicy tworzą też limity dziennych wizyt na bretońskiej wyspie Brehat. W szczycie sezonu odwiedzać ją będzie mogło maksymalnie 4,7 tysiąca osób.

Z inicjatywą wyszedł też park narodowy Calanques w pobliżu Marsylii, który przez następne pięć lat będzie utrzymywał system bezpłatnej rezerwacji wizyt w słynnych zatoczkach Sugiton. Narzędzie zostało po raz pierwszy wdrożone w czasie pandemii. W miejscu, do którego można dotrzeć po godzinnej wędrówce, w lipcu i sierpniu może przebywać zaledwie 400 osób dziennie, wcześniej było ich 2,5 tysiąca.

- Nie ma cudownego rozwiązania dla każdego regionu, ale kiedy się wie, kto przyjeżdża, o której godzinie, można zbudować lokalną strategię marketingową, która zakładać będzie na przykład rezygnację z reklam w szczycie sezonu lub zachęcać ludzi do odwiedzin poza sezonem poprzez odpowiednie kształtowanie cen - mówi Simon Thirot z grupy doradczej Eurogroup Consulting.

Czytaj więcej

W niedzielę wybory w Grecji. Na nowego ministra turystyki czeka kilka problemów

Wobec tych problemów minister turystyki Francji Olivia Gregoire zapowiedziała wprowadzenie strategii walki z overtourismem. Na razie rząd powoła grupę monitorującą branżę, aby zidentyfikować najbardziej zagrożone miejsca i określić działania, które mają zachęcić do wizyt poza sezonem.

Minister przyznała w rozmowie z dziennikiem „Le Figaro”, że choć Francja jest największym kierunkiem turystycznym na świecie, ma poważny problem z brakiem danych. - To do rządu, współpracującego z regionalnymi urzędnikami i obiektami turystycznymi, należy wdrażanie środków informowania turystów i mieszkańców oraz pomoc w zarządzaniu tłumem gości - dodała.

Jednym z kluczowych celów będzie pozyskanie influencerów z mediów społecznościowych do rozpowszechniania informacji na temat zagrożeń związanych z nadmierną turystyką, na przykład poprzez zachęcanie ludzi do szukania miejsc poza utartymi szlakami lub do organizowania wycieczek poza miesiącami letnimi. Innym środkiem może być wprowadzenie wyższych podatków noclegowych lub biletów wstępu.

- Musimy chronić wrażliwe obszary - w ciągu 25 lat straciliśmy 30 procent naszej różnorodności biologicznej - podkreśla Didier Arino, szef grupy doradczej Protourisme. - Potrzebujemy skoordynowanej strategii rozwoju turystyki, aby ten napływ rozłożył się pod względem miejsc docelowych i pór roku - dodaje.

Rząd przyznaje, że 80 procent przyjazdów koncentruje się na zaledwie 20 procentach kraju - stąd nacisk na zachęcenie odwiedzających do odkrywania mniej znanych regionów. Pierwsze efekty już widać. Jak twierdzi Didier Chenet, szef stowarzyszenia hoteli i restauracji GHR, coraz więcej osób korzysta z rejsów po Burgundii, uprawia enoturystykę czy odwiedza zoo w Beauval w czasie wycieczek po zamkach w dolinie Loary.

Po pandemii liczba podróży zagranicznych mocno wzrasta, a coraz więcej kierunków znów narzeka na nadmierną liczbę turystów, pisze portal France24.com. Popularności dodają między innymi produkcje filmowe - dzięki serialowi „Lupin” na słynnej plaży Etretat nad kanałem La Manche w szczycie sezonu dziennie spotkać można do 10 tysięcy turystów. Tymczasem samo miasteczko liczy 1,2 tysiąca mieszkańców.

- Ten napływ kończy się zadeptywaniem i erozją klifów - twierdzi Shai Mallet, współprzewodniczący stowarzyszenia mieszkańców Etretat Tomorrow. Jednocześnie przychody z tego tytułu są niewielkie, bo goście zostają tylko kilka godzin. Czasem kupią lody, ale nie zawsze odwiedzają restauracje lub hotele.

Pozostało 83% artykułu
Nowe Trendy
Niemieckie miasto światowym hitem na lato. Turystów kręcą piłka nożna i plaże
Nowe Trendy
Ekspert radzi: Biura podróży nie mogą lekceważyć protestów przeciwko turystom
Nowe Trendy
Niemiecki rząd podniósł podatek - drożeją wycieczki. Branża turystyczna protestuje
Nowe Trendy
Szwajcaria po 30 latach zmienia promocyjne logo. Czym zastąpiła szarotkę?
Nowe Trendy
Niemcy: Tniemy wydatki na promocję turystyczną. Musimy oszczędzać