Jak pokazuje najnowszy raport firmy doradczej Deloitte, tegoroczna średnia liczba planowanych wyjazdów wypoczynkowych na jednego mieszkańca w Stanach Zjednoczonych spadła do 1,83, wobec 2,14 rok wcześniej, wynika z raportu Deloitte, na który powołuje się Reuters. Okazuje się również, że przeciętny budżet przeznaczony na podróże zmniejszył się aż o 18 procent i wynosi obecnie 2334 dolary.
Czytaj więcej
Władze Stanów Zjednoczonych podejmują kolejne kroki w walce z nielegalną imigracją – zaostrzyły zasady przekraczania granic przez cudzoziemców. Będ...
Deloitte podkreśla, że konsumenci ze wszystkich grup dochodowych zamierzają ograniczać wydatki związane z wyjazdami. Większość ostrożność w podejściu do finansów widać wyraźnie na tle ogólnego „pogorszenia nastrojów dotyczących finansów”.
Zamożni Amerykanie też oszczędzają na podróżach
Co istotne, niemal jedno na pięć gospodarstw domowych zarabiających powyżej 100 tysięcy dolarów rocznie deklaruje, że ich sytuacja finansowa jest gorsza niż rok temu. Około 80 procent tej grupy planuje więc wybierać tańsze możliwości podróżowania.
W ostatnich dwóch miesiącach linie lotnicze i firmy z branży turystycznej – takie jak Delta Air Lines, United Airlines i operator hoteli Marriott International – podkreślały wciąż silny popyt na usługi z segmentu premium: lepsze miejsca w samolotach czy luksusowe hotele. Jednak trend ten może się odwracać, co odbije się na wynikach przewoźników, obiektów noclegowych i firm organizujących wyjazdy. Zamożni podróżni zwykle wydają bowiem więcej i decydują się na dalsze, bardziej kosztowne trasy.
Miliard dolarów strat tygodniowo
Sytuację branży turystycznej dodatkowo komplikował kryzys związany z niemożnością uchwalenia budżetu i zamknięcia wielu rządowych instytucji i agend. Turystyka traciła na tym według branży miliard dolarów tygodniowo.
Na czele spadku liczby planowanych wyjazdów znajdują się milenialsi. W tym roku deklarują średnio dwa świąteczne wyjazdy, podczas gdy rok wcześniej planowali ich przeciętnie 2,6.