Reklama
Rozwiń
Reklama

Raś do branży turystycznej: Zademonstrujmy politykom jedność. Oni się liczą z siłą

Rolnicy, którzy zapewniają 2,6 procent PKB demonstrują zwykle na ulicach Warszawy. A branża turystyczna wypracowująca dwa razy tyle PKB, nie manifestuje głośno swoich potrzeb. Teraz właśnie będzie miała okazję. Apeluję do państwa o jedność i pokazanie siły – mówił wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś na spotkaniu z przedsiębiorcami turystycznymi.

Publikacja: 30.11.2025 22:07

Ireneusz Raś wystąpił podczas Spoktania Liderów Turystyki, organizowanego przez redakcję "Rzeczpospo

Ireneusz Raś wystąpił podczas Spoktania Liderów Turystyki, organizowanego przez redakcję "Rzeczpospolitej" i serwis Turystyka.rp.pl. Przyznał, że dzwoni do posłów i senatorów, żeby zachęcić ich do udziału w planowanej konferencji łączącej punkt widzenia branży turystycznej i polityków

Foto: Turystyka.rp.pl, Cezary Piwowarski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie znaczenie dla gospodarki ma branża turystyczna w porównaniu z rolnictwem?
  • Dlaczego wiceminister sportu i turystyki apeluje o jedność wśród przedsiębiorców turystycznych?
  • Jakie projekty ustaw ważne dla turystyki są planowane w nadchodzących miesiącach?
  • Jakie są planowane zmiany dotyczące opłaty turystycznej i najmu krótkoterminowego?

Czwartkowa konferencja zorganizowana przez redakcję "Rzeczpospolitej" i serwis Turystyka.rp.pl pod nazwą Spotkanie Liderów Turystyki była okazją dla zgromadzonych tam licznie przedsiębiorców, ekspertów i przedstawicieli administracji samorządowej i rządowej do rozmowy z Ireneuszem Rasiem, odpowiedzialnym za turystykę sekretarzem stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Narada wyprzedziła tylko o kilka dni planowane przez Rasia duże spotkanie branży turystycznej, posłów, senatorów i przedstawicieli rządu. Ma się ono odbyć 2 grudnia w sali obrad plenarnych Senatu. Nic dziwnego, że to wydarzenie stało się tematem, któremu poświęcono najwięcej czasu.

Raś: Politycy nie wiedzą, jak ważna jest turystyka

Raś na początku wyjaśnił, skąd pomysł na taką konferencję. Jego zdaniem politycy, w tym rządowi, mało wiedzą o turystyce i jej znaczeniu dla polskiej gospodarki. Teraz, kiedy planuje on wnieść najpierw pod obrady rady ministrów, a następnie parlamentu, projekty ustaw, na których zależy środowisku turystycznemu – o najmie krótkoterminowym i o opłacie turystycznej  a potem być może kolejne, chciałby utorować im drogę.

Każdy w parlamencie ma swoje doświadczenia, nie zna się na wszystkim. Im szerzej będziemy więc informować o tych wszystkich kwestiach, które oddają powagę turystyki jako ważnej dziedziny gospodarki, tym lepiej – tłumaczył.

Czytaj więcej

2 grudnia – dzień, w którym politycy dowiedzą się, dlaczego warto wspierać turystykę
Reklama
Reklama

Uważam, że potrzebujemy dwóch rzeczy – zwiększenia świadomości decydentów i opinii publicznej, co tak naprawdę znaczy turystyka dla gospodarki. Interesuje nas przy tym dotarcie do szerokiej opinii publicznej przez dziennikarzy mediów popularnych, nazywam ich pop dziennikarzami, żeby powiedzieć, jaka jest waga tych spraw, bo niektórym się wydaje, że turystyka to spacer, fajna rekreacja, dodatek do zdrowia, a nie wiedzą, że to gospodarka.

Przed nami niebywale trudna legislacja, branża się upomina o ważne rzeczy, ale łatwo proponowane rozwiązania utopić w populizmie. Chciałbym tego uniknąć. Liczę więc na reprezentację wszystkich środowisk branży turystycznej, na dziennikarzy i na parlamentarzystów.

Minister apeluje: Nie szukać tego, co dzieli, ale tego, co łączy

Raś przestrzega przy tym przedsiębiorców przed wewnętrznymi kłótniami, dyskusjami, "zamykającymi ścieżki dojścia" do celu nadrzędnego.

Chodzi mi też o to, żeby ludzie branży patrzący z różnych stron tego biznesu i stron Polski, pamiętali, że lepsze jest wrogiem dobrego. Namawiam, żeby przyjąć rozwiązania daleko idące do przodu, żeby pod pretekstem niezgody na 10 procent, nie zatrzymywać tych 90 procent potrzebnych. O to dzisiaj do państwa apeluję. Sam patrzę na tę debatę w ten sposób – czy nie przyjdzie jedna osoba, która wstanie i powie "ja wiem lepiej". I wszyscy to będą obserwować, a na koniec powiedzą – to poczekajmy, aż sama branża turystyczna się ze sobą dogada. A tu nie ma na co czekać. Jeśli nie wprowadzimy pewnych zmian w ciągu dziewięciu miesięcy obecnej kadencji parlamentu, to "sanie jadą" – sam jestem politykiem i wiem, że wszyscy politycy zajmą się kampanią wyborczą i zarzucą ważne, ale mogące budzić spory, rozwiązania.

Apelował do przedstawicieli branży turystycznej o mówienie jednym głosem, niedzielenie w trakcie prac nad projektami ustaw w Sejmie i Senacie włosa na czworo. – Potrzebujemy integracji środowiska, o to do państwa apeluję – podkreślał.

PKB z turystyki jest dwa razy większe niż z rolnictwa. Rolnicy potrafią wyjechać na ulice Warszawy, żeby zwrócić uwagę na swoje problemy. Są głośni. A branża turystyczna, która przetrwała pandemię i daje sobie teraz nieźle radę, nigdy nie miała takich demonstracji. Oczekuję po tym spotkaniu demonstracji - turystyka jest ważna, chcemy dobrych zmian legislacyjnych.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Raś: Mój dekalog spraw do załatwienia w turystyce. "Jak ugrzęzną, podam się do dymisji"

Chcę, żeby część z państwa powiedziała, że dopisanie w działającej już ustawie, zgodnie z którą samorządy mogą pobierać opłaty uzdrowiskową i miejscową, opłat turystycznej to nie jest nowy podatek. Brak tej opłaty to pomijanie wspólnot samorządowych, które w Polsce pracują na rzecz turystyki najmocniej. To jest absurd. Tłumaczę to politykom ze wszystkich stron sceny politycznej. Słuchają, ale na końcu często ulegają populizmowi. Wasze poparcie będzie istotne dla mnie, kiedy będę musiał z tym wejść pod obrady rządu czy parlamentu, a na koniec musi być przecież jeszcze podpis prezydenta – wyliczał.

Zakładając, że branża turystyczna będzie zmobilizowana, czy dopiszą też 2 grudnia politycy? ciekawiło prowadzącego rozmowę redaktora serwisu Turystyka.rp.pl Filipa Frydrykiewicza.

Myślę, że kilkudziesięciu parlamentarzystów się stawi, co będzie sporym sukcesem (przypomnijmy, że w Sejmie zasiada 460 posłów, a w Senacie 100 senatorów red.). Zachęcam do wystąpienia też przewodniczącego komisji deregulacyjnej Ryszarda Petru, bo jego komisja skupia parlamentarzystów najbardziej proprzedsiębiorczych. Mam nadzieję, że dzięki temu nasza debata będzie rzeczowa – odpowiadał Raś.

Spotkanie ma między innymi pokazać, że turystyka może wprowadzić w życie postulaty, o których się od dawna mówi, ale nikt tego nie zrobił. Przykładem jest współpraca branży gastronomicznej i hotelarskiej z rolnikami. Stąd pomysł na akcję "Z pola na stół". To oczywiście wymaga rozmów z obiema stronami, ale uważam, że możemy pokazać, że kooperacja, kultura prowadzenia biznesu przez przedsiębiorstwa turystyczne, jest tak duża, że rozwiązuje problemy przedsiębiorców branży rolniczej. To by miało niebywały walor promocyjny – ciągnął Raś.

Kiedy projekty ustaw o najmie krótkoterminowym...

Jeszcze w tym roku chcę przedstawić projekt ustawy o najmie krótkoterminowym. To pierwszy krok. Potem projekt ustawy o opłacie turystycznej. To będą dwie duże debaty. Niektórzy będą pytać, czy w ogóle potrzebujemy nowej opłaty, będą się upierać, że to nowy podatek – a przecież tak nie jest – i pan prezydent tego nie podpisze.

Reklama
Reklama

Minister zastrzegł, że nie chce jeszcze mówić o szczegółach planowanych projektów, konsultuje swoje propozycje z innymi ministerstwami. Dzięki temu "nikt nie może powiedzieć, że jest zadowolony, co oznacza, że idziemy w dobrym kierunku, że jest jakieś porozumienie".

Pilnujemy tego, żeby nie działać wstecz, jeśli ktoś wynajmuje już mieszkania turystom, to nie może być zaskoczony regulacjami, które zmuszą go do nagłej zmiany przeznaczenia lokalu. – Musimy dać długie vacatio legis, żeby miał czas zdecydować, czy chce nadal robić, to, co robi, czy wrócić z takim mieszkaniem na rynek najmu długoterminowego. Wydaje mi się, że udało nam się to dobrze wyważyć.

Podobnie powinny być z nowych rozwiązań zadowolone samorządy, bo dzięki nimi dostaną narzędzie do kreowania lokalnej polityki, co zawsze postulowały.

Największym sukcesem jest to, że organizacje zrzeszające hotelarzy akceptują te rozwiązania i przyznają, że to jest mądre. Pamiętajmy, że zupełne wyeliminowanie tych lokali z rynku stałoby się ze szkodą dla turystyki generalnie i dla polskich turystów. Polska gospodarka turystyczna mogłaby sobie nie dać bez nich rady.

Jak podkreślał Raś, projekt o najmie krótkoterminowym nie ma być wymierzony w ludzi czerpiących z tego zyski. – Po pierwsze szacunek dla własności, po drugie interes gospodarczy Polski, wywalenie w kosmos tej części rynku nie darowałby nam minister finansów, po trzecie interes lokalny, żeby harmonijnie i w sposób zrównoważony ci, którzy już prowadzą ten biznes, nadal go prowadzili. Mamy taki projekt już gotowy, wydaje mi się, że znaleźliśmy złoty środek, zachowując interesy wszystkich zainteresowanych.

Reklama
Reklama

Jak już podpiszę i skieruję do rady ministrów projekt, to przyjdą jeszcze konsultacje przewidziane prawem ze stroną społeczną i z samorządami. Myślę, że to najbardziej dojrzała propozycja, uwzględniająca interesy wszystkich stron. Nie mam jednak wątpliwości, że będą środowiska polityczne, które będą atakowały te rozwiązania, populistycznie je upraszczając, żeby grać tym pod swoje elektoraty.

...i o opłacie turystycznej?

Frydrykiewicz prosił też o ujawnienie więcej założeń do ustawy o opłacie turystycznej.  Poprzednik obecnego ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego, Sławomir Nitras, zdradził, że projekt, który przygotowuje – ciekawe, że potem zarzucony – przewiduje opłatę w wysokości "złotówki od gwiazdki". Chodziło mu oczywiście o kategorię noclegu. Idąc tym tropem, chciał podobno nadać kategorie lokalom wynajmowanym turystom, jak w hotelach. Czy ten koncept się ostanie w pańskim projekcie? - dopytywał.

Analizujemy to. Zaproponujemy rozsądne rozwiązanie, które będzie do przyjęcia przez większość w parlamencie i będzie miało szansę na podpis prezydenta.

Czy pieniądze zebrane z opłaty powinny zasilić budżet na promowanie turystyki? – ciekawiło prowadzącego rozmowę.

Jestem zwolennikiem, żeby w części trafiały na ten cel, ale powinny też załatwiać sprawy społeczne, o których mówią samorządy miast i gmin. Coraz częściej się mówi, że koszty przyjmowania turystów są duże. Łączymy różnych interesariuszy, analizujemy, co robi dzisiaj Europa. Wiadomo, że większość krajów i miast przygotowuje się do podniesienia opłat od turystów, niezależnie od tego, czy taka opłata nazywa się u nich wjazdowa, pobytowa czy turystyczna. Czasem sięgają one 10 euro, jak w Wenecji, czy 20 euro jak na Santorynie, gdzie turyści płacą za zejście na wyspę ze statku wycieczkowego.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wystąpienie ministra Jakuba Rutnickiego w Sejmie. Jakie ma plany wobec turystyki?

Większa część opłaty powinna zostać w gminie, a ona zdecyduje, na co chce te pieniądze wydać. Ale część, która trafi na promocję (wcześniej Raś deklarował, że powinna dostawać ją Polska Organizacja Turystyczna – red.) może być przeznaczona na wehikuł niezależności finansowej – Raś nawiązał do wcześniej zapowiadanego pomysłu platformy internetowej, do promowania polskich marek turystycznych z komercyjnymi ogłoszeniami usług turystycznych – red.). – 2 grudnia w Senacie ogłosimy pewne decyzje w tym kontekście – kto będzie za to odpowiadał i kto będzie budował to narzędzie – dodał.

Nowy prezes Polskiej Organizacji Turystycznej  we wtorek?

Pytany o wynik konkursu na nowego prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej stwierdził, że wkrótce minister wręczy powołanie swojemu kandydatowi, i dodał, że od stycznia POT "będzie miała nową strukturę organizacyjną", dostosowaną do planowanych przez ministerstwo działań legislacyjnych.

Z kolei pytany o ewentualny powrót bonu turystycznego, który cieszył się tak dużym zainteresowaniem, zarówno rodziców dzieci do 18. roku życia, jak i samych przedsiębiorców turystycznych, Raś wskazał, że czeka na uchwalenie przez parlament dodatkowych 10 milionów złotych na promocję, co pomogłoby wzmocnić wizerunek Polski jako kraju bezpiecznego wypoczynku.

W nawiązaniu do przyjęcia tego dnia bez poprawek przez Senat zmian w ustawie o imprezach turystycznych, Frydrykiewicz chciał też uzyskać deklarację, czy ministerstwo rozważa postulowane przez biura podróży zawieszenie składek na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i ewentualnie na Turystyczny Fundusz Pomocowy, co pomogłoby obniżyć koszty podróży zorganizowanych Polaków, Raś stwierdził, że taki pomysł "rozważymy z panią prezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego [Małgorzatą Ślepowrońską], jeśli uznamy, że fundusze się wypełniły i gwarantują bezpieczeństwo klientów". Jak dodał, rozumie, że byłoby to wsparcie dla biur podróży i dla ich klientów.

Reklama
Reklama

Zostało mało czasu na pytania z sali, ale udało się prezesowi Europejskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Turystycznych Łukaszowi Mikoszowi zapytać, jak organizacje branżowe mogą wspomóc organizacyjnie planowane na 2 grudnia spotkanie. Może powinny poprzez swoich członków zwrócić się do posłów w swoich okręgach z apelem o udział w nim?

Czytaj więcej

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański: Turystyka jednym z motorów gospodarki

Dziękuję za ten pomysł, ciśnijcie ich, żeby przyjechali dzień wcześniej przed posiedzeniem Sejmu – zachęcał Raś. – Ja sam dzwonię do wszystkich, a przynajmniej do tych, którzy mogą być później naszymi ambasadorami. Uważam, że 20-30 osób to byłoby dobre spotkanie. Robię też wszystko, żeby wystąpienia podczas tej konferencji były odpowiedniej rangi. Mam zapewnienie, że wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wpisał je sobie do kalendarza. Liczę, że wystąpi marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska i że, jeśli nie przyjdzie  osobiście, to przynajmniej wydeleguje jednego ze swoich zastępców, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

To ma być demonstracja, że jesteśmy jednomyślni, wszyscy razem. Politycy, jak wszyscy, liczą się z siłą – zakończył.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie znaczenie dla gospodarki ma branża turystyczna w porównaniu z rolnictwem?
  • Dlaczego wiceminister sportu i turystyki apeluje o jedność wśród przedsiębiorców turystycznych?
  • Jakie projekty ustaw ważne dla turystyki są planowane w nadchodzących miesiącach?
  • Jakie są planowane zmiany dotyczące opłaty turystycznej i najmu krótkoterminowego?
Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czwartkowa konferencja zorganizowana przez redakcję "Rzeczpospolitej" i serwis Turystyka.rp.pl pod nazwą Spotkanie Liderów Turystyki była okazją dla zgromadzonych tam licznie przedsiębiorców, ekspertów i przedstawicieli administracji samorządowej i rządowej do rozmowy z Ireneuszem Rasiem, odpowiedzialnym za turystykę sekretarzem stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Narada wyprzedziła tylko o kilka dni planowane przez Rasia duże spotkanie branży turystycznej, posłów, senatorów i przedstawicieli rządu. Ma się ono odbyć 2 grudnia w sali obrad plenarnych Senatu. Nic dziwnego, że to wydarzenie stało się tematem, któremu poświęcono najwięcej czasu.

Pozostało jeszcze 95% artykułu
Reklama
Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Nowe Trendy
Black Friday 2025. Na co Polacy polują na wyprzedażach? Podróże wysoko na liście zakupów
Nowe Trendy
Polska rośnie w oczach niemieckich turystów. „Lubię ten spokój i gościnność”
Nowe Trendy
Amerykanie ograniczają podróże. Martwią się o swoją sytuację finansową
Nowe Trendy
2 grudnia – dzień, w którym politycy dowiedzą się, dlaczego warto wspierać turystykę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama