Dzisiaj zebrała się Rada Polskiej Organizacji Turystycznej. Miała tylko jeden cel – zaopiniować kandydatkę na prezesa tej instytucji, którą przedstawił jej minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. Według naszych informacji, Rada wydała jednogłośnie pozytywną opinię.
Czytaj więcej
Tytuł magistra, sześć lat pracy zawodowej w tym trzy lata na stanowisku kierowniczym – to minimal...
Jak przebiegał konkurs na prezesa POT?
Jak dowiedziała się redakcja portalu turystyka.rp.pl, na ogłoszenie o naborze na prezesa POT zgłosiło się 13 osób, jedno zgłoszenie jednak odrzucono ze względu na to, że "ewidentnie nie spełniało kryteriów formalnych".
Pozostałych kandydatów przesłuchał, powołany do tego przez Rutnickiego, czteroosobowy zespół z dyrektorem Departamentu Turystyki w MSiT Dominikiem Borkiem na czele. W wyniku tych rozmów zespół wybrał troje najlepszych. Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami w tej trójce znalazły się dwie kobiety i jeden mężczyzna. Panie z doświadczeniem w instytucjach zajmujących się promocją turystyki związane były z Warszawą, a pan to menedżer zarządzający hotelem w Lublinie.
Zgodnie z procedurą te trzy nazwiska trafiły na biurko ministra sportu i turystyki. Z nieoficjalnych informacji (wyniki głosowania na kandydatów nie są ujawniane) wynika, że Krucz była z nich wszystkich oceniona najwyżej. Po kilku dniach namysłu minister wskazał właśnie ją jako swoją kandydatkę.