Reklama

Turcja kończy rok bez wzrostu w turystyce. Dopisali Rosjanie i Niemcy, ale zawiedli Arabowie

Ministerstwo Kultury i Turystyki Turcji podsumowało ruch turystyczny po jedenastu miesiącach tego roku. Statystyki pokazują, że turecka turystyka stała w tym roku w miejscu. Dopisali wprawdzie Rosjanie i Niemcy, ale zawiedli Arabowie i Hindusi. Polacy należeli do wiernych klientów.
Turcja kończy rok bez wzrostu w turystyce. Dopisali Rosjanie i Niemcy, ale zawiedli Arabowie

Foto: PAP/Abaca, AA/ABACA

Statystyki pokazują zróżnicowany obraz głównych rynków źródłowych - od umiarkowanego wzrostu w Europie i krajach WNP, po wyraźny spadek w krajach Zatoki Perskiej i Indiach.

Zgodnie z oficjalnymi statystykami w analizowanym okresie Turcję odwiedziło prawie 58,5 miliona gości - podaje portal branży turystycznej Turizm Guncel. W tym liczba turystów zagranicznych wyniosła 50,06 miliona, co oznaczało symboliczny wzrost o 0,03 procent rok do roku. Pozostałą część stanowili obywatele tureccy mieszkający za granicą, których w pierwszych dziewięciu miesiącach roku odnotowano 8,42 miliona.

Czytaj więcej

Wielki sukces Turcji – weszła do pierwszej czwórki turystycznych potęg

„Dane te potwierdzają, że mimo wyzwań geopolitycznych i gospodarczych Turcja utrzymuje bardzo duże zainteresowanie jako kierunek turystyczny” - komentuje portal.

Włosi chcą przyjeżdżać, Grecy rezygnują z wakacji w Turcji

W pierwszych 11 miesiącach 2025 roku z krajów Europy należących do OECD do Turcji przyjechało łącznie 20,38 miliona odwiedzających, co oznaczało wzrost o 0,39 procent w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego.

Reklama
Reklama

Jednym z kluczowych rynków pozostają Niemcy, które z wynikiem 6,48 miliona turystów i wzrostem o 1,8 procent zajęły drugie miejsce wśród krajów wysyłających najwięcej odwiedzających do Turcji. Wśród innych ważnych rynków europejskich odnotowano: w wypadku Austrii wzrost o 2,82 procent, do 530 tysięcy turystów, Francji wzrost o 0,95 procent, do 1,04 miliona, Włoch wyraźny wzrost o 12,4 procent, do 750 tysięcy, a wypadku Polski wzrost o 2,54 procent, do 1,89 miliona.

Jednocześnie część rynków europejskich zanotowała spadki: Belgia o 2,82 procent, do 586 tysięcy osób, Holandia o 2,03 procent, do 1, 23 miliona, Wielka Brytania o 3,8 procent, do 4,17 miliona, a Grecja aż o 12,27 procent, do 570 tysięcy osób.

Dane te pokazują, że Europa pozostaje dla Turcji rynkiem stabilnym, choć wyraźnie zróżnicowanym pod względem dynamiki poszczególnych krajów.

Rynki postsowieckie - sygnały odbudowy i stabilnego popytu

Po trudniejszych latach wywołanych pandemią i napięciami geopolitycznymi, kraje Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP), czyli dawnego Związku Radzieckiego, wykazują oznaki stopniowej stabilizacji. W pierwszych 11 miesiącach 2025 roku liczba odwiedzających z tego regionu wzrosła o 0,86 procent, osiągając poziom 12,14 miliona turystów.

Czytaj więcej

Turecka branża turystyczna liczy w 2026 roku na więcej turystów. Z Europy i z Rosji

Najważniejszym rynkiem pozostawała Rosja, która z wynikiem 6,68 miliona odwiedzających i wzrostem o 2,68 procent ponownie zajęła pierwsze miejsce wśród wszystkich krajów wysyłających turystów do Turcji. Pozytywne dane napłynęły również z Ukrainy, skąd liczba turystów wzrosła o 9,21 procent, do 977 tysięcy osób.

Reklama
Reklama

Rynki dalekie: USA i Azja na plusie

W analizowanym okresie wyraźne wzrosty odnotowano także na wybranych rynkach dalekich. I tak Stany Zjednoczone miały wzrost o 10,21 procent, do 1,593 miliona turystów, Korea Południowa – o 9,64 procent, do 211 tysięcy, Japonia – bardzo wysoki wzrost o 20,43 procent, do 148 tysięcy odwiedzających i Chiny – wzrost o 3,32 procent, do 392 tysięcy turystów.

Jednocześnie spadek zanotowano na rynku irańskim – liczba odwiedzających zmniejszyła się o 7,31 procent, do poziomu 2,8 miliona.

Szczególnie wyraźny spadek dotyczył też Indii, gdzie – w związku z bojkotem wyjazdów do Turcji – liczba turystów zmniejszyła się o 24,54 procent, osiągając poziom 231 tysięcy odwiedzających.

Kraje Zatoki Perskiej wyraźnie odwracają się od Turcji

Dane Ministerstwa Kultury i Turystyki pokazują, że w 2025 roku rynki Zatoki Perskiej w większości zanotowały spadki. W pierwszych 11 miesiącach roku do Turcji przyjechało z Bahrajnu 47 tysięcy osób (-16,73 procent), ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich 85 tys. turystów (-0,99 procent), z Kataru 45 tysięcy osób (-10,03 procent), z Kuwejtu 198 tys. odwiedzających (–20,95 procent), z Libanu 225 tys. turystów (-8,22 procent), z Jordanii 265 tysięcy osób (-7,29 procent), z Jemenu 28 tysięcy odwiedzających (-5,93 procent).

Na tle regionu wyróżniają się jednak trzy rynki ze wzrostem: Irak – wzrost o 6,51 procent, do 957 tysięcy turystów, Izrael – bardzo wysoki wzrost, bo o 42,11 procent, do 107 tysięcy osób i Arabia Saudyjska – wzrost o 6,38 procent, do 875 tysięcy odwiedzających.

Dane za pierwsze 11 miesięcy 2025 roku pokazują, że turystyka przyjazdowa do Turcji pozostaje stabilna, choć jej struktura wyraźnie się zmienia. Wzrost ruchu z wybranych rynków europejskich, USA i Azji częściowo poprawia sytuację jaka się pojawia w związku ze spadkiem przyjazdów z krajów Zatoki Perskiej i Indii.

Reklama
Reklama

Dla branży turystycznej oznacza to konieczność dalszej dywersyfikacji rynków źródłowych, elastycznego podejścia do kampanii promocyjnych i uważnego obserwowania zmian politycznych i gospodarczych, które silnie wpływają na decyzje podróżnych – ocenia portal Turizm Guncel.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Popularne Trendy
Francja najlepsza w turystyce – rekordowe 102 miliony gości
Popularne Trendy
Rekordowy karnawał w Brazylii. W samym Rio de Janeiro bawiło się 8 milionów ludzi
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Popularne Trendy
Tunezja przekroczyła 11 milionów odwiedzających. Polacy wśród kluczowych gości z Europy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama