Minister spraw wewnętrznych Rumunii Catalin Predoiu ogłosił, że przystąpienie kraju do programu ruchu bezwizowego do Stanów Zjednoczonych w tym roku może być zagrożone. Jak twierdzi, wpływ na to mają prawdopodobnie decyzje administracji Donalda Trumpa - pisze portal Schengen News.

Czytaj więcej

Turyści odwracają się od Ameryki Donalda Trumpa. „Skutki antypatii"

Nowy rząd Stanów Zjednoczonych ocenia ponownie niektóre zapisy w polityce migracyjnej, dyskutowany jest też system nadawania kodów – odpowiednich kolorów, poszczególnym krajom. Obywatele tych, które znajdą się na czerwonej liście, nie będą mogli w ogóle wjeżdżać do USA, w wypadku pozostałych będą obowiązywać różne stopnie dopuszczenia.

Rumuński minister twierdzi, że na drodze do przystąpienia jego kraju do ruchu bezwizowego stają „problemy techniczne”.

Cypr i Bułgaria w kolejce do programu bezwizowego ruchu do USA

Na przystąpienie do programu w dalszej kolejności liczyły też dwa ostatnie kraje Unii Europejskiej, które jeszcze nie są nim objęte – Bułgaria i Cypr. W ich wypadku też na razie nie wiadomo, co będzie. Jeszcze przed Wielkanocą spodziewana jest wizyta zespołu ekspertów z Departamentu Stanu USA i Kongresu na Cyprze – tamtejsze władze zachowują optymizm co do tego, czy obywatele tego kraju będą podróżować do USA bez wiz w przyszłym roku.

Bułgaria również ma nadzieję na przystąpienie do amerykańskiego programu bezwizowego w 2026 roku, chociaż w porównaniu z pozostałymi dwoma państwami jej szanse na to są najmniejsze.

Państwa, które chcą być objęte amerykańskim programem wizowym, muszą spełnić kilka warunków z których najważniejszy to warunek, że odsetek odrzuconych wniosków wizowych nie przekracza 3 procent.