Wojna spowodowała odcięcie komunikacyjne tej części świata, a to z kolei spowodowało, że nie dolecieli na targi przedstawiciele krajów, regionów i organizacji odpowiedzialnych za promocję turystyczną.Nawet gdyby stawili się w komplecie, nie mieliby pewnie nastroju do zabawiania gości i przekonywania, że w miejscach, które reprezentują można odpoczywać spokojnie, cieszyć się słońcem, morzem i przyrodą.
Czytaj więcej
Ponad 160 krajów, rozmowy, debaty, warsztaty i reflektory na sztuczną inteligencję, zrównoważony...
Pawilony targowe prezentujące Bliski Wschód stoją puste
W halach Targów Berlińskich (Messe Berlin) skutki wojny widać gołym okiem. Puste stanowiska, okrojone zespoły ludzi, odwołane w ostatniej chwili debaty ekspertów – to ich nowa rzeczywistość.
Najbardziej dotknięte są pawilony Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich – ich monumentalne ekspozycje sprawiają wrażenie opuszczonych bastionów luksusu.
Holenderski dziennik „De Telegraaf” opisuje tegoroczne ITB jako „scenografię bez aktorów”. Gazeta alarmuje, że uderzająca nieobecność kluczowych decydentów i menedżerów z Bliskiego Wschodu pogrąża globalny charakter targów i stawia pod znakiem zapytania sens zawierania długofalowych umów w tak nieprzewidywalnych warunkach.