Ostatnie mistrzostwa świata w piłce nożnej kolejny raz udowodniły, że ich znaczenie i oddziaływanie wykracza daleko poza same boiska – pisze w informacji prasowej Instytut Monitorowania Mediów (IMM). Reprezentacje walczą nie tylko o sukces na murawie, ale również o uwagę globalnej widowni. Emocje sportowe wprost przekładają się na zasięgi w internecie i wzrost zainteresowania marką kraju.
W czasie mistrzostw największy wśród uczestników turnieju przyrost nowych obserwujących – o 31,9 miliona – odnotował instagramowy profil największej gwiazdy Norwegii Erlinga Haalanda. Dzięki temu Norweg zajmuje obecnie czwarte miejsce w zestawieniu najchętniej obserwowanych aktywnych piłkarzy na świecie, ustępując jedynie Cristiano Ronaldo, Leo Messiemu i Kylianowi Mbappé. Jak wynika z analizy IMM, norweski napastnik zajął trzecie miejsce pod względem liczby interakcji na Instagramie w trakcie całego turnieju.
Na tak duży wzrost liczby obserwujących i zaangażowania wpłynęła przede wszystkim ogromna „wiralowość” publikowanych treści i naturalny styl komunikacji. Haaland zrezygnował ze sztywnych przekazów na rzecz spontanicznych form. W mediach społecznościowych publikował nagrania zza kulis kadry, które błyskawicznie zyskiwały status wirali i gromadziły miliony wyświetleń.
Duże znaczenie miał także dystans piłkarza do samego siebie – krótkie wideo pokazujące go w codziennych sytuacjach były masowo udostępniane przez użytkowników TikToka i Instagrama. Postawienie na luźny przekaz i pokazanie mniej oficjalnej strony sportowca idealnie wpisało się w algorytmy zwiększające organiczne zasięgi.
Czytaj więcej
Sensacyjny remis Republiki Zielonego Przylądka z Hiszpanią na Mundialu skierował oczy całego świata na afrykański archipelag, wywołując nagły wzros...
– Przyrost o niemal 32 miliony obserwujących w tak krótkim czasie to przede wszystkim efekt poczucia humoru i naturalności Norwega – komentuje kierownik działu raportów medialnych w IMM Tomasz Lubieniecki, cytowany w komunikacie.
– Haaland pokazał, że współczesne media społecznościowe nie wymagają reżyserowanych planów marketingowych. Internauci premiują organiczną wiralowość, kulisy i dystans do siebie. Te elementy sprawiają, że krótkie nagrania błyskawicznie rozchodzą się w sieci, generując spektakularne zasięgi – dodaje.
Popularność gestu „wiosłowania” („Ro!”)
Kibice siedzący jeden za drugim na trybunach i naśladujący ruchy wiosłowania w łodzi Wikingów stali się jednym z najbardziej znanych symboli turnieju, który błyskawicznie wykroczył poza stadiony i przeniósł się do przestrzeni publicznej. Wiralowe nagrania z tłumami ludzi „wiosłujących” na ulicach miast czy w środkach transportu masowo publikowano na całym świecie.
Do wspólnego celebrowania po meczach dołączali także sami piłkarze, w tym Martin Ødegaard i Erling Haaland, a materiały wideo pokazujące całą drużynę wiosłującą w rytmie bębna, razem z kibicami, stały się jednym z najchętniej udostępnianych materiałów w sieci.
Warta zauważenia jest także spójność całej akcji promującej Norwegię przy okazji sportowego wydarzenia. Celnie dobrano i atrakcyjnie eksploatowano historyczny motyw silnego wojownika, z jakim powszechnie kojarzą się Wikingowie. Na koszulkach zawodników litery i cyfry były stylizowane na starożytne nordyckie runy. Kolorystyka strojów piłkarzy i kibiców czerpała z norweskiej flagi, z mocną ekspozycją koloru czerwonego, szczególnie przyciągającego uwagę na trybunach i w przestrzeniach miejskich. Mit Wikingów łączył się naturalnie z wyglądem i siłowym stylem gry Erlinga Haalanda, a także z bardzo dobrymi wynikami reprezentacji Norwegii, która z rywalizacji odpadła dopiero w ćwierćfinale mistrzostw.
Czytaj więcej
Decyzją Komitetu Światowego Dziedzictwa, który obraduje w koreańskim Pusanie, modernistyczne centrum Gdyni zostało wpisane na prestiżową listę świa...
Wzrost zainteresowania Norwegią
Obecność reprezentacji i jej lidera w mediach przełożyła się nie tylko na ruch w mediach społecznościowych, ale i na konkretne zainteresowanie samym krajem. Analiza w narzędziu Google Trends wykazuje wyraźny wzrost liczby wyszukiwań hasła „Norwegia” w wyszukiwarce.
Zwiększony ruch odnotowano także na stronach Wikipedii – mundialowy skok przewyższył nawet wyniki z początku roku, kiedy kraj ten wygrał klasyfikację medalową Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Największy pik wyszukiwań (92,5 tysiąca) przypadł na 11 lipca, czyli w dniu ćwierćfinałowego meczu z Anglią.
Z wewnętrznych statystyk serwisu Airbnb (od 11 czerwca do 12 lipca 2026 roku) wynika, że Norwegia znalazła się w czołowej piątce państw uczestniczących w mundialu o największym wzroście unikalnych wyszukiwań noclegów rok do roku, odnotowując wzrost o 15 procent.
Trend ten potwierdza również analiza z polskiego rynku – jak wskazuje Kiwi.com, średnia dzienna liczba wyszukiwań lotów z Polski do Norwegii w okresie od 1 do 20 lipca wzrosła o 32,3 procent, licząc rok do roku.
– Widzimy tu wyraźną zależność między wydarzeniem sportowym, a decyzjami zakupowymi i turystycznymi odbiorców – wskazuje Tomasz Lubieniecki.
– Z punktu widzenia analityki mediów kluczowe jest, że piki w wyszukiwarkach i na Wikipedii znalazły odzwierciedlenie w danych biznesowych Airbnb i analizach polskiego rynku turystycznego, gdzie odnotowano wzrost zainteresowania Norwegią już w czasie Mundialu. Pokazuje to, jak wiralowość w internecie potrafi budować zasięgi o realnej wartości dla wizerunku i gospodarki całego państwa. I chyba każdy z nas, na długo zapamięta tłumy norweskich kibiców, ubranych w koszulki w barwach narodowych, entuzjastycznie wspierających swoją drużynę w tak oryginalny sposób – podsumowuje Lubieniecki.
Analiza IMM obejmuje przekazy w mediach społecznościowych opublikowane w okresie 11 czerwca – 19 lipca 2026 roku.
Czytaj więcej
Prawie jedna trzecia noclegów turystycznych w Unii Europejskiej w 2025 roku przypadła na lipiec i sierpień. Najsilniejsza sezonowość cechuje turyst...