Szef rządu przed wtorkowym posiedzeniem rządu podkreślił, że gdy projekt ustawy o najmie krótkoterminowym znalazł się na rządzie, sam sugerował, by znaleźć rozwiązanie, które nie „zrujnuje” możliwości korzystania z mieszkań przez turystów, ale równocześnie zadba o prawa lokatorów.
Czytaj więcej
Wszelkie działania legislacyjne dotyczące najmu krótkoterminowego prowadzone są w pełni transparentnie i zgodnie z procedurami, a każdy etap jest d...
– Okazało się to trudne, wręcz niemożliwe w rozmowach między ministrem sportu i turystyki i panią ministrą Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. I w ogóle trudno było tutaj o konsensus między wami, w ogóle między ministrami – przyznał premier, zwracając się do ministrów.
Ministrowie mają się zawrzeć kompromis – turyści i lokatorzy mają być zadowoleni
Ocenił, że ministrowie przy tworzeniu projektu ustawy poszli linią najmniejszego oporu. – Rozumiem, że chodziło o przyjęcie europejskich przepisów, ponieważ my realizujemy tutaj prawo Unii Europejskiej, w tym planie minimum. Ale oczekiwanie było, że jednak umożliwimy i samorządom, i przede wszystkim lokatorom skuteczniejszą ochronę swoich praw. I tego efektu [w rządowym projekcie] nie mamy – ocenił szef rządu.
– Będę prosił, ale tym razem już bardzo stanowczo, aby jeszcze raz usiąść i znaleźć rozwiązania, i jak będzie trzeba, zrobić autopoprawkę do projektu rządowego. Mamy trochę czasu, bo Sejm się zajmie tym projektem we wrześniu, żebyśmy mieli poczucie, że skutecznie chronimy zarówno prawa turystów, do taniego i fajnego miejsca, kiedy jadą nad morze czy w góry i dawania narzędzia samorządowi, żeby mógł logicznie zarządzać tego typu zasobami i chronić prawa lokatorów wtedy, kiedy najem krótkoterminowy zamienia ich życie w koszmar – podkreślił Tusk.
Premier zwrócił się również do ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, by sprawdzić poprawki, które zostały zgłoszone do projektu, by „wszystko było transparentne”. – Ja pomijam już fakt zaangażowania wiceministrów, co do których może i niesłusznie, ale są takie spekulacje, że mogli mieć w tym osobisty interes. My to jeszcze bardzo dokładnie sprawdzimy, chociaż na tym etapie mogę powiedzieć, że są to, delikatnie mówiąc, bardzo niesprawiedliwe oceny – dodał premier, nawiązując do publikacji portalu Money.pl, który sugerował, że wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś ma konflikt interesu w związku z tym, że jego była żona i brat są właścicielami mikrokawalerek na krótki wynajem.
Projekt ustawy o najmie krótkoterminowym w lipcu przyjęty przez rząd
Projekt nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw został przyjęty przez rząd w połowie lipca. Doprecyzowuje pojęcie usługi hotelarskiej, przyjmując, że uznaje się za nią krótkotrwałą usługę trwającą nie dłużej niż 30 dni, a pojęcie to jest tożsame z pojęciem „najmu krótkoterminowego”. Według resortu sportu i turystyki ma to na celu zwalczanie szarej strefy i stanowi wykonanie unijnego rozporządzenia.
W projekcie zawarto też definicję „przedsiębiorcy” - taką samą, jaką zawiera ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Zmiana przewiduje rejestrację wszystkich obiektów najmu krótkoterminowego, niezależnie od tego, kto będzie je prowadził.
Proponowane zmiany przewidują wprowadzenie sankcji za naruszenie zasad dotyczących świadczenia usług hotelarskich. W projekcie przewidziano też, że minister właściwy ds. turystyki opublikuje Centralny Wykaz Turystyczny Obiektów Noclegowych, który ma umożliwić zebranie w jednym punkcie informacji, dotyczących tzw. innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie.
Czytaj więcej
Od czerwca do września zeszłego roku z turystycznych obiektów noclegowych w Polsce skorzystało 17,99 miliona osób. Wykupili 47,95 miliona noclegów...
Przedsiębiorcy zamierzający świadczyć usługi hotelarskie „w innym obiekcie niż obiekt hotelarski”, a także rolnicy chcący prowadzić usługi hotelarskie w gospodarstwie rolnym, podobnie jak obecnie, będą obowiązani zgłosić obiekt do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, a także przedłożyć regulamin porządkowy oraz oświadczyć pod rygorem odpowiedzialności karnej, że obiekt spełnia określone wymagania.
Projekt doprecyzowuje, że każdy obiekt, w którym są świadczone usługi hotelarskie, będzie obligatoryjnie miał regulamin porządkowy oraz przepisy dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa małoletnim przebywającym na terenie obiektu.
Zmiany zakładają wprowadzenie kar administracyjnych do 50 tys. złotych, między innymi za używanie oznaczeń, które mogą wprowadzić klientów w błąd co do rodzaju lub kategorii obiektu, prowadzenie działalności bez decyzji o zaszeregowaniu do odpowiedniego rodzaju i kategorii, bez wpisu do właściwej ewidencji albo po jego zawieszeniu. W przypadku powtarzających się naruszeń w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego obiekt będzie mógł zostać wykreślony z wykazu.
Spór o strefy wolne od krótkiego najmu
W pierwotnym kształcie projekt przewidywał także, że rady gmin będą mogły wyznaczać strefy, w których obowiązuje zakaz prowadzenia najmu krótkoterminowego. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki (KO) wniósł jednak autopoprawkę, która to rozwiązanie wykreśliło.
Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła wówczas, że projekt nie daje praw samorządom w ustanawianiu stref wolnych od takiego najmu. „Zero praw mieszkańców w decydowaniu o tym, czy mają, czy nie mają burdelu/hotelu za ścianą. Taki projekt ustawy wyszedł dziś z Rady Ministrów. Zgłosiłam wobec tego projektu formalne zdanie odrębne. Jako jedyna” - napisała na X.
Czytaj więcej
W ubiegłym roku w Warszawie odnotowano 5,41 miliona noclegów w formie najmu krótkoterminowego, najwięcej spośród polskich miast - wynika z danych E...
Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś tłumaczył, że poprawka wykreślająca możliwość wprowadzenia stref wolnych od najmu krótkoterminowego została przyjęta, ponieważ takie rozwiązanie „nie jest konieczne”. Wskazywał m.in., że niektóre kraje, na przykład Hiszpania, po wprowadzeniu stref, zaczęły się z takich przepisów wycofywać. Dodał, gdyby gmina wprowadzała strefę z zakazem najmu krótkoterminowego, wokół jej granic powstawałyby „podstrefy nadmiernego najmu hotelarskiego i krótkoterminowego”.
W ostatnich dniach ujawnił jednak, że po konsultacji z przedstawicielami samorządów ma plan zaproponowania licencjonowania najmu krótkoterminowego. Licencje miałyby w rękach władz lokalnych stać się narzędziem do prowadzenia polityki odnośnie do tej formy prowadzenia usług dla turystów.
W poniedziałek Wirtualna Polska poinformowała, że Ireneusz Raś w 2020 r. kupił trzy mikrokawalerki w łódzkiej kamienicy pod wynajem. Trzy miesiące przed wejściem do rządu sprzedał dwie z nich swojemu bratu, a trzecia przypadła jego żonie, z którą się rozwodził. Polityk pytany o tę sprawę podkreślił, że ponieważ nie jest już właścicielem tych nieruchomości nie widzi tu konfliktu interesów.
Raś odnosząc się do tej publikacji podkreślił, że wszelkie działania legislacyjne dotyczące najmu krótkoterminowego prowadzone są w sposób w pełni transparentny i zgodny z procedurami, a każdy etap tych prac jest udokumentowany i jawny dla opinii publicznej.
fos/ mmu/