W liście skierowanym do unijnych komisarzy ds. turystyki i spójności, Apostolosa Tzitzikostasa i Raffaele Fitto, ministrowie opisali wpływ „wydarzeń geopolitycznych i obaw o bezpieczeństwo” na sektory turystyczne swoich krajów, związanych między innymi z pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę, donosi portal Euronews.

„W większości tych regionów ruch turystyczny znacznie spadł” – napisali ministrowie.

Jak wskazali, małe i średnie przedsiębiorstwa zmagają się także ze zmniejszonym zaufaniem inwestorów, większą niepewnością operacyjną i ograniczonym dostępem do finansowania. Ma to miejsce w sytuacji, gdy sezonowe przychody mają kluczowe znaczenie dla całorocznej rentowności przedsiębiorstw.

Ministrowie zadeklarowali również gotowość do podjęcia „konstruktywnego dialogu” na temat rozwoju przyszłej strategii UE na rzecz zrównoważonej turystyki.

„W dalszym ciągu będziemy współpracować z Komisją Europejską na rzecz budowania odpornego, konkurencyjnego i zrównoważonego sektora turystyki we wszystkich regionach Unii Europejskiej” – czytamy w liście.

Strategia ma być niewiążącym planem promującym konkurencyjną i zrównoważoną turystykę w całej UE. Ma obejmować między innymi kwestie przeludnienia w popularnych miejscach turystycznych i mobilności transgranicznej. Ministrowie państw położonych na wschodniej flance chcą jednak, aby uwzględniała również bliskość obszarów objętych wojną.

Czytaj więcej

Amerykanie szturmują Grecję. Turystyka kwitnie dzięki celebrytom i filmowym szlagierom

Łotwa odczuwa skutki incydentów z dronami

Przykładem wpływu sytuacji bezpieczeństwa na turystykę jest Łotwa. Jak powiedział Euronews sekretarz parlamentarny w Ministerstwie Gospodarki Łotwy Jurģis Miezainis, każde wtargnięcie niezidentyfikowanego statku powietrznego w przestrzeń powietrzną kraju wywołuje obawy zarówno wśród mieszkańców, jak i zagranicznych turystów.

– Te inwazje dronów mają ogromny wpływ na sektor turystyczny, ponieważ sektor turystyczny w dużej mierze opiera się na emocjach – powiedział.

Miezainis chciałby, aby Komisja Europejska odpowiedziała na problem, który dotyczy co najmniej kilku krajów położonych wzdłuż wschodniej granicy Europy. Jak wskazał, bliskość Rosji wpływa na to, kto odwiedza te państwa.

– Kiedy mówimy o sektorze takim jak turystyka, to jakoś przepada on w cieniu i nie poświęca się mu wystarczającej uwagi – powiedział.

Według Miezainisa incydentom z dronami towarzyszą odwołania rezerwacji hotelowych i imprez, co prowadzi do spadku obrotów małych i średnich przedsiębiorstw. Wiele dronów ma pochodzić z Rosji, choć niektóre także z Ukrainy. Przedostają się one na Łotwę przez wschodnią część kraju, który ma 449 kilometrów granicy z Rosją i Białorusią.

Czytaj więcej

Ministerstwo Finansów: Opłata turystyczna nie dla POT, ale dla gmin

Region Łatgalia szczególnie dotknięty

Drony pojawiają się przede wszystkim w łotewskiej przestrzeni powietrznej nad Łatgalią, wschodnim regionem znanym miejscowym jako Kraina Błękitnych Jezior. Znajduje się tam ponad 2 tysiące małych zbiorników wodnych.

Stowarzyszenie Turystyki Łatgalii przeprowadziło niedawno ankietę wśród 94 firm turystycznych i hotelarskich działających w regionie. 72 procent respondentów odnotowało spadek obrotów i liczby odwiedzających od czerwca 2026 roku w porównaniu z czerwcem 2025 roku. Jedna piąta badanych firm straciła co najmniej połowę swoich dochodów w ciągu 12 miesięcy.

Miezainis zwrócił uwagę, że na decyzje turystów mogą wpływać także inne czynniki, w tym wyższe ceny biletów lotniczych związane z wojną w Iranie. Wśród turystów, których Łotwa wcześniej przyjmowała, znajdowali się również Rosjanie i Białorusini.

W związku ze spadkiem liczby turystów z dotychczasowych rynków Łotwa stara się obecnie przyciągnąć odwiedzających z Japonii, Kanady i Stanów Zjednoczonych.

– Współpracujemy obecnie z wieloma operatorami statków wycieczkowych. Zatrzymują się tutaj i przywożą gości do Rygi, ale statki wycieczkowe to perspektywa krótkoterminowa. Myślimy raczej o  długoterminowej – powiedział Miezainis.

Jego zdaniem, mimo działań podejmowanych na szczeblu krajowym, potrzebne jest rozwiązanie obejmujące całą Unię Europejską.

Czytaj więcej

Masz dość atrakcji obleganych przez tłumy? Jest na to sposób – „turystyka kieszonkowa”

Dane Światowej Organizacji Turystyki Narodów Zjednoczonych wskazują na spadek liczby odwiedzających w części państw. W 2022 roku Łotwę odwiedziło o 38 procent mniej turystów niż w 2019 roku. W tym samym okresie liczba turystów w Słowenii spadła o 42 procent, a w Finlandii o 36 procent.

Podobny obraz przedstawia najnowszy raport Komisji Europejskiej dotyczący spójności.

„Agresywna wojna Rosji przeciwko Ukrainie doprowadziła do tego, że w niektórych regionach odnotowano gwałtowny spadek inwestycji, przepływów handlowych i aktywności gospodarczej (w tym turystyki), a także pojawiły się nowe bariery ekonomiczne i nastąpiła utrata miejsc pracy” – napisano w raporcie.

Bruksela odpowie na apel

Komisja Europejska potwierdziła otrzymanie listu siedmiu państw. Rzecznik Komisji poinformował, że organ wykonawczy UE odpowie „w odpowiednim czasie”, jednocześnie zastrzegając, że nie może z wyprzedzeniem komentować treści odpowiedzi.

Rzecznik dodał, że Bruksela bierze pod uwagę wyzwania stojące przed sektorem turystycznym w całej Europie w ramach „prac przygotowawczych” nad przyszłą strategią turystyczną. Mają być w niej uwzględnione również wyzwania dotyczące regionów znajdujących się na pierwszej linii frontu.

Czytaj więcej

Promocja Polski. Tusk: Będziecie zadowoleni. Internauci – krytyczni, a eksperci – podzieleni