Grupa posłów PSL-TD złożyła na początku maja w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych zakładający wprowadzenie nowej opłaty turystyczno-rekompensacyjnej, która miałaby być pobierana w hotelach i innych obiektach noclegowych. Zgodnie z projektowanymi przepisami 80 procent środków z opłaty zasilałoby budżety gmin, 18 procent trafiałoby do Polskiej Organizacji Turystycznej, a 2 procent otrzymywałby inkasent, czyli obiekt hotelowy. Inicjatorem tego projektu jest sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Ireneusz Raś.

Czytaj więcej

Raś: Opłata turystyczna? Nie będzie o nią sporów, bo znalazłem złoty środek

W uzasadnieniu do projektu ustawy wskazano, że środki, które trafią do Polskiej Organizacji Turystycznej miałyby być przeznaczone na promocję turystyki lokalnej.

„POT dostaje dotację, nie partycypuje w przychodzie z opłat”

Resort finansów w odpowiedzi na pytania PAP podkreśla że poselski projekt zakłada likwidację tak zwanej opłaty miejscowej stanowiącej w całości dochód gmin. „Projekt przewiduje też przekazanie części wpływów z wprowadzanej opłaty turystyczno-rekompensacyjnej Polskiej Organizacji Turystycznej (POT). Obecnie organizacja ta nie partycypuje we wpływach z jakichkolwiek podatków lub opłat, a zatem nie sposób mówić o pozbawieniu jej dochodów na realizację zadań. Co warto podkreślić, POT otrzymuje z budżetu państwa corocznie dotację na realizację swoich zadań ustawowych i promocyjnych” - dodaje ministerstwo.

Pomysł, by 100 procent wpływów z planowanej w poselskim projekcie opłaty turystycznej trafiało do gmin poparł w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk. Podczas konferencji prasowej w Krakowie wspólnie z Moniką Piątkowską, kandydatką na prezydenta tego miasta, podkreślił, że wstępnie ustalił taką zmianę z ministrem finansów Andrzejem Domańskim.

- Przychylam się do pani [Piątkowskiej] wniosku i tę zmianę, drobną, ale istotną wprowadzimy – zapowiedział premier, dodając, że dojdzie do tego na etapie prac w Sejmie lub w Senacie.

Opłata turystyczna nie dla dzieci

W uzasadnieniu projektu ustawy jego autorzy podkreślili, że opłaty turystyczne pozostają w Europie „istotnym źródłem dochodów dla miast i regionów, pomagając w finansowaniu infrastruktury turystycznej, ochronie środowiska oraz promocji turystyki”. Zdaniem wnioskodawców różnorodność stawek i zwolnień pokazuje, jak dane miasto, region czy inny podmiot odpowiadający na promocję turystyczną dostosowuje politykę podatkową do swoich specyficznych potrzeb i celów.

Według projektu, o wprowadzeniu opłaty turystycznej decydowałaby rada gminy w drodze uchwały. Wysokość tej opłaty - wynika z treści procedowanej ustawy - byłaby określana zgodnie z limitami, które wskazuje projekt. Zgodnie z projektem, opłata turystyczna nie byłaby pobierana od osób przebywających w szpitalach czy też od dzieci do lat 16.