Komisja zebrała się w środę, żeby wysłuchać sprawozdania Ministerstwa Sportu i Turystyki i Polskiej Organizacji Turystycznej o przebiegu sezonu letniego w turystyce. Szybko jednak rozmowa zeszła na kwestie pieniędzy. O tyle aktualny temat, że tego dnia Sejm zajmował się też pierwszy raz budżetem państwa na rok 2027.

Czytaj więcej

Światowy Dzień Turystyki. Polska turystyka świętowała udany sezon

Temat wywołał zresztą sam wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś. Już na wstępie ogłosił posłom, że zamierza wkrótce (przełom października i listopada) w Sejmie zorganizować konferencję poświęconą wynikom polskiej turystyki i jej przyszłości. Na konferencję – podobnie jak rok temu do Senatu – zamierza zaprosić polityków, przedstawicieli branży turystycznej i ekspertów. Jak ujawnił chciałby na to wydarzenie zarezerwować największą salę w gmachu, poza salą obrad plenarnych, czyli Salę Kolumnową.

Jak podkreślił, chodzi o dalszy ciąg rozmowy o znaczeniu turystyki dla polskiej gospodarki, budżetu państwa, dla rozwoju państwa.

Wraca pomysł na „cyfrowy wehikuł” do promowania turystyki

Raś opowiedział też posłom o swoich najbliższych pomysłach na ożywienie polskiej turystyki. 

– Szukamy też środków z biznesu – mówił. – Nie wiem, czy państwo wiecie, ale jest przepis z 2000 roku, rozporządzenie ministra finansów, że każda firma, która prowadzi działalność w obszarze turystyki może dokonać odpisu 0,05 procent przychodów i zaliczyć to sobie do kosztów uzyskania tego przychodu. Nigdy w praktyce nie zostało wykorzystane. To rozwiązanie do szukania partnerstwa POT z firmami prywatnymi o dużych obrotach. To może uruchomić nam nowe możliwości – relacjonował.

– Rozważamy też z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym i jego prezesem Małgorzatą Ślepowrońską przygotowanie cyfrowego narzędzia do promowania atrakcji turystycznych i usług turystycznych, a w przyszłości też rezerwowania noclegów. UFG jest do tego przygotowane od strony informatycznej. To byłby wehikuł do tego, by POT mógł budować sobie nogę komercyjną. Moglibyśmy też otrzymać w ten sposób darmową możliwość promowania się małych i średnich firm.

– UFG zapewniłby fachową, bezpieczną stronę informatyczną projektu, a POT, zająłby się stroną merytoryczną – wyjaśniał. UFG potrzebuje sześciu miesięcy, żeby stworzyć taką platformę (na przykład planowanie podróży z pomocą sztucznej inteligencji) i kolejnych sześciu, żeby można było dodać do niej funkcję sprzedawania noclegów. Potrzeba na to jednak środków od ministra cyfryzacji. 

– W najbliższym czasie chciałbym o tym porozmawiać z wicepremierem [i ministrem cyfryzacji Krzysztofem] Gawkowskim. – Ta inwestycja kosztowałaby według UFG około 30 milionów złotych, co nie jest wielkim pieniądzem i szybko to by się zwróciło – podkreślał Raś.

Filary promocji turystyki w 2027 roku

Raś ujawnił też, że podczas prac nad budżetem, będzie apelował o przeznaczenie poprawką 6 milionów złotych na granty dla lokalnych organizacji turystycznych. Jest ich teraz sto kilkanaście, ale tylko 40 można uznać za działające, pozostałym brakuje pieniędzy. Ministerstwo chciałoby, aby POT miał pulę środków na ich wsparcie, a jednocześnie zachęcenie tym do współpracy samorządów.

Raś ocenił też, że wstępne wyniki kampanii reklamowej, jaką POT prowadzi od kilku tygodni na wielu istotnych rynkach zagranicznych, a w której występują znani sportowcy i artyści, „prowadzi nas do sukcesu”. Liczy więc, że uda się „to jakoś kontynuować”.

Czytaj więcej

Trójmiasto: 6,3 mln zł z opłat turystycznych. „Pokrywają tylko ułamek wydatków"

Z kolei jednym z filarów promocji w przyszłym roku mają być Mistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej. Ministerstwo myśli też o tym, żeby sięgnąć po pieniądze z nowego budżetu Unii Europejskiej na budowę szlaków rowerowych. Po spotkaniu z ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz jest optymistą, bo dowiedział się, że takie pieniądze będą do wykorzystania poprzez regiony. Marszałkowie województw są bowiem bardzo przychylni takiej inicjatywie. Ale będzie potrzebna inicjatywa legislacyjna, poprawiająca przepisy, żeby przyspieszyć proces inwestycyjny w kwestii szlaków rowerowych.

Na jesień MSiT planuje czek turystyczny, który zwiększy zainteresowanie Polaków wypoczywaniem na wschodzie kraju, w czterech województwach postrzeganych jako mniej bezpiecznych ze względu na prowadzenie wojny przez Rosję na Ukrainie.

Za pieniądze z NCBR MSiT realizuje również wspólnie z Głównym Urzędem Statystycznym Obserwatorium Turystyczne, żeby lepiej można było planować turystykę i sterować ruchem gości w zbyt zatłoczonych miejscach i terminach. 

Raś: Przegraliśmy opłatę turystyczną, poprzyjcie zwiększenie budżetu POT

A z najbliższych planów – na przełomie lat 2026 i 2027 zacznie się wpisywanie do nowej bazy podmiotów prowadzących najem krótkoterminowy. To pozwoli uporządkować rynek, a przede wszystkim policzyć, ile jest tej bazy noclegowej w kraju.

– Chcemy to porządkowanie przeprowadzić ewolucyjnie, nie rewolucyjnie, żeby nie zepsuć turystyki. Niektórzy [politycy] chcieli od strony turystyki uregulować kwestie mieszkaniowe. Minister turystyki musi jednak myśleć o Polakach, którzy chcą tanio wypoczywać w kraju – Raś nawiązał do swojego sporu z ministrą funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz o zakres ingerowania w najem krótkoterminowy. 

Wiceminister wspomniał też o opłacie turystycznej. Ustawę niedawno przyjętą przez Sejm uznał za „krok w dobrym kierunku”, choć zastrzegł, że granicę 5-5,5 złotego za noc uznaje za zbyt niską na tle europejskich przykładów. Zarazem przyznał, że „nie wygraliśmy batalii, żeby był odpis na turystykę”.

Jak dalej wyjaśniał, „na ofensywę w turystyce potrzebujemy środków, niedużych, ale jednak [większych niż Ministerstwo Finansów przewidziało w projekcie budżetu państwa]. Czek turystyczny powinien obowiązywać we wszystkich województwach. Na to 24 miliony złotych potrzebujemy. To będą dobrze wydane pieniądze”, bo ożywią ruch turystyczny po sezonie.Zaapelował więc do posłów o poparcie poprawek zwiększających budżet na Polską Organizację Turystyczną. 

Czytaj więcej

Nowa piątka Ireneusza Rasia. Wiceminister od turystyki ujawnia, czym się teraz zajmie

Rekordowy rok w turystce

Prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Magdalena Krucz zreferowała ostatnie dane dotyczące ruchu turystycznego. – Zarówno pierwsze półrocze, jak i sam sezon letni należy zaliczyć do bardzo udanych – podkreśliła. Dane GUS-u z bazy noclegowej pokazują rekordowe wyniki. Od stycznia do czerwca skorzystało z niej 20,3 miliona turystów, czyli o 7 procent więcej niż rok wcześniej. Przy czym wzrost przypadający na turystów krajowych wyniósł 6,4 procent, a na turystów zagranicznych 10 procent.

W samych miesiącach wakacyjnych, w lipcu i sierpniu, z noclegów w obiektach notowanych przez GUS skorzystało 10 milionów turystów – o 2,5 procent więcej. Turystów krajowych było o 1,6 procent więcej, a zagranicznych o 5,7 procent.

Najwięcej gości przyjechało do województw mazowieckiego, małopolskiego i zachodniopomorskiego. Najmniej zameldowało się w podlaskim, podkarpackim, świętokrzyskim i opolskim.

Z badań POT wynika, że około 70 procent Polaków deklaruje, że wyjechało na wakacje, z czego zdecydowana większość twierdzi, że spędziła ten czas w kraju. – W tym roku obawy spowodowane wojną w Zatoce Perskiej szczególnie wsparły te decyzje – oceniła Krucz.

Najwięcej gości niezmiennie odwiedza Polskę z Niemiec, Ukrainy, Czech i Słowacji i Stanów Zjednoczonych. – Każdy rynek zagraniczny, na którym działa POT, notuje wzrost przyjazdów – podsumowała Krucz.

Promowanie Polski przez sport – wyniki przewyższają oczekiwania

Krucz omówiła też, jak POT wywiązuje się z zadania promowania turystyki poprzez sport. Rząd przeznaczył w tym roku na ten cel 10 milionów złotych. POT za 7 milionów złotych z tej przygotował kampanię „Polska. Więcej niż myślisz” na Włochy, Hiszpanię, Niemcy, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone. Kampania realizowana jest jedynie w internecie, przygotowała ją agencja reklamowa, która jako jedyna z trzech, zaoferowała udział bardzo rozpoznawalnego polskiego sportowca – Roberta Lewandowskiego. Agencja zobowiązała się też do osiągnięcia zasięgu 136 milionów widzów, a więc dużo większego niż zakładany przez POT, który opiewał na 50 milionów.

– Chcieliśmy pokazać Polskę, jako kraj nowoczesny, bezpieczny, intrygujący. Zachęcić osoby, które dotąd Polski nie dostrzegały, jako cel podróży – mówiła prezes POT.

Kampania wywołała też żywą reakcję w samej Polsce (ponad tysiąc publikacji), co nie było celem POT – przyznała Krucz.

Na razie wyniki kampanii, w której są trzy 30-sekundowe spoty z Lewandowskim i znanymi postaciami kultury (Jesse Eisenberg, Anja Rubik, Maryla Rodowicz) i strona internetowa (tzw. landing page) przewyższają oczekiwania. Wyznaczone wskaźniki są realizowane z nadwyżką. Szczególnie w Hiszpanii i Włoszech cieszy się ona popularnością. Promocja potrwa do połowy grudnia.

Za pozostałe 2,5 miliona złotych POT zamierza podpisać umowy z pięcioma związkami sportowymi, które będą promować polską turystykę poprzez udział swoich sportowych gwiazd.

Branża turystyczna jednym głosem: Więcej promocji

Na koniec przewodniczący obradom komisji oddał głos stronie społecznej. Wszyscy trzej przedstawiciele branży turystycznej zaapelowali do polityków o finansowe wzmocnienie promocji polskiej turystyki. Prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Sportu i Turystyki Rafał Szlachta (były prezes POT), mówił o tym, że część wpływów z uchwalonej niedawno opłaty miejscowej, zwanej turystyczną, powinna zostać przeznaczona na promocję Polski realizowaną przez POT. 

– Zanim zaczniemy dzielić wpływy z turystyki, musimy zadbać o przyciąganie turystów do naszego kraju, a znakomita większość zagranicznych turystów jest do Polski ściągana przez Polską Organizację Turystyczną – przekonywał. – Oczekujemy znakomitych rezultatów, często licząc przede wszystkim na pomysłowość i determinację [przedsiębiorców] zamiast zapewnić odpowiednie finansowanie. Teraz budżet POT to ciągłe łatanie, a nie stabilizacja, budżet POT na tle budżetów podobnych organizacji w innych krajach Europy jest drugi, trzeci od końca – dodawał.

Jego zdaniem niezbędne jest szczególnie wsparcie Polski wschodniej w związku z sytuacją geopolityczną i jej wpływem na ruch turystyczny. Przewiduje pogorszenie jeszcze warunków w jakich działa tam branża turystyczna. Postulował więc przygotowanie przez POT specjalnego programu promocji wschodnich regionów Polski na 2027 rok.

Prezes Europejskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Turystycznych Łukasz Mikosz też zwracał uwagę, że budżet POT jest stosunkowo (na głowę mieszkańca Polski) mały, niedofinansowane są jego zdaniem lokalne i regionalne organizacje turystyczne, a nawet sama turystyka w ramach Ministerstwa Sportu i Turystyki (jeden, nielicznie obsadzony departament). Dofinansowania wymagają też wypoczynek seniorów i dzieci, po sezonie letnim, oraz wschodnia Polska. Apelował więc do posłów o głosowanie, przy okazji głosowania nad budżetem, za zwiększeniem puli pieniędzy na te cele.

– Zabrakło mi tu stwierdzenia, że turystyka to biznes – zauważył z kolei Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki. – Tymczasem turystyka do Polski z zagranicy to rodzaj eksportu, ponieważ obcokrajowcy zostawiają pieniądze w polskich hotelach, restauracjach, środkach komunikacji i obiektach kultury. Mamy w Polsce świetne lotniska, dobre drogi, wygodne hotele i atrakcje. Skoro państwo posłowie zdecydowaliście, że całe przychody z opłaty ściągniętej z turystów będą trafiać do gmin, to warto teraz zapewnić finansowanie Polskiej Organizacji Turystycznej, dzięki której można tych turystów pozyskać – zakończył.