15 maja do Turcji po kilku miesiącach przerwy, przyleciało 15 147 turystów – podaje portal branży turystycznej Turizm Gunlugu, powołując się na informacje przekazane przez dyrektora generalnego biura podróży NBK Touristic i przewodniczącego Grupy Roboczej ds. Turystyki w Urzędzie Miasta Antalya Recepa Yavuza. Jak informuje Yavuz, w kolejnych dniach ruch spadł o połowę, ale z weekendu na weekend częstotliwość lotów będzie rosnąć.

CZYTAJ TEŻ: Turcja: W tym roku przyjedzie do nas 30 milionów gości

Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę najwięcej samolotów przyleciało z Ukrainy – było ich 28, a na ich pokładzie podróżowało 5,4 tysiąca osób, 16 maja lądowało 30 maszyn z 5,9 tysiąca pasażerów. W sobotę na drugim miejscu znalazła się Polska z 17 lotami i niemal 3,2 tysiąca klientów, a w niedzielę zrealizowano trzy rejsy z 558 turystami. Trzecie miejsce, jeśli chodzi o liczbę gości należało do Niemiec – w 10 samolotach było ich prawie 1,9 tysiąca, a w niedzielę w dziewięciu maszynach jeszcze 1,7 tysiąca.

W sumie 15 maja rejsów było 81 z 19 krajów, w niedzielę 53, na ich pokładach przyleciało 10,1 tysiąca osób.

ZOBACZ TEŻ: Turcja zaostrza przepisy dla turystyki. 152 warunki bezpieczeństwa

W zestawieniu nie ma na razie rejsów z Wielkiej Brytanii – tamtejszy rząd wpisał Turcję na czerwoną listę, co oznacza, że po powrocie trzeba nie tylko wykonać dwa testy typu PCR lub przepływu bocznego, ale też odbyć kwarantannę w specjalnie przygotowanym hotelu. Podobnie nie latają jeszcze do Turcji Rosjanie.

Żeby wjechać do Turcji, trzeba okazać negatywny wynik testu PCR wykonanego najwcześniej na 72 godziny przed podróżą. Osoby, które go nie będą miały, nie zostaną wpuszczone na pokład samolotu.