52,6 procent wszystkich przyjazdów na Cypr w pierwszym kwartale tego roku przypada na marzec. W trzecim miesiącu roku do kraju wybrało się 128,8 tysięcy osób, w sumie od stycznia do marca było ich 244,7 tysiąca - podaje portal SchengenVisaInfo. To o 626 procent więcej niż w 2021 roku.

Czytaj więcej

Po 21 latach przerwy wraca połączenie promowe z Cypru do Grecji

Jeśliby spojrzeć tylko na wyniki marca, wzrosty będą jeszcze bardziej imponujące. W porównaniu z zeszłym rokiem wynoszą 1362 procent, w zestawieniu z 2020 rokiem - to właśnie wtedy ogłoszona została pandemia koronawirusa - są lepsze o 132 procent.

Wyniki za pierwszy kwartał tego roku odpowiadają też 99 procentom wartości zanotowanych przed dwoma laty - mniej więcej do połowy marca ludzie mogli swobodnie jeździć po świecie. Liczby są jednak słabsze niż w 2019 roku - o 69 procent.

Najważniejszym rynkiem źródłowym są w dalszym ciągu Brytyjczycy, którzy stanowią 34,8 procent wszystkich gości. Na drugim miejscu znaleźli się Grecy (9,9 procent), a na trzecim Izraelczycy (8,6 procent). Czwarta pozycja należy do Niemców (8,2 procent), a piąta do Polski - udział naszych turystów w przyjazdach na Cypr w pierwszym kwartale tego roku to 7,6 procent.

Dane pokazują też, że w marcu tego roku 71,9 procent przyjazdów miało charakter wypoczynkowy, 16,3 procent turystów wybrało się w odwiedziny do krewnych i znajomych, a 11,8 procent podróżowało służbowo.

Jak przebiegał będzie sezon, na razie trudno ocenić. Na pewno na wzrost liczby odwiedzin wpływ miało stopniowe luzowanie obostrzeń wjazdowych do kraju, ale też mniejsze restrykcje nakładane przez władze dużych rynków źródłowych. Trzeba pamiętać, że dla Cypru ważnymi klientami są Rosjanie i Ukraińcy - przed wybuchem wojny kraj liczył, że będzie ich łącznie około miliona. To miało odpowiadać 20-25 procentom wszystkich przyjazdów.