W zeszłym roku do hoteli, pensjonatów i innych obiektów noclegowych w Czechach przyjechało 22,8 miliona gości, którzy spędzili tam łącznie 57,3 miliona nocy. 54 procent (12,3 mln) z nich stanowili turyści krajowi, a 46 procent (10,5 mln) odwiedzający z zagranicy. Średnia długość pobytu wyniosła 3,5 dnia.
Czechy wybierali najczęściej jako cel podróży turyści z krajów sąsiednich, przede wszystkim Niemcy (2,38 miliona, wzrost o 4,1 procent), Słowacy (ponad 899 tysięcy, wzrost o 4,5 procent) i Polacy (prawie 842 tysiące, wzrost o 11 procent ). W wypadku tej ostatniej nacji to nowy rekord – odnotowuje czeska organizacja odpowiedzialna za promowanie kraju CzechTourism.
Łączna liczba noclegów Polaków wyniosła 1,658 miliona. Szczególnie dynamiczny wzrost nastąpił w ostatnim kwartale – 17 procent. CzechTourism prowadził wtedy w Polsce intensywne działania reklamowe.
Czytaj więcej
3,56 miliona turystów odwiedziło w zeszłym roku Maltę. To najlepszy wynik w historii wyspy. Wzrost wyniósł 20 procent, porównując z rokiem poprzedn...
Praga najchętniej odwiedzana przez turystów w Czechach
Najczęściej goście odwiedzali Pragę, kraj południowomorawski i kraj południowoczeski. Najdłużej zatrzymywano się w kraju karlowarskim (4,7 dnia) i kraju hradeckim (4 dni).
W nowej kampanii CzechTourism każdemu z 14 regionów Czech przypisano spełnianie jednego marzenia, a każdy z nich odnotował wzrost liczby polskich turystów.
Największy wzrost zanotowano w kraju hradeckim, trzecim najpopularniejszym regionie wśród Polaków - liczba noclegów wzrosła tu aż o 29 procent . Ten region kojarzony jest w kampanii promocyjnej jako spełniający marzenia gości o równowadze („RÓWNOWAGA: Karkonosze, Czeski Raj, Broumov”).
Na Wysoczynie, na południowo-zachodnich Morawach, wzrost wyniósł 23 procent. Jemu z kolei przypisano najlepsze warunki do wędowania („WĘDRÓWKA: Telcz, Třebíč, Jihlava”). Do Południowych Czech przyjechało o 17 procent więcej gości z Polski, jego hasło to „dbałość” („DBAŁOŚĆ: Czeski Krumlow, Budziejowice, Tabor”).
Coraz większą popularnością cieszą się Morawy Południowe, gdzie turystyka winiarska przyciąga coraz więcej gości. Region odnotował wyraźny wzrost liczby polskich turystów („UŚMIECH: Brno, Morawski Kras, Mikulov, Znojmo”), umacniając swoją pozycję jako drugie najczęściej odwiedzane miejsce w Czechach.
Niekwestionowanym liderem pozostaje Praga („ZACHWYT”), choć jej udział w polskich noclegach spadł z 45 procent do 42 procent, mimo wzrostu o 5 procent.
Czesi myślą o turystach z polski, przygotowują materiały po polsku
– Bardzo nas cieszy, że Polacy coraz chętniej odwiedzają Czechy i odkrywają ich różnorodność. Nasze kraje świetnie się uzupełniają – oferujemy wspaniałe zabytki, doskonałe wino, przepiękne góry z rozwiniętą infrastrukturą do turystyki pieszej i rowerowej oraz miejsca, które dla Polaków mogą być zupełnie inne, a nawet egzotyczne, jak Przepaść Macocha, jaskinie w Morawskim Krasie (1150 jaskini krasowych) z możliwością odbywania w nich rejsu łódką czy Południowe Morawy, przypominające Toskanię (w Czechach mamy 14 tysięcy winiarzy) – mówi dyrektor przedstawicielstwa CzechTourism w Polsce Tomáš Zukal.
- My, Czesi, zakochaliśmy się w Polsce, a i Polacy są u nas niezwykle mile widziani i doceniani. Coraz więcej atrakcji, zabytków oraz punktów usługowych oferuje informacje w języku polskim - dodaje.
Czytaj więcej
Hiszpanie są pod wrażeniem dynamiki wzrostu zainteresowania ich krajem turystów z Polski. W zeszłym roku przyjechała ich rekordowa liczba - 2,44 mi...
- Mimo to wciąż znamy się za mało! Statystycznie sąsiednie kraje Europy Zachodniej odwiedzają się nawzajem 5-10 razy częściej niż Polacy i Czesi - to zaskakujące. Jeśli podzielimy liczbę noclegów przez liczbę mieszkańców danego kraju, Polacy plasują się dopiero na 13. miejscu pod względem prawdopodobieństwa pobytu w Czechach. Karlowe Wary czy Pilzno to wciąż niemal nieodkryte kierunki dla polskich turystów. Chcemy to zmienić. Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia Czech – a na początek na polską wersję visitczechia.com, gdzie znajdziecie szczegółowe informacje o trasach marzeń i miesięczny „Anofajny newsletter” - zachęca Zukal.