Brukselski dworzec wrócił do pracy

Dworzec centralny w Brukseli, zamknięty od wczoraj w związku z próbą zamachu terrorystycznego, jest już otwarty dla podróżnych. Po 8.00 odjechał pierwszy, po prawie 12-godzinnej przerwie, pociąg

Publikacja: 21.06.2017 08:54

Brukselski dworzec wrócił do pracy

Foto: AFP

Przedstawiciele belgijskich kolei ostrzegają o możliwych opóźnieniach pociągów i utrudnieniach w najbliższych godzinach.

Do próby zamachu terrorystycznego na głównym dworcu kolejowym doszło wczoraj wieczorem. Belgijscy żołnierze postrzelili mężczyznę, po tym jak doszło tam do niewielkiej eksplozji. Zamachowiec miał na sobie pas samobójcy (pas szahida) i plecak. Część mediów informuje, że zdołał on odpalić ładunek, ale wybuch był słaby. Świadkowie mówią, że zanim mężczyzna został postrzelony przez żołnierzy patrolujących dworzec, krzyczał "Allahu Akbar".

Belgijskie media donoszą, że po eksplozji na dworcu i na podziemnych peronach wybuchła panika wśród podróżnych, ale sytuacja została szybko opanowana. Cały dworzec ewakuowano, podobnie jak pobliskie restauracje. Wieczorem na krótkiej konferencji prasowej Eric Van Der Sypt z belgijskiej prokuratury poinformował, że prokuratura federalna w Belgii uznała zdarzenie na dworcu kolejowym w centrum Brukseli za atak terrorystyczny.

- Doszło do niewielkiej eksplozji na dworcu centralnym. Napastnik został natychmiast unieszkodliwiony przez patrol wojskowy, który był obecny na miejscu. Nie ma żadnych innych ofiar. Traktujemy to zdarzenie jako zamach terrorystyczny - powiedział prokurator. Prokuratura nie ujawniła też danych napastnika. Później potwierdziła, że mężczyzna nie żyje.

W ramach działań prewencyjnych zaraz po zamachu zamknięto też inne, duże dworce kolejowe w Brukseli. Nie kursowało też metro.

W Brukseli obowiązuje alarm terrorystyczny od czasu zamachów na lotnisku i w metrze w marcu ubiegłego roku. Zginęły wówczas 32 osoby, setki zostały ranne. Do ataku przyznało się tzw. Państwo Islamskie. Dokonała go ta sama brukselska komórka terrorystyczna, która stała za zamachami w Paryżu w listopadzie 2015 roku. Śmierć poniosło wówczas około 130 osób.

Przedstawiciele belgijskich kolei ostrzegają o możliwych opóźnieniach pociągów i utrudnieniach w najbliższych godzinach.

Do próby zamachu terrorystycznego na głównym dworcu kolejowym doszło wczoraj wieczorem. Belgijscy żołnierze postrzelili mężczyznę, po tym jak doszło tam do niewielkiej eksplozji. Zamachowiec miał na sobie pas samobójcy (pas szahida) i plecak. Część mediów informuje, że zdołał on odpalić ładunek, ale wybuch był słaby. Świadkowie mówią, że zanim mężczyzna został postrzelony przez żołnierzy patrolujących dworzec, krzyczał "Allahu Akbar".

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek