Nie wyślemy już Amerykanów do Korei Północnej

Biuro podróży Young Pioneer Tours, które wysłało amerykańskiego studenta Otto Warmbiera do Korei Północnej, gdzie był więziony przez prawie półtora roku, ogłosiło, że nie będzie już organizować podróży Amerykanów do Korei Północnej

Publikacja: 20.06.2017 10:43

Otto Warmbier podczas procesu w marcu 2016 roku.

Otto Warmbier podczas procesu w marcu 2016 roku.

Foto: AFP

22-letni Warmbier, który powrócił do USA z Korei Północnej w stanie śpiączki, zmarł wczoraj w szpitalu w Cincinnati.

"Nigdy zatrzymania w Korei Północnej nie skończyły się tak tragicznie" - napisało Young Pioneer Tours na Facebooku, dodając, że śmierć Warmbiera spowodowała, że biuro zrewiduje swoje stanowisko w sprawie amerykańskich turystów. "Ryzyko dla Amerykanów odwiedzających Koreę Północną jest zbyt wysokie. Nie będziemy już organizować podróży do Korei Północnej dla amerykańskich obywateli" - zapowiedziano.

Agencja AFP podkreśla, że to biuro turystyczne z siedzibą w chińskim mieście Xian zostało utworzone w 2008 roku przez obywatela brytyjskiego. Kieruje się dewizą, by "zabierać turystów tam, gdzie ich matki nie chcą, by jechali". Jest jednym z niewielu biur, które organizowało podróże do Korei Północnej, gdzie proponowało w szczególności przejażdżki rowerowe czy nurkowanie. Po informacji o śpiączce Warmbiera biuro było ostro krytykowane; w swojej ofercie prezentowało Koreę Północną jako "prawdopodobnie najbezpieczniejsze miejsce na świecie".

Wczoraj rodzina studenta stwierdziła, że przyczyną zgonu Warmbiera były tortury, których doznał podczas pobytu w północnokoreańskim więzieniu. "Nie był w stanie mówić, nie widział i nie reagował na słowne polecenia" - poinformowano w oświadczeniu. Po powrocie Warmbiera do USA okazało się, że był on w stanie wegetatywnym od ponad roku.

Według władz północnokoreańskich przyczyną śpiączki było zatrucie jadem kiełbasianym, ale amerykańscy lekarze, podając w wątpliwość te oświadczenia, stwierdzili, że doznał on ciężkich uszkodzeń mózgu. 13 czerwca został ewakuowany z Korei Północnej do szpitala w jego rodzinnym mieście Cincinnati, w stanie Ohio. Władze Korei Północnej oświadczyły, że Warmbier został zwolniony "z powodów humanitarnych".

Warmbier przybył do Korei Północnej jako turysta. Został aresztowany 2 stycznia 2016 r. i skazany na 15 lat ciężkich robót za próbę kradzieży propagandowego plakatu z hotelu, w którym się zatrzymał.

Prezydent USA Donald Trump, po ogłoszeniu wiadomości o śmierci studenta, potępił "brutalny reżim" w Pjongjangu.

22-letni Warmbier, który powrócił do USA z Korei Północnej w stanie śpiączki, zmarł wczoraj w szpitalu w Cincinnati.

"Nigdy zatrzymania w Korei Północnej nie skończyły się tak tragicznie" - napisało Young Pioneer Tours na Facebooku, dodając, że śmierć Warmbiera spowodowała, że biuro zrewiduje swoje stanowisko w sprawie amerykańskich turystów. "Ryzyko dla Amerykanów odwiedzających Koreę Północną jest zbyt wysokie. Nie będziemy już organizować podróży do Korei Północnej dla amerykańskich obywateli" - zapowiedziano.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek