Międzynarodowa zrzutka na remont paryskiej Notre Dame

Słynna paryska katedra Notre Dame, która w tym roku obchodzi 854. rocznicę swego powstania, potrzebuje pilnie 100 mln euro na niezbędne naprawy przypór, witraży, gargulców i kamieniarki - alarmują konserwatorzy

Publikacja: 08.06.2017 07:26

Międzynarodowa zrzutka na remont paryskiej Notre Dame

Foto: Filip Frydrykiewicz

Jak napisał kilka dni temu brytyjski dziennik "The Telegraph", "Victor Hugo, który pomógł ocalić katedrę niemal dwa wieki temu swoją powieścią +Dzwonnik z Notre Dame+, przewracałby się w grobie, gdyby ujrzał, w jakim stanie jest dziś katedra".

Arcydzieło architektury francuskiego gotyku, które przetrwało zbezczeszczenie i zdewastowanie podczas rewolucji francuskiej, może pomieścić ok. 9 tysięcy wiernych. Jej zachodnia fasada należy do najpiękniejszych wśród wczesnogotyckich katedr dzięki swoim idealnym proporcjom. Notre Dame de Paris jest jedną z największych kater świata, nie tylko Paryża, przyciąga co roku ok. 13-14 mln turystów.

- Zbieramy pięć milionów co roku dzięki naszym gościom i donatorom; państwo na utrzymanie budowli łoży dwa miliony euro rocznie - powiedział dziennikowi "Le Soir" Andre Finot, rzecznik Notre Dame. - Jeśli chcemy uratować katedrę trzeba będzie szukać prywatnych pieniędzy.

Paryska archidiecezja wystosowała w końcu maja apel o połączenie sił i konsolidację środków na prace renowacyjne, szacowanych na 100 mln euro. W celu ratowania katedry Notre Dame powstała m.in. fundacja w USA, by zbierać fundusze za Atlantykiem.

Nazwana Friends of Notre Dame de Paris otrzymała zgodę ministerstwa skarbu USA na zbieranie datków. Wśród turystów z całego świata zwłaszcza Amerykanie są uwrażliwieni na los Notre Dame, a to dzięki... musicalowi granemu od 17 lat w Las Vegas" - powiedział dziennikowi "Le Figaro" Michel Picaud, inżynier zaangażowany w prace fundacji.

Na wiosnę 2018 roku arcybiskup Paryża zacznie składać wizyty w dużych amerykańskich miastach, od Nowego Jorku po Los Angeles w celu zmobilizowania bogatych potencjalnych sponsorów ratowania jednego z symboli Paryża.

W połowie maja, jak podały władze kościelne, archidiecezja paryska i Pałac Elizejski podpisały porozumienie mające przyspieszyć prace konserwatorskie, na które w ciągu 10 lat zgromadzonych będzie 60 mln euro z kredytów publicznych i funduszy prywatnych. Ramowe porozumienie podpisali minister kultury Audrey Azoulay, kardynał Andre Vingt-Trois i burmistrz Paryża Anne Hidalgo. Do państwowych pieniędzy dojdzie subwencja Fundacji Przyszłość Dziedzictwa Kultury Paryża pod egidą Fundacji Notre Dame.

Katedra, jak wszystkie zabytkowe kościoły we Francji stanowi własność laickiego państwa, które łoży na jej utrzymanie. Są to środki niewystarczające, skoro zawaleniem się grozi strzelista iglica zbudowana przez Eugene'a Violette-Le-Duca podczas prac konserwatorskich po zniszczeniach rewolucyjnych. Rozpadają się pinakle (sterczyny), słynne rzygacze (gargulce) odprowadzające wodę deszczową jak najdalej od murów i dodane (nad rozetą) przez architekta chimery, które Viollet-le-Duc zaprojektował, inspirując się ilustracjami Honore'a Daumiera.

Dachy przeciekają, zagrożone są także łęki odporowe, widoczne z boków i od strony prezbiterium, które nadają katedrze wygląd wielkiego kraba. Dzięki nim jest ona tak ogromna i wznosi się tak wysoko, ponieważ przenoszą one siły parcia ze sklepienia nad nawą główną i przekazują na zewnętrzne przypory.

Na restaurację samej tylko iglicy trzeba 6-10 mln euro - stwierdził w szczegółowym raporcie Philippe Villeneuve, naczelny architekt do spraw konserwacji zabytków historycznych.

Zbudowana w 1345 roku po 178 latach prac, Notre Dame de Paris nie pierwszy raz wymaga gruntownej restauracji. W 1844 roku pierwszą, po zniszczeniach rewolucyjnych, przeprowadził Viollet-Le-Duc.

Podczas rewolucji katedra, jak większość francuskich kościołów, bardzo ucierpiała, m.in. rozbito posągi Królów Judy z galerii na fasadzie zachodniej między portalami a wielką rozetą. Motłoch myślał, że są to królowie Francji. Odnalazły się one niemal 200 lat później.

Ponad 20 uszkodzonych głów Królów Judy, odnalezionych z 364 fragmentami w 1977 roku, znajduje się obecnie w Muzeum de Cluny, jednej z trzech największych na świecie placówek muzealnych poświęconych sztuce średniowiecza. Razem z romańskimi kapitelami z innych paryskich kościołów i rzeźb z opactwa Saint Denis, należą do najcenniejszych dzieł francuskiej rzeźby architektonicznej.

W okresie rewolucji, w 1793 roku, katedrę zamieniono na Świątynię Rozumu z portretami Murata jako Jezusa i Robespierre'a jako nowego Mesjasza. Urządzano w niej specyficzne "święta" połączone z dewastowaniem przedmiotów o sakralnym charakterze, co trwało do egzekucji Robespierre'a. 27 lipca 1794 roku katedrę zamieniono na magazyn.

Katedra narażona jest także na niszczenie kamienia spowodowane zanieczyszczeniem powietrza i żeby przetrwała dłużej, trzeba jeszcze więcej pieniędzy. Jak twierdzi jedno ze źródeł bliskich sprawie, należałoby znaleźć 150 mln euro w ciągu 20 lat dla Notre Dame.

Jak napisał kilka dni temu brytyjski dziennik "The Telegraph", "Victor Hugo, który pomógł ocalić katedrę niemal dwa wieki temu swoją powieścią +Dzwonnik z Notre Dame+, przewracałby się w grobie, gdyby ujrzał, w jakim stanie jest dziś katedra".

Arcydzieło architektury francuskiego gotyku, które przetrwało zbezczeszczenie i zdewastowanie podczas rewolucji francuskiej, może pomieścić ok. 9 tysięcy wiernych. Jej zachodnia fasada należy do najpiękniejszych wśród wczesnogotyckich katedr dzięki swoim idealnym proporcjom. Notre Dame de Paris jest jedną z największych kater świata, nie tylko Paryża, przyciąga co roku ok. 13-14 mln turystów.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy