Turyści, w tym polscy, opuszczają Gambię

Turyści, w tym klienci biura podróży Rainbow, opuszczają Gambię. Powodem jest napięta sytuacja, grożąca wybuchem wojny domowej

Publikacja: 18.01.2017 14:14

Szczycy turyści z Europy wyjeżdżają z Gambii

Szczycy turyści z Europy wyjeżdżają z Gambii

Foto: AFP

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podniosło dzisiaj ostrzeżenie przed wyjazdami do Gambii do trzeciego stopnia "nie podróżuj".

"W związku z deklaracją urzędującego prezydenta Yahya Jammeh o braku zamiaru ustąpienia ze stanowiska w konstytucyjnej dacie 18 stycznia 2017 r. oraz wprowadzeniem z dniem 17 stycznia 2017 r. stanu wyjątkowego na terenie całego kraju, możliwa jest gwałtowna eskalacja kryzysu politycznego oraz interwencja zbrojna w Gambii. Na terenie całego kraju dochodzić może do niekontrolowanych demonstracji i niebezpiecznych zamieszek. Nie można wykluczyć załamania się porządku publicznego i starć sił zbrojnych. Możliwe są ograniczenia w transporcie lądowym i lotniczym, w tym zamknięcie międzynarodowego lotniska w Bandżulu oraz granic lądowych.

Obywatelom polskim przebywającym w Gambii zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności, unikanie zgromadzeń publicznych, stosowanie się do zaleceń miejscowych sił porządkowych i monitorowanie na bieżąco sytuacji bezpieczeństwa, która może ulec gwałtownemu pogorszeniu" - czytamy w komunikacie.

Biura podróży z Europy zabierają więc z Gambii swoich klientów. Wśród nich jest też około 190 klientów biura podróży Rainbow. - Samolot po nich wyleci jutro. Odlecą z Bandżul o godzinie 8.50 - mówi nam rzecznik touroperatora Radomir Świderski. Normalnie turyści zostaliby w Afryce do piątku.

Jak dodaje Świderski, jest jeszcze grupa turystów, którzy podróżują po sąsiednim Senegalu z biurem podróży Rainbow. Oni zostaną zabrani bezpośrednio z tego kraju, nie będą już wracać do Gambii.

Rainbow poinformował agentów turystycznych, że zawiesza sprzedawanie imprez turystycznych do Gambii, Senegalu i Gwinei Bissau. Organizował tam wyjazdy pobytowe i objazdowe. Zawieszenie nie ma oznaczonego terminu. - Jak się sytuacja uspokoi, wznowimy sprzedaż i loty - deklaruje Świderski.

Razem z turystami wrócą do kraju rezydenci i piloci biura podróży.

Klienci touroperatora, którzy mieli ceciec do Gambii 20 stycznia, mogą odzyskać w całości wpłacone pieniądze lub zamienić wyjazd na inny, dowolny, termin. Mogą też wybrać sobie inny kierunek. - Wyjazdy do Gambii są stosunkowo tanie, jeśli wziąć pod uwagę kierunki egzotyczne. Jeśli klienci chcieliby pojechać w podobnej cenie, mogliby polecieć do Sri Lanki lub Kenii, albo z niewielką dopłatą do Tajlandii. Kuba już jest sporo droższa, bo znakomicie się sprzedaje - opowiada rzecznik. - Ale nasi klienci mogą też wybrać każde inne miejsce, na przykład mogą polecieć na Wyspy Kanaryjskie w lecie - dodaje.

Rainbow deklaruje, że zamiana dokona się z "zachowaniem promocji i rabatów z dnia zakupu lub po aktualnej cenie z systemu rezerwacyjnego, w przypadku, gdy cena jest korzystniejsza dla klienta".

"Sytuacja na miejscu jest dynamiczna, dlatego o decyzjach w sprawie dalszych terminów, jak i o pojawieniu się nowych okoliczności, będziemy informować na bieżąco" - informuje biuro podróży.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?